Według źródeł Bloomberga PayPal prowadził już wstępne rozmowy z bankami, które analizują możliwe scenariusze transakcji. Co najmniej jeden duży konkurent miałby być zainteresowany przejęciem całej spółki, podczas gdy inni gracze przyglądają się jedynie wybranym aktywom. Na tym etapie nie ma jednak pewności, czy zainteresowanie przełoży się na konkretne oferty. Rozmowy mają charakter wstępny i mogą zakończyć się bez jakichkolwiek decyzji.
PayPal w kryzysie. Gigant zostanie przejęty?
Tłem tych spekulacji jest trudny okres dla amerykańskiego giganta płatności cyfrowych. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy kurs akcji PayPala spadł o około 46 procent, co niemal o połowę obniżyło wycenę spółki. Obecnie jej kapitalizacja rynkowa wynosi około 38,4 mld dolarów.
Na początku miesiąca PayPal ogłosił zmianę na stanowisku dyrektora generalnego. Nowym CEO został Enrique Lores, dotychczas związany z HP. Decyzja zarządu miała być odpowiedzią na narastające obawy, że PayPal traci impet i nie radzi sobie wystarczająco skutecznie z konkurencją ze strony technologicznych gigantów, takich jak Apple czy Google.
Zmiana kierownictwa nastąpiła krótko po publikacji wyników finansowych, które nie spełniły oczekiwań rynku. Spółka odczuła skutki słabszej konsumpcji w USA oraz spowolnienia wzrostu w kluczowym segmencie płatności realizowanych pod własną marką. Reakcja inwestorów była chłodna – w dniu ogłoszenia wyników kurs akcji spadł o około dziewięć procent.
Kilka miesięcy temu pisaliśmy, że PayPal ogłosił nowy etap współpracy z OpenAI – od 2026 roku użytkownicy ChatGPT mogą płacić za produkty bezpośrednio w aplikacji, korzystając z funkcji „Instant Checkout” oraz portfeli PayPal. Co istotne, przedsiębiorcy nie będą musieli nic robić – całą obsługę płatności PayPal przejmie w tle. Równolegle spółka wprowadza pakiet agentów, który pozwoli firmom prezentować swoje oferty i przyjmować płatności w aplikacjach AI, a także analizować zachowania konsumentów.