Ponad milion wniosków o e-dowody. Czy to coś więcej niż moda?

Fintek
Fintek
#govtech
Opublikowano: 21 czerwca 2019 Aktualizacja: 21 czerwca 2019

Od 4 marca średnio 9,5 tys. Polaków każdego dnia składało wniosek o nowy dowód osobisty. W sumie w 106 dni złożono ponad milion wniosków. Prawie 650 tys. obywateli zdążyło już odebrać nowy dokument tożsamości. Z czego wynika tak duże zainteresowanie e-dowodami? Czy korzystanie z warstwy elektronicznej w Internecie jest wygodne? Oceńcie sami.

Powyższe liczby to dane Ministerstwa Cyfryzacji z połowy czerwca. Dowód osobisty z warstwą elektroniczną odbierają wszystkie osoby, które wniosek o nowy dokument złożyły 4 marca i później.

Jak korzystać z e-dowodów w Internecie?

Najwięcej wniosków złożyli mieszkańcy województw mazowieckiego i śląskiego. Odpowiednio – 146 400 i 121 200. Tam też odebrano już najwięcej nowych dokumentów. 96 900 mieszkańców Mazowsza ma już swoje e-dowody. Na Śląsku dowodem z warstwą elektroniczną legitymuje się 77 900 mieszkańców – czytamy w komunikacie Ministerstwa Cyfryzacji. To oczywiście dane resortu sprzed kilku dni.

Warstwa elektroniczna e-dowodu to wbudowany, bezstykowy chip. Dzięki niