14 grudnia 2018, 10:00:III Ogólnopolska Konferencja Naukowa Cyber+Media - ECOTECH COMPLEX Centrum Analityczno-Programowe dla Zaawansowanych Technologii Przyjaznych Środowisku, Głęboka 39, 20-612 Lublin

#MicrosoftMówi: Z czym się borykają największe polskie sklepy internetowe?

#MicrosoftMówi: Z czym się borykają największe polskie sklepy internetowe?

O ile mi wiadomo, każdy sklep internetowy ma dość jasno sprecyzowany cel: sprzedać jak najwięcej z jak największą marżą, być dostępnym 24 godziny na dobę i regularnie wywoływać u klientów efekt „wow”. I tak w kółko. Cele wydają się proste, jednak mogą być niekiedy trudne w osiągnięciu.

Skupmy się na tych 4 punktach.

Czytaj także: Darmowa dostawa nawet z Chin. Specjalne promocje eBaya na Black Friday

Sprzedawać jak najwięcej

Sprzedawanie więcej i więcej każdego dnia to scenariusz idealny dla każdego właściciela e-sklepu. Sprzedawcy się cieszą, prezes budzi się z uśmiechem, udziałowcy kupują sobie nowe jachty. Cudownie.

Aby to osiągnąć, warto mieć dobre produkty, zapewnić wyjątkowe wsparcie sprzedażowe i posprzedażowe, mieć dobry marketing, ale – co równie ważne – zmniejszyć czas, jaki klient spędza pomiędzy wpisaniem nazwy produktu w wyszukiwarce do pobrania pieniędzy z jego konta, czyli skrócić tzw. ścieżkę zakupową.

W procesie tworzenia aplikacji dla sklepu internetowego ważne jest, aby zmniejszyć opóźnienia pomiędzy pewnymi elementami aplikacji (serwer www, serwer logiki biznesowej, bazy danych) oraz zmniejszyć czas do wysłania pliku (html, css, jpg, png) – a w efekcie – całej strony – do użytkownika. W prostych słowach: klient szybciej widzi stronę i przemieszcza się pomiędzy jej elementami.

Czytaj także: Za granicą u lekarza – czasami to nieuniknione

Czy chmura może tu pomóc? Oczywiście!

W Microsoft Azure możemy znaleźć kilka serwisów, które pomagają w całym procesie, jednak jednym z ważniejszym jest Azure CDN.

Jego zadaniem jest umieszczanie plików, które pobiera przeglądarka klienta „bardzo blisko tego klienta”. Tym samym, aby wyświetlić obrazek ulubionego ubrania, przeglądarka sięga do serwerów nie znajdujących się w Data Center sklepu, ale w najbliższej lokalizacji. Obrazek ładuje się szybciej, serwery w Data Center sklepu są mniej obciążone – same zalety!

Klient widzi wyraźne przyśpieszenie, tym samym zwiększa swoje zadowolenie i szanse na pozytywne zakończenie procesu sprzedaży.

Czytaj także: Black Friday – polskie e-sklepy przewidują 10-krotny wzrost liczby zamówień

Mieć jak największą marżę

Biznes od zawsze ma kilka sposobów, aby uzyskać jak najwyższą marżę. Najbardziej znanym jest oczywiście taniej kupować, drożej sprzedawać. Innym jest po prostu zwiększanie ilości sprzedawanych produktów. W takiej sytuacji, musimy mieć infrastrukturę, która jest gotowa na przyjęcie dużo większej ilości ruchu na stronie naszego e-sklepu. Nawet jeżeli odniesiemy sukces w mediach społecznościowych, np. tworząc viralową kampanię marketingową, to chcemy, aby nasz serwis przyjął cały ruch i nie wpłynęło to negatywnie na szybkość działania serwisu.

Chmura idealnie pasuje do tego zadania.

„W chmurze” płacimy tylko za to, czego używamy i tylko tyle, ile użyliśmy. Szczegóły tego zależą od specyfiki konkretnej usługi – dla jednych będzie to czas działania zasobów, dla innych wolumen danych, dla jeszcze innych –  dostępna prędkość przetwarzania, etc. Chmury mają naliczanie godzinowe, a nawet minutowe (jak np. chmura Microsoft Azure), tym samym koszt dostosowuje się do chwilowego ruchu i obciążenia.

Wyobraźmy sobie sytuację, gdy mamy sklep, który zazwyczaj ma 2,000 użytkowników miesięcznie. Nadchodzi okres świąteczny i ze sklepu chce skorzystać 20,000 w ciągu miesiąca. Bardzo ważne jest, że nie musimy wcześniej inwestować w infrastrukturę gotową przyjąć 20,000 użytkowników. Zasoby potrzebne do obsłużenia tego wolumenu użytkowników mogą zostać zaalokowane tylko na czas, kiedy będą rzeczywiście potrzebne – i tylko za ten czas sklep poniesie zwiększony koszt infrastruktury. Jeśli zamiast 20,000 będziemy mieli 1,000,000 klientów – sytuacja jest taka sama. Sklep nie ma ryzyka, że niezbędne zasoby będą niedostępne.

Chmura zapewnia mechanizmy, takie jak Azure Virtual Machines Scalling Set, Azure App Service, czy też Azure SQL Database Elastic Pools, które potrafią się dostosować do wolumenu ruchu i zmniejszać lub zwiększać środowisko sklepu, kiedy jest to potrzebne.

Policzalne usługi w modelu cloud

Potęgą chmury jest także to, że możemy bardzo dokładnie policzyć koszt wykorzystania usługi. Biling pokazuje każdy element chmury rozbity co do centa. Tym samym jesteśmy w stanie w prosty sposób policzyć, że koszt chmury per użytkownik to np. $0,50.

Co więcej, kiedy użytkownicy uczą się chmury, potrafią ją optymalizować. Dzięki temu mogą zmniejszyć ten koszt do np. $0,45 per użytkownik. Im więcej użytkowników, im większa optymalizacja, tym mniejszy koszt per użytkownik. Proste do policzenia, proste do pokazania CFO… a stroną, która zyskuje najbardziej jest klient!

Być dostępnym 24×7

Każdy duży sklep chociaż raz „skosztował” ataku Distributed Denial of Service (DDoS). Źli panowie, ale też inne sklepy, są w stanie przeprowadzać ataki na infrastrukturę konkurencyjnego sklepu, aby klienci czuli się w nim źle.

Sposobów na obronę przed atakami jest wiele, jednak budowa rozwiązań do ochrony z lokalnym operatorem jest trudna i często kosztowna.

A gdyby okazało się, że cała infrastruktura w chmurze Microsoft Azure jest chroniona przed atakami DDoS… Za darmo. Każda wirtualna maszyna, serwer aplikacyjny czy storage są chronione przed atakami wolumetrycznymi – dla różnych rodzajów atakó, na różnych poziomach modelu sieci OSI. Do dyspozycji są zarówno mechanizmy wbudowane w platformę, jak i rozwiązania firm partnerskich, takich jak F5, Barracuda czy Fortinet, aby zapewnić najlepszą ochronę przez każdą formą ataku DDoS, w modelu dostosowanym do wymagań i polityki bezpieczeństwa klienta.

Wywoływać u klientów efekt WOW

Klienci, tacy jak Ty i ja, nauczyli się już wszystkich trików marketingowych. Nie klikamy w reklamy, nie ufamy prostym zagrywkom. Jest jednak coś, co ciągle wprawia nas w osłupienie – gdy dany sklep internetowy pokazuje nam dokładnie to, czego szukamy i to, co chcemy kupić. Kropka. Jeżeli szukasz butów do CrossFitu, a sklep internetowy, który ma wszystko wysyła Ci powiadomienie na telefon:

„Hej xxx, widzę, że szukasz butów do CrossFit. Widzę też, że lubisz New Balance, w kolorze pomarańczowym, kupowałeś takie dwa razy i miałeś je na ostatnich dwóch maratonach (przy okazji: gratulacje wyniku). Mamy coś dla Ciebie. Właśnie pojawiła się promocja na pomarańczowe buty do CrossFitu od New Balance o 30% tańsze niż zazwyczaj, ale promocja trwa jeszcze tylko przez godzinę. Kupujesz?”

I nie ma w tym nic nadzwyczajnego. To kierunek, w którym idzie świat, a część firm już teraz prowadzi podobne działania, dopieszczając klienta, wiedząc o nim wszystko i dostarczając mu DOKŁADNIE TO, czego potrzebuje.

A gdzie tu miejsce dla chmury?

Dzięki takim rozwiązaniom, jak Azure Event Hubs, Azure Stream Analytics, Azure Machine Learning, Azure HDInsights, Azure Data Warehouse, Azure Data Lake, jesteśmy w stanie zebrać dane o kliencie z dziesiątek źródeł (historia operacji, Facebook, Twitter, etc.), przeanalizować zdjęcia, na których klient występuje – korzystając z Azure Cognitive Services – i w czasie rzeczywistym dobrać mu dobrą ofertę.

Wszystko wymaga, oczywiście poukładania tych klocków pod potrzebę konkretnego sklepu, ale Microsoft Azure ma wszystko, co pozwoli zbudować inteligentne rozwiązanie, które „zrozumie” klienta i wprawi go w efekt WOW. A będąc w takim stanie, klient chętnie powie o tym swoim znajomym… Czy Twoja infrastruktura jest gotowa na przyjęcie takiego ruchu?

[Piotr Boniński – architekt rozwiązań chmurowych w Microsoft]