Ile wart jest rynek dronów konsumenckich? Jeden dron na 100 Polaków

Fintek
Fintek
#5G
Opublikowano: 22 października 2019, 16:06 Aktualizacja: 22 października 2019, 16:06

Zdaniem Polskiego Instytutu Ekonomicznego wartość polskiego rynku dronów konsumenckich w latach 2017-2026 wyniesie 1,08 mld zł. Równie imponująca będzie liczba sprzedanych urządzeń, która ma szansę przekroczyć 386 tys. sztuk. Co setny Polak będzie miał swojego drona.

To nie prywatni odbiorcy, a polska gospodarka może najwięcej skorzystać na popularyzacji „bezzałogowców”. Wg umiarkowanego scenariusza, branża dronowa może wygenerować od 576 do nawet 900 mld złotych do 2026 roku. Drony będą też odgrywały coraz większą rolę w służbach mundurowych i ratownictwie.

– Drony pozwalają na wykonywanie bardzo niebezpiecznych działań, takich jak wykonywanie zdjęć, wideo, czy ocena stanu infrastruktury z powietrza, które do tej pory były wykonywane z samolotów, lub przez wykwalifikowanych specjalistów. Możemy tu wymienić np. wymianę oświetlenia na masztach telekomunikacyjnych, ocenę stanu kominów w elektrowniach, identyfikowanie źródeł pożarów czy wsparcie w poszukiwaniach osób zaginionych. Można powiedzieć, że drony są rozszerzeniem ludzkich zmysłów. Obecnie jest to zmysł wzroku, pozwalający ocenić wizualnie miejsca i elementy do tej pory poza naszym zasięgiem, ale z czasem drony będą wyposażane w aparaty nasłuchowe czy wykrywające gazy i zapachy, dzięki czemu sprawdzimy czy w instalacji nie ma wycieku gazu i czy natężenie hałasu w danym miejscu nie przekracza norm – powiedział Karol Sawicki, Dyrektor ds. rozwoju rynku w Esri Polska.

Największymi beneficjentami dronowej rewolucji będzie branża budowlana, gdzie wartość tej gałęzi gospodarki w Polsce wyniesie ponad 627 mln zł oraz rolnictwo (612 mln zł). Drony znajdą także zastosowanie w telekomunikacji, energetyce czy ubezpieczeniach oraz w administracji publicznej.

Skąd takie zainteresowanie bezzałogowymi statkami powietrznymi?

To przede wszystkim ograniczenie kosztów i zwiększenie bezpieczeństwa pracowników. Wg raportu Skywardz 2018 roku, 1 na 10 firm w USA wykorzystuje już drony, a 88 proc. z nich odnotowała zwrot z inwestycji już w przeciągu roku.

Firmy, które są świadome potencjału wykorzystania dronów w biznesie nie decydują się na inwestycję w nadziei na znalezienie korzyści, ale mają jasno określone wyzwania biznesowe, które drony mają rozwiązać. Oczywiście samo wykorzystanie drona to jedno, kolejnym krokiem jest odpowiednia interpretacja danych i podjęcie stosownych działań, w czym pomagają np. rozwiązania location intelligence.

Firmy wykorzystują rozwiązania z obszaru sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego, aby przetwarzać dane zbierane przez drony. Wizualizacja danych najczęściej odbywa się za pomocą systemów informacji geograficznej (GIS), dzięki czemu jest ona zrozumiała dla osób, bez wykształcenia technicznego. Przykładem może być oznaczenie na mapie miejsc, gdzie doszło do awarii sieci lub gdzie droga została zablokowana przez powalone drzewa.

