Niedziela najmniej popularnym dniem na zakupy

Asia Stankiewicz
Asia Stankiewicz
Opublikowano: 30 marca 2018, 10:00 Aktualizacja: 30 marca 2018, 10:00

Za nami dwie niedziele z zakazem handlu. Od początku marca zakupy można robić jedynie w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca. Czy nowe przepisy mocno skomplikowały Polakom życie?

Z badania Payback Opinion Poll możemy wnioskować, że w niewielkim stopniu, ponieważ ponad połowa z nas najchętniej robi zakupy pierwszej potrzeby w sobotę, a w niedzielę i tak chodziliśmy na nie najrzadziej. Niemniej jednak część z nas będzie musiała zmienić swoje przyzwyczajenia.

Czytaj także: Kalendarz niedziel bez handlu – zapisz się do kalendarza Google

Nowe przepisy nie dezorganizują naszych weekendowych planów

Niedzielne zakupy to bardziej jedna z form spędzania wolnego czasu niż konieczność. Sklepy tego dnia odwiedza jedynie 23% ankietowanych, co stanowi najmniejszy procent wskazań w porównaniu do innych dni tygodnia. Najwięcej osób kupuje produkty pierwszej potrzeby w sobotę (54%) oraz w piątek (49%) i wcale nie potrzebuje robić przy tym dużych zapasów.

42% uczestników badania Payback przyznało, że na bieżąco uzupełnia braki podczas codziennych zakupów, a 39% robi to 2 razy w tygodniu. Raz w tygodniu na zakupy chodzi 15% ankietowanych, rzadziej jedynie 4%. Czy możemy zatem uznać, że nowe przepisy nie dezorganizują nam weekendowych planów?

Okazuje się, że zdania na ten temat są podzielone. 38% respondentów twierdzi, że brak możliwości zrobienia zakupów w niedzielę nie jest dla nich utrudnieniem – odwiedzą sklepy innego dnia tygodnia. Jednak bardzo podobny odsetek badanych (37%) dostrzega w tym problem. Tłumaczą to m.in. przyzwyczajeniem (15%), często też niedziela jest jedynym dniem, kiedy mogą spokojnie wybrać się na zakupy z rodziną (10%).

Czytaj także: Handel z wolną niedzielą i prawie 1,6 mld zł zaległości

Jeśli nie zakupy, to jakie plany na niedzielę?

– Pomimo, że niedziela wypadła najgorzej jako dzień przeznaczony na zakupy, nie ma wątpliwości, że dla części Polaków zakaz handlu w wybrane niedziele jest problematyczny. Aby zminimalizować ten dyskomfort, niektóre sieci i centra handlowe zdecydowały się na wydłużenie godzin pracy i otwarcie większej liczby kas do obsługi klientów w piątki i soboty poprzedzające niehandlowe niedziele – komentuje Tomasz Głos, Classic Business Director w Payback Polska.

Co jeśli jednak okaże się, że czegoś nam zabrakło i koniecznie musimy kupić to w niedzielę? Warto pamiętać, że niedzielny zakaz handlu nie dotyczy małych sklepów, jeśli tego dnia za ladą stanie właściciel, a także stacji paliw czy sklepów na dworcach kolejowych. Polacy deklarują, że w razie nagłej potrzeby zrobią zakupy w miejscu, do którego będzie im najbliżej (36%), co czwarta z zapytanych osób wybierze małe sklepy, a 11% uda się na stację paliw.

Uczestnicy badania Payback zapytani, na co poświęcą swój wolny czas w zamian za niedzielne zakupy, odpowiadali, że najchętniej spędzą ten dzień z rodziną i przyjaciółmi (43%). Co piąta osoba planuje spacery lub wycieczki, a 5% respondentów – wyjścia do kina, muzeum lub teatru. Tylko 3% zamierza chodzić do restauracji lub kawiarni.

Czytaj także: Zakaz handlu w niedzielę odbije się na sprzedaży kredytów?

*Wyniki ankiety PAYBACK Opinion Poll

Payback/AS


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

niedziela-najmniej-popularnym-dniem-na-zakupy