25 stycznia 2018, 18:30:Fire Talk - Hububu, u. Postępu 14, 02-676, Warszawa

#MicrosoftMówi: Recepty na zdrowie pisane technologią

Medycyna. Trudno o branżę rozwijającą się szybciej i bardziej naszpikowaną innowacjami. Napędem tego rozwoju – bez wątpienia – jest technologia. O sile, z jaką oddziałuje ona na pracę personelu medycznego, a przede wszystkim pacjentów, najlepiej świadczą gigabajty danych, które każdego dnia produkowane są w niemal każdej placówce medycznej. A także – a może przede wszystkim – przełomowe dokonania, które mają realny wpływ na zdrowie.

System ochrony zdrowia prowadzi ciągły wyścig. Przeciwnikiem jest czas. To z nim – już na etapie diagnozy – zmagają się lekarze oraz przede wszystkim pacjenci. Lekarstwem jest technologia, a ściślej ujmując – telemedycyna. To trend, który nie tylko realnie skraca drogę między pacjentem a lekarzem, ale także pozwala usprawnić cały system leczenia.

Podczas V Międzynarodowych Targów Medycznych WIHE, które odbyły się w Warszawie w październiku, miałem okazję rozmawiać z Hectorem Rodriguezem – światowym ekspertem ds. ochrony zdrowia, standardów zdrowotnych i cyberprzestępczości w Microsoft.

– Telemedycyna to niewątpliwy przełom, który jak w soczewce pokazuje, do czego prowadzi odważne współdziałanie medycyny i technologii. W ramach tego systemu w samych Stanach Zjednoczonych, każdego dnia odbywa się aż co najmniej 5 000 wizyt, podczas których pacjenci mogą zasięgnąć konsultacji u specjalisty – powiedział mi Hector Rodriguez.

Czytaj także: Jak oszukać FaceID od Apple? Jest kilka sposobów

Startupy na wagę zdrowia

Carnalife Microsoft

Telemedycyna to nie tylko szybkie i skuteczne konsultacje video między pacjentami i lekarzami. To także nowatorskie rozwiązania wspomagające personel medyczny w rozpoznawaniu chorób i schorzeń. Przykładem jest system Carna Life opracowany przez startup MedApp. Carna Life to narzędzie, które pomaga rozpoznać kardiologom ponad 20 nieprawidłowości w sygnałach EKG. Jest w stanie to zrobić m.in. dzięki technologii Microsoft Hololens, która na podstawie danych holograficznych umożliwia zdiagnozowanie serca w czasie rzeczywistym na idealnie odwzorowanym modelu organu, bez konieczności ingerencji w organizm pacjenta na etapie diagnozy.

– Chmura i startupy to idealnie dopasowany duet. Cieszy mnie to, że narzędzia które tworzymy pozwalają młodym ludziom wcielać w życie ich nowatorskie pomysły – dodaje Hector Rodriguez.

Czytaj także: Orange szykuje grupowe zwolnienia. Pracownicy dostaną solidne odprawy?

Ewolucja vs. rewolucja, czyli jak zmienia się podejście do e-medycyny

Hector Rodriguez MedApp

Tak, jak skuteczne leczenie możliwe jest dzięki właściwej diagnozie, tak rozwijanie technologii możliwe jest dzięki zaufaniu klientów wobec tych, którzy tę technologie kreują. Jakiekolwiek zmiany w systemie ochrony zdrowia nie byłyby możliwe bez zaufania personelu medycznego oraz pacjentów. To oni każdego dnia powierzają swoje wrażliwe dane do chmury. Troska o bezpieczeństwo tych informacji leży już po stronie tych, którzy tę technologię budują i rozwijają.

– Chmura obliczeniowa szturmem wkroczyła w życie każdego z nas. Jest nieodzownym elementem funkcjonowania wielu branż, w tym także medycyny. Tworząc technologie, z jednej strony ciągle pracujemy nad rozwojem ich poszczególnych mechanizmów, z drugiej musimy pamiętać o tym, co dla naszych klientów najważniejsze – o bezpieczeństwie – mówi Hector Rodriguez (na zdjęciu powyżej, testujący rozwiązanie MedApp w Warszawie).

– Co dzieje się z naszymi danymi? Gdzie trafiają, czy są bezpieczne? Te pytania słyszałem już wielokrotnie. Zadaniem Microsoft jest nie tylko odpowiadanie na te wątpliwości, ale przede wszystkim, tworzenie takich technologii, które zapewnią kontrolę nad wrażliwymi danymi każdego z nas – dodaje.

Czytaj także: Ślązak uczy komputery myśleć samodzielnie, by ratowały życie

Dane a technologia

Ilość danych, które wypełniają chmurę rośnie w gigantycznym tempie. Na podstawie ostatnich badań IDC przewiduje, że nadchodzi tsunami danych w obszarze opieki zdrowotnej na świecie – ich ilość ma osiągnąć 2 tysiące exabajtów do 2020 roku.

To, że dane trafiają do chmury nikogo już dzisiaj nie dziwi. Wciąż wszystkich zastanawia jednak to, w jaki sposób te dane są w tej chmurze przechowywane. W Microsoft model pracy z danymi w chmurze zbudowany został w oparciu o 4 filary:

  1. Bezpieczeństwo
  2. Transparentność
  3. Zgodność
  4. Prywatność i pełna kontrola

– Tym nad czym pracujemy w firmie Microsoft, poza zapewnieniem bezpieczeństwa danych jest zaufanie naszych klientów. Cieszę się widząc to, jak wiele, a właściwie jak coraz więcej tych informacji „transportowanych” jest do chmury – dodaje Rodriguez.

[Krzysztof Charszla, dyrektor sprzedaży do sektora samorządowego w polskim oddziale Microsoft]
Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone