24 sierpnia 2017, 09:00:Ustawa o Kredycie Hipotecznym - Nowe Wymagania Kwalifikacyjne 2017! - Warszawa

Matt Komorowski, PayPal dla Fintek.pl- 2 miliardy ludzi wciąż nie ma konta

Matt Komorowski, PayPal - dla Fintek.pl.

PayPal to jedna z najstarszych firm fintechowych na świecie, a jednym z jej założycieli był sam Elon Musk. Teraz PayPal stoi przed wieloma wyzwaniami, gdyż musi mierzyć się z nowymi graczami, którzy wchodzą na rynek i z bankami, które stają się coraz bardziej innowacyjne.

Zapraszamy na rozmowę z Mattem Komorowskim, Generalnym Menadżerem PayPal w Północnej i Centralnej Europie. Porozmawialiśmy o polskim rynku FinTech, postępie technologicznym banków, przyszłości płatności i planach na przyszłość samego PayPala. Wywiad przeprowadził Rafał Tomaszewski.

Czytaj także: Nowy rejestr stron zakazanych od KNF-u

Rafał Tomaszewski: Jaka jest Pana opinia na temat polskiego rynku fintech i jego potencjału?

Matt Komorowski: Polska jest krajem, któremu zdecydowanie warto się przyglądać pod względem rynku fintech i jego potencjału. Wysokie tempo wzrostu w różnych obszarach oraz coraz bardziej świadome społeczeństwo przyciąga dziś firmy finansowo-technologiczne z całego świata – i będzie to robić coraz częściej. Łączna wartość polskiego rynku fintech wynosi obecnie około 860 mln euro, a zgodnie z raportem CEE FinTech Deloitte jest postrzegany jako jeden z największych takich rynków w Europie Środkowej i Wschodniej.

Istotą potencjału rozwoju sektora fintech w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej jest przede wszystkim duża mobilność mieszkańców tego regionu. Około 75% Polaków ma dostęp do Internetu, a prawie 45% korzysta z smartfonów. Ponadto, według danych McKinsey przewiduje się, że do roku 2020 każdy Polak będzie miał dostęp do internetu. To bardzo optymistyczne oczekiwania, ale jest to oczywiście dobra wiadomość dla sektora fintech.

R.T.: Czy innowacje banków operujących w Polsce stanowią przeszkodę dla fintechów?

 M.K.: Nie sądzę. Moim zdaniem innowacje spowodowane rozwojem przemysłu fintech są ogromną szansą dla rozwoju banków oraz innych dojrzałych instytucji finansowych – i vice versa. Banki i firmy fintech biorą teraz udział w tym samym wyścigu, a ich cel jest prosty: szybkie i bezpieczne płatności dla wszystkich na całym świecie.

Jedną z perspektyw wzrostu polskiego rynku finansowego jest właśnie stała współpraca pomiędzy bankami i firmami fintech. Obie strony próbują rozwijać swoje produkty biorąc pod uwagę silne wzajemne korzyści, które pomagają zapewnić wysokiej jakości usługi i zaspokajać nowe potrzeby klientów.

Również globalnie, ponad 90% banków planuje współpracę z firmami fintech. Trudno się temu jednak dziwić patrząc na preferencje konsumentów. Wybierając usługę finansową, jedna trzecia klientów twierdzi, że wygoda jest najważniejszym czynnikiem. Dwie trzecie są natomiast gotowe zastąpić doradcę finansowego lub ubezpieczeniowego wygodniejszym rozwiązaniem technologicznym. Myślę, że ten trend zdecydowanie będzie kontynuowany.

Czytaj także: 100 tys. dolarów za pomysł na smog

R.T.: Jak wygląda polski rynek bankowy w porównaniu z rynkiem amerykańskim?

M.K.: Polskie banki znajdują się dziś na wysokim poziomie rozwoju technologicznego i jestem pewien, że będą nadal wprowadzać dalsze innowacje. Niektóre banki, zaczynały jako start-upy. Dzisiejsze otoczenie finansowe w Polsce jest wyjątkowo korzystne dla nowych rozwiązań.

