Garmin Pay dostępne dla klientów Getin Banku

Płatności zegarkami Garmina są już dostępne dla klientów kolejnego banku w Polsce. Do Santandera, PKO Banku Polskiego i Nest Banku dołącza Getin Bank. Na razie przy użyciu Garmin Pay mogą płacić tylko ci klienci Getinu, którzy posiadają karty z logiem Mastercard.

O sprawie pierwszy napisał serwis Cashless. Na stronie Garmin Pay można znaleźć potwierdzenie tych informacji. Getin dołączył do listy banków obsługujących standard, ale na razie tylko dla posiadaczy kart Mastercard.

Garmin Pay w kolejnym banku. Do listy dołącza Getin

Powiększ

Garmin-Pay-w-Getin-Banku
Garmin Pay w Getin Banku.

Jak działa Garmin Pay? Wystarczy zainstalować na swoim smartfonie aplikację Garmin Connect i podpiąć do niej kartę płatniczą. Następnie parujemy telefon z zegarkiem, nadajemy PIN i możemy płacić we wszystkich terminalach wyposażonych w funkcję zbliżeniową. Usługa działa na następujących modelach zegarków Garmin: fēnix 5S Plus, fēnix 5 Plus, fenix 5X Plus, Forerunner 645, Forerunner 645 Music oraz vívoactive 3 i vívoactive 3 Music.

Smartwatch łączy się z telefonem za pomocą bluetootha, ale płacić można także bez aktywnego połączenia ze smartfonem. Natomiast jeżeli zegarek jest zsynchronizowany z telefonem, wtedy na smartfonie zobaczymy informacje o dokonanej transakcji. Przed dokonaniem płatności na ekranie smartwatcha trzeba jeszcze wybrać kartę, którą chcemy obciążyć (jeżeli mamy ich kilka).

Warto dodać, że kodu PIN nie trzeba podawać za każdym razem – wystarczy, że rano po założeniu zegarka wpiszemy PIN i przez następne 24 godziny można dokonywać płatności bez jego podawania. Nawet w przypadku transakcji powyżej 50 zł. Jest tylko jeden warunek – w tym czasie nie można zdjąć zegarka z ręki.

Pierwszym bankiem, który wprowadził usługę Garmin Pay w Polsce był Santander Bank Polska (wtedy jeszcze BZ WBK). Teraz Santander oferuje także płatności z wykorzystaniem innej marki smartwatchy – Fitbit. Fitbit Pay jest dostępne w banku od października 2018 i działa na modelach Versa i Ionic (oraz Ionic w wersji Adidas).

/Rafał Tomaszewski