W okresie od września 2025 do sierpnia 2026 roku instytucje pozabankowe udzieliły ponad 9,96 mln pożyczek o łącznej wartości około 24 mld zł, wynika z raportu Warsaw Enterprise Institute. Popyt na finansowanie pozostaje wysoki.

Z przywołanego w raporcie WEI badania wynika, że najczęściej wskazywanymi celami zaciągnięcia pożyczki są wymiana sprzętu (25 proc.), niezbędny remont lub sprzęt (17 proc.) oraz poprawa domowego budżetu (16 proc.). Co dziesiąty badany wskazuje potrzeby zdrowotne, a 7 proc. finansowanie potrzeb bliskich. Pożyczki na tzw. przyjemności wskazało jedynie 5 proc. ankietowanych.

Osiem na dziesięć wniosków spotyka się z odmową

Pomimo rosnącej wartości udzielanych pożyczek dostęp do legalnego finansowania pozostaje ograniczony. Według danych ZPF i CRIF w ostatnich miesiącach odrzucano ponad 80 proc. wniosków pożyczkowych. Z analizy WEI wynika, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy, aż 58 proc. klientów nie uzyskało finansowania na określony cel w żadnej legalnej instytucji pożyczkowej. Według autorów raportu jedną z przyczyn jest restrykcyjna ocena zdolności kredytowej oraz ograniczenia regulacyjne. Wartość niezrealizowanego finansowania szacuje się na około 11,8 mld zł.

– Odmowa udzielenia pożyczki nie oznacza, że potrzeba, którą konsument chciał sfinansować, przestaje istnieć. W przypadku pilnych wydatków część osób będzie nadal szukać pieniędzy, również poza legalnym rynkiem. Wysoki poziom odrzuceń pokazuje więc nie tylko skalę selektywności instytucji pożyczkowych, ale także skalę popytu, który może zostać przejęty przez podmioty działające bez odpowiedniego nadzoru – komentuje Wojciech Wyszomierski, analityk Warsaw Enterprise Institute.

Według najnowszych szacunków Warsaw Enterprise Institute w okresie od września 2025 do sierpnia 2026 roku w szarej strefie zawarto około 1,2 mln transakcji pożyczkowych o łącznej wartości ponad 5,3 mld zł. Jej udział w rynku pożyczek pozabankowych oszacowano na 19 proc.

Skłonność do skorzystania z nielegalnego finansowania jest silnie uzależniona od celu pożyczki. Najwyższy odsetek, bo aż 72,7 proc., odnotowano wśród osób potrzebujących pieniędzy na wydatki zdrowotne. Wysoką gotowość do poszukiwania finansowania w szarej strefie deklarują również osoby zamierzające uregulować bieżące zobowiązania (64 proc.) oraz pokryć potrzeby bliskich (59,8 proc.).

Poza legalnym rynkiem znika ochrona konsumenta

Znaczny rozmiar szarej strefy oznacza, że duża liczba transakcji pożyczkowych zawierana jest poza systemem ochrony konsumentów. W przeciwieństwie do legalnie działających instytucji podmioty funkcjonujące poza prawem nie podlegają tym samym wymogom w zakresie oceny zdolności kredytowej, limitów kosztów finansowania czy zasad dochodzenia należności. Konsumenci mogą być tym samym narażeni na nieprzejrzyste warunki umów, nieproporcjonalnie wysokie koszty oraz niezgodne z prawem praktyki windykacyjne.

Autorzy raportu wskazują na potrzebę uwzględnienia tych zależności w pracach nad zmianami przepisów dotyczących kredytu konsumenckiego. Ich zdaniem ograniczanie szarej strefy wymaga nie tylko skutecznego przeciwdziałania nielegalnym praktykom, ale również stworzenia warunków, w których większa część popytu na finansowanie może zostać zaspokojona przez legalnie działające instytucje.