Co istotne, zakupy i płatności mobilne rozwijają się w Polsce już od kilkunastu lat. Odsetek właścicieli urządzeń przenośnych, którzy kupują przez smartfona lub tablet, wynosi 69% w Polsce i 74% w Stanach Zjednoczonych – różnica nie jest więc duża. Zachowanie polskich klientów jest w zasadzie identyczne z klientami na rynkach zachodnich i dobrze jest widzieć gdy takie nowinki, jak płacenie w podróży lub porządkowanie codziennych zadań finansowych za pośrednictwem telefonu komórkowego, stają się codzienną rutyną.

Dzięki e-commerce i technologii płatności elektronicznych, sektor finansowy w ciągu ostatnich kilku lat zmienił się znacznie bardziej, niż w całym poprzednim stuleciu. Ma to znaczenie nie mniejsze, niż na większości zachodnich rynków.

R.T.: Amerykańskie banki niedawno uruchomiły Zelle, które ma zakończyć dominację Venmo na rynku płatności P2P. Venmo należy do PayPal. Czy boisz się inicjatywy amerykańskich banków? Ta sytuacja przypomina utworzenie polskiego BLIKA.

M.K.: 

Venmo jest jednym z najszybciej rozwijających się produktów w naszym portfolio. W 2016 przeprocesował ponad 17,6 miliardów dolarów, co oznacza wzrost o prawie 135% z roku na rok. Nasi najbardziej aktywni użytkownicy sprawdzają Venmo codziennie, a przeciętny użytkownik korzysta z niego 2-3 razy tygodniowo - nie tylko aby zobaczyć swoje płatności, ale także zerknąć na to, co robią jego przyjaciele i rodzina.

Jeśli chodzi o debiut Zelle, jesteśmy otwarci na wszelkie rozwiązania, które pomagają ludziom odejść od niezręczności gotówki. Od lat miliony naszych klientów używają swoich smartfonów do wysyłania pieniędzy, a wiadomość, że więcej instytucji finansowych i firm wprowadzi podobne usługi tylko pomoże w upowszechnianiu płatności cyfrowych.

R.T.:Jakie nowe rozwiązania PayPal przygotowuje dla swoich klientów? Jaka jest misja PayPal i cele strategiczne?

Matt Komorowski z PayPal dla Fintek.pl.

 M.K.: Ideą wszystkich naszych produktów jest uczynienie płatności prostymi i bezpiecznymi. Obecnie funkcjonują w tle i stają się intuicyjne. Dla wielu mobilność to wciąż przyszłość branży. My uważamy, że to standard, a sprzedający muszą myśleć o mobilności już teraz, aby pozostać konkurencyjnym i spełniać oczekiwania klientów.

Jednym z naszych strategicznych celów jest dostarczanie klientom najlepszych rozwiązań, dając im pełen wybór i opcjonalność. Monitorujemy powstające innowacje i wprowadzamy własne: jak zakupy z One Touch, który został już uruchomiony w Polsce wcześniej i nie potrzebuje dodatkowej integracji po stronie sprzedającego, czy PayPal.me dla firm, które wprowadziliśmy w Polsce w tym roku. Inny przykładem jest nasza inwestycja w firmę Modest, czyli handel kontekstowy.

W skrócie, oznacza on dla konsumentów możliwość kupowania w miejscach, w których nie ma sklepu internetowego lub tzw. koszyka. Najlepszym przykładem jest Pinterest ze swoją opcja przycisku "kup teraz" i dokonania zakupu za pomocą jednego kliknięcia - cała transakcja dzieje się w tle. W ten sposób otwieramy wiele nowych kanałów handlowych. Obecnie sklep internetowy może być wszędzie: na Pintereście, na Instagramie, w Messengerze, w wiadomościach e-mail lub tekście. To zrewolucjonizuje rynek.

R.T.: Nie ma jednej definicji fintechu. Jak ty byś zdefiniował to zjawisko?

