24 sierpnia 2017, 09:00:Ustawa o Kredycie Hipotecznym - Nowe Wymagania Kwalifikacyjne 2017! - Warszawa

PayKey – dzięki nim zapłacisz nawet przez Messengera!

Guy Ziv - PayKey

Czy podczas używania Messengera często rozmawiacie o pieniądzach? Zapewne częściej niż myślicie. A gdyby tak można było zrobić szybki, wygodny i bezpieczny przelew nie wychodząc z aplikacji? Możliwe, że już niedługo doczekamy się takiego rozwiązania w Polsce

Przedstawiamy PayKey – startup umożliwiający wygodne dokonywanie płatności za pośrednictwem aplikacji pokroju Messengera, Twittera czy What’s App. Podczas kongresu Impact’16 fintech/insurtech udało nam się porozmawiać z Guyem Zivem – przedstawicielem PayKey.

Rafał Tomaszewski: Cześć! Może na początek przedstawiłbyś nam Wasze rozwiązanie? Co oferuje PayKey?

Guy Ziv: Nasz cel jest prosty. Chcemy umożliwić pokoleniu millenialsów wygodne dokonywanie płatności poprzez aplikacje – pokroju Messengera i Whatts Ap – w systemie peer-to peer. Rozmowy o pieniądzach mają miejsce bardzo często… Dlaczego wiec nie dokonywać transakcji od razu podczas rozmowy?

Klienci ufają bankom, ale nasze rozwiązanie jest dużo wygodniejsze. Banki przegrywają wyścig w sektorze P2P – na przykład w kwestii płatności za pomocą komunikatorów. Mogą nadal rozwijać swoją technologię cyfrowych portfeli, ale jeżeli do wykonania transakcji konieczne będzie, wyjście z aplikacji i zalogowanie się do apki bankowej… To takie rozwiązanie zawsze przegra z płatnościami z poziomu Messengera.

Po naciśnięciu tego przycisku rozpoczyna się szybki proces płatności – wpisujemy kwotę, którą chcemy wysłać, odbywa się proces autoryzacji przez bank (PIN albo logowanie biometryczne). I już… Cały proces to zaledwie 3 kroki.

Nasza propozycja jest wyjatkowa – klient może cieszyć się zaufaniem, bezpieczeństwem i polityka prywatności zapewniana przez bank – ale w aplikacji używanej na co dzień, w różnych celach.

„Piłeś? Nie pisz!”. WhatsApp pozwoli na usuwanie już wysłanych wiadomości

R.T.: A jak wygląda korzystanie z PayKey? Opowiedz nam więcej o Waszym projekcie.

G.Z.: PayKey to pewnego rodzaju wtyczka do aplikacji i komunikatorów, zarówno w IOS-ie i Androidzie. Wygląda jak zwyczajna klawiatura, dzięki której możemy pisać i wykonywać wszystkie inne czynności – z tym że dodatkowo pojawia się na niej przycisk „zapłać”.

Po naciśnięciu tego przycisku rozpoczyna się szybki proces płatności – wpisujemy kwotę, którą chcemy wysłać, odbywa się proces autoryzacji przez bank (PIN albo logowanie biometryczne). I już… Cały proces to zaledwie 3 kroki.

Pierwszym krokiem jest pobranie wtyczki/klawiatury PayKey. Nie można jednak zrobić tego na przykład przez Google Play. PayKey można pobrać jedynie poprzez bankową aplikację mobilna. To bank odpowiada za naszą dystrybucję.

Po zintegrowaniu wtyczki z bankową aplikacją wystarczy włączyć ją z poziomu aplikacji i gotowe.

R.T.: A jak wygląda kwestia zabezpieczeń? To zawsze bardzo istotne dla użytkowników.

G.Z.: Tak jak mówiłem – nasza wtyczka jest zintegrowana z aplikacją mobilną banku. Można więc powiedzieć, że za proces zabezpieczeń odpowiada bank. My tylko rozszerzamy jego działalność na komunikatory i inne aplikacje.

R.T.: Macie jakieś problemy z regulatorami i licencjami?

Nie. Dzięki temu, że działamy „z ramienia” banku nie mamy z tym problemu. Podobnie jak w przypadku bezpieczeństwa – bazujemy na zabezpieczeniach i licencji banków, z którymi współpracujemy.

R.T.: A na jakich rynkach działacie?

G.Z.: Naszym najważniejszym rynkiem jest Europa. Współpracujemy z HSBC w Wielkiej Brytanii, Santanderem w Hiszpanii. Jesteśmy również obecni w Norwegii. Działamy też w Singapurze we współpracy z Citi Bank. Nasze rozwiązanie jest dostępne także na rynku kolumbijskim.

Teraz głównym celem PayKey jest wejście do USA i poszerzanie oferty w Europie.

Czytaj także: Co zrobić z niechcianym prezentem?

R.T.: A czy PayKey zobaczymy w Polsce?

G.Z.: Oczywiście. Polska to bardzo interesujący rynek. Bardzo wysoko rozwinięty w sferze płatności. Ponadto banki potrafią ze sobą współpracować, czego dobrym przykładem jest BLIK.

Powiększ

GZ-PayKey
Guy Ziv na ImpactCee

R.T.: To kwestia miesięcy, lat, a może tygodni?

G.Z.: Mam nadzieje, że to kwestia miesięcy. Prowadzimy rozmowy z polskimi bankami i znamy ich osiągniecia i dorobek. Sprawdzamy wszystkie opcje i mamy nadzieje, że niedługo pojawimy się na polskim rynku.

R.T.: Co myślisz o koncepcji „regulacyjnej piaskownicy”? Pojawiają się na coraz szerszą skalę w Azji i z powodzeniem działa w Wielkiej Brytanii. To coś do czego Polska powinna dążyć?

G.Z.: Zdecydowanie. Co prawda my działamy pod egidą banku, więc nie mam doświadczenia w tego typu testowaniu swoich produktów, ale zdajemy sobie sprawę, że są sfery, gdzie w grę wchodzą kwestie bezpieczeństwa i sprawdzenia jak twój produkt wygląda w warunkach rynkowych

Jednak z drugiej strony widzimy obszary, w których banki zostają w tyle. Na przykład sektor P2P – pożyczki, czy też płatności. Może zatem banki i startupy nie są dla siebie konkurencją? Może po prostu działają w nieco innych sferach? Guy Ziv

To ma sens – możliwość testowania swojej technologii w sprzyjających warunkach i pod pewną kontrolą. Jak najbardziej warto w ten sposób wesprzeć branże FinTech.

UberEats już niebawem w Polsce. Szykuje się strajk dostawców pizzy?

R.T.: Na koniec musze zapytać o kwestię współpracy banków ze startupami. Stoją po przeciwnej stronie barykady, czy wręcz przeciwnie?

G.Z.: Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Wydaje mi się, że trzeba połączyć siły. W końcu nadrzędnym celem jest poprawa customer experience. Oczywiście banki mają przewagę na pewnym polu… Regulacje ich dotyczące są bardzo przejrzyste i jasne, mają wieloletnią historię i tradycję – ludzie im ufają.

Jednak z drugiej strony widzimy obszary, w których banki zostają w tyle. Na przykład sektor P2P – pożyczki, czy też płatności. Może zatem banki i startupy nie są dla siebie konkurencją? Może po prostu działają w nieco innych sferach?

To tylko moja luźna teoria. Tak naprawdę potrzebujemy siebie nawzajem.

R.T.: Dziękuję za rozmowę.

G.Z.: Dziękuję.­

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone
  • Adam Misiak

    nieźle