„Bezzałogowiec” dla rolnictwa

Jeśli weźmie się pod uwagę, że tylko jedna choroba roślin uprawnych w jednym ze stanów w USA przyniosła straty w tym sektorze na kwotę 104 milionów dolarów w ciągu roku, można zrozumieć, dlaczego wykorzystanie dronów w rolnictwie staje się takie istotne. Rolnicy mogą wykorzystywać drony na kilka sposobów, aby ograniczyć straty i maksymalizować zyski. Pierwszy to monitorowanie pól w poszukiwaniu chorób, ale także w sytuacjach kryzysowych takich jak pożary czy podtopienia.

Nowoczesne bezzałogowce i oprogramowanie do analizy danych w pełni automatyzuje ten proces, a rolnik otrzymuje gotową informację, który fragment pola wymaga interwencji. Monitorowanie pól może być też przydatne w przypadku konieczności zebrania dokumentacji potrzebnej do uzyskania pomocy finansowej od państwa lub odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej.

Specjalistyczne drony umożliwiają także dokonywanie precyzyjnego nawożenia i oprysków pól, co sprawia, że działania są bardziej efektywne i mniej szkodliwe dla środowiska. Dodatkowo dron patrolujący uprawy skutecznie odstrasza dzikie zwierzęta niszczące uprawy.

Dron dla przemysłu

Branża przemysłowa i budowlana to kolejni beneficjenci dronowej rewolucji. Bezzałogowe statki powietrzne przydają się m.in. w procesie ekspansji i budowy nowych obiektów. Dostarczają informacji na temat postępu prac, pozwalają na dokonywanie obliczeń wolumetrycznych, aby stwierdzić, czy materiały budowlane wymagają uzupełnienia, służą do wykrywania potencjalnych zagrożeń na terenie budowy.

Drony (także lądowe) mogą wykonywać zdjęcia całego obiektu w technologii LIDAR, które służą do tworzenia dokładnych planów budynku. Daje to pracownikom spójny widok miejsca pracy lub środowiska przemysłowego, co w połączeniu z urządzeniami IoT może posłużyć do wykonywania zaawansowanych routingów czy analiz środowiska wewnętrznego, w tym ruchu wzorców ruchu na terenie zakładu, zasobów czy infrastruktury.

Dron dla telekomunikacji

Ostatnią branżą, o której warto wspomnieć w kontekście wykorzystania dronów są firmy telekomunikacyjne. Oprócz monitorowania obiektów takich jak anteny i nadajniki, operatorzy mogą wykorzystać drony do pokrywania luk w zasięgu sieci komórkowych. Dron staje się latającą anteną i wieżą komórkową w jednym. Może to być szczególnie przydatne w przypadku kataklizmów jak wichury, które mogą uszkodzić nadajniki naziemne.

Dron dla Policji

Drony to także coraz częściej niezbędne wyposażenie policji i służb mundurowych. Przekonali się o tym m.in. uczestnicy trzydniowego seminarium szkoleniowego na temat bezzałogowych statków powietrznych, które odbyło się w Szkole Policji w Katowicach we wrześniu 2019 roku. Uczestnicy seminarium dowiedzieli się m.in. o wykorzystaniu danych zbieranych przez bezzałogowe statki powietrzne i poznawali możliwości dronów w obszarze zapewnienia bezpieczeństwa publicznego. Jedną z osób prowadzących szkolenie był Robert Jędrzejczak z Esri Polska, która jest członkiem Polskiej Izby Systemów Bezzałogowych.

– Drony mogą wspierać Policję i służby mundurowe m.in. w trakcie poszukiwania osób zaginionych, gdzie obserwacja z powietrza połączona np. z wykorzystaniem kamer termowizyjnych jest niezwykle istotna. „Bezzałogowce” pomagają także w badaniu natężenia ruchu drogowego czy śledzenia podejrzanych. Wszystkie dane zebrane przez bezzałogowe statki powietrzne mogą być później przeanalizowane w celu wyciągania bardziej dokładnych wniosków – podsumowuje Robert Jędrzejczak.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

ile-wart-jest-rynek-dronow-konsumenckich-jeden-dron-na-100-polakow