M.K.: Dla mnie firmy fintech to te, które rewolucjonizują branżę finansową, szczególnie w sferze cyfrowej. Wartość inwestycji fintechowych na całym świecie osiągnie 46 miliardów dolarów w roku 2020. Rzeczy, które dziś przyjmujemy za pewnik – płacenie rachunków, wysyłanie pieniędzy do bliskiej osoby za pośrednictwem Internetu – były niezwykle czasochłonne i kosztowne.

Teraz stajemy przed pytaniem – czy możemy uczynić usługi finansowe jeszcze wygodniejszymi, bezpieczniejszymi i dostępniejszymi dla większej liczby osób na całym świecie? Mając na uwadze fakt, że na świecie żyją 2 miliardy osób, które nie mają konta bankowego (zgodnie z danymi Banku Światowego) – to wyzwanie, z którym firmy fintech muszą się jeszcze zmierzyć.

Czytaj także: Paweł Jaroszek, ZUS – Nie stronimy od nowych technologii

R.T.: Jakie są zwyczaje Polaków z punktu widzenia zakupów? Jak często kupujemy w zagranicznych sklepach i ile wydajemy?

 M.K.: Od kilku lat razem z Ipsos przygotowujemy coroczne raporty dotyczące handlu transgranicznego. Zgodnie z ich wynikami, prawie 76% polskich internautów dokonywało zakupów online w 2016 roku, a wartość handlu transgranicznego w Polsce ma wzrosnąć o prawie 24% w 2017 r. Najbardziej popularne wśród Polaków są międzynarodowe sklepy internetowe zlokalizowane w Chinach, Wielkiej Brytanii i Niemczech. Lepsze ceny są decydującym czynnikiem przy dokonywaniu zakupów za granicą. Drugim czynnikiem jest natomiast dostęp do artykułów niedostępnych w kraju.

Jednocześnie, dla 38% kupujących w Polsce największą obawą, jeżeli chodzi o zakupy w internecie, jest strach przed otrzymaniem przedmiotu niezgodnego z opisem. Inną, znaczącą barierą są koszty wysyłki – 20% kupujących transgranicznie twierdzi, że jest to jeden z powodów dla którego nie kupują częściej za granicą.

Takie wyniki wskazują, że zarówno e-biznes, jak i handel transgraniczny sprowadzają się do przejrzystości i zaufania wobec sprzedawcy. Rozpoznając tę potrzebę, w PayPal chcemy wspierać sprzedawców online w budowaniu ich wiarygodności wśród lokalnych i zagranicznych klientów. Dlatego aktywnie dostarczamy naszym polskim Partnerom takich narzędzi jak PayPal PassPort i Zwrot kosztów odesłania przedmiotu , czy nasze programy ochrony kupujących i sprzedających, które pomagają im przyciągać więcej klientów zza granicy. Nawiasem mówiąc, nasz program ochrony sprzedających w Polsce został niedawno rozszerzony o niematerialne towary, usługi i podróże.

Program ochrony sprzedających obejmuje sprzedawców w przypadku roszczeń, zwrotu kosztów lub problemów, które są wynikiem nieautoryzowanych zakupów lub w przypadku, gdy przedmiot nie został odebrany. Na przykład jeśli sprzedawca otrzymał nieupoważnioną płatność – na przykład z konta zaatakowanego przez hakera – lub kupujący twierdzi, że nie otrzymał przedmiotu – w takich przypadkach nasza ochrona kupujących pokrywa pełną kwotę płatności w ramach kwalifikujących się transakcji. Wcześniej stosowano takie rozwiązanie w Polsce tylko do towarów materialnych. Teraz dotyczy to również usług (np. projektowania, edukacji lub fotografii itp.), biletów (koncertów, pokazów, imprez sportowych itp.) oraz podróży (wycieczki, loty lub rezerwacje hoteli itp.).

R.T.: Elon Musk był jednym z założycieli PayPal. To człowiek, który chce zmienić świat na wiele sposobów. W jaki sposób PayPal chce zmieniać świat?

M. K.: Uważam, że wspieranie cyfrowej rewolucji w sektorze płatności jest pozytywną zmianą – udostępnienie ludziom pełnej gamy usług finansowych za pośrednictwem ich urządzeń przenośnych – w dowolnym czasie i miejscu – stwarza ogromna różnicę dla milionów klientów na całym świecie.

Dziś PayPal ma 210 milionów aktywnych użytkowników na ponad 200 rynkach i odnotowuje 25% wzrost wartości transakcji. Jeżeli wrócimy do 1999 roku, kiedy powstał nasz system, płatności internetowe były prawdziwie dysruptywnym zjawiskiem. W tamtych czasach płaciło się za zakupy online wysyłając czek, co zajmowało nawet kilka dni. Następnie, bank potrzebował kolejnych kilku dni na jego przeprocesowanie. My wprowadziliśmy natomiast produkt, który zmienił rynek,  oferując klientom potwierdzenie płatności w czasie rzeczywistym. To właśnie był moment, w którym wszystko się zaczęło.

Jak już wspomniałem, 2 miliardy ludzi na całym świecie nie posiada konta bankowego. Realizacja nawet najprostszych transakcji kosztuje ich wiele wysiłku (i pieniędzy). To absurdalne, biorąc pod uwagę z jaką technologią mamy dziś do czynienia. Powinniśmy być w stanie zrobić to w znacznie szybszy, prostszy i łatwiejszy do zrozumienia sposób, który oszczędzi ludziom czas, jest bardziej bezpieczny, a co najważniejsze, znacznie mniej kosztowny. To jest właśnie powszechna misja, która napędza także nas.

R.T.: Jaka będzie przyszłość płatności? Jak będziemy płacić za 20-30 lat? Czy będą używane wszelkiego rodzaju wearables (odzież lub akcesoria, które zawierają zaawansowane technologicznie gadżety)?

 M.K.: Sektor płatniczy jest niezwykle dynamicznym obszarem. Świat usług finansowych jest ponownie definiowany przez mobilność i digitalizację – i tak, wearables mogą się stać (i już są) częścią tej gry. Wiele osób próbowało przewidzieć upadek gotówki i często się myliło. Chociaż 85% transakcji wciąż odbywa się za pośrednictwem gotówki, widać, że stopniowo ulega ona digitalizacji.

Nie ma wątpliwości, że urządzenia mobilne, włączając w to wereables, prowadzą do cyfryzacji pieniędzy. Już dziś mamy w dłoni tak naprawdę siłę całego oddziału bankowego. Jeśli chodzi o PayPal, w 2010 r. tylko 1% transakcji zostało przeprowadzonych za pośrednictwem urządzeń przenośnych, obecnie jest to ponad 30% i jestem pewien, że liczba ta będzie rosnąć z roku na rok.

R.T.:Jaki jest Twój pogląd na krypotwaluty i technologię blockchain? Czy jest to coś, czemu firma PayPal przygląda się z zainteresowaniem?

 M.K.: PayPal stał się pierwszym ważnym graczem na rynku fintech, który wspierał Bitcoin w 2014 roku, ponieważ dostrzegamy transformacyjny potencjał blockchain. Zgodnie z naszą historią innowacji technologicznych, zaangażowaliśmy się we współpracę z szeroką gamą podmiotów z tego ekosystemu  i wdrożyliśmy wiele wewnętrznych eksperymentów, aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób technologia blockchain może przyczynić się do naszego dążenia do bycia największą na świecie otwartą platformą płatności cyfrowych.

Wierzymy jednak, że realizacja możliwości jakie stwarza blockchain może zająć jeszcze kilka lat. PayPal na bieżąco analizuje gdzie i jak może w pozytywny sposób przyczynić się do rozwoju ekosystemu w sposób, który przyniesie korzyści milionom naszych klientów i kluczowych partnerów oraz będzie miał więcej do zaproponowania w przyszłości.

R.T.: Dziękuję za rozmowę.

M.K.: Dziękuję.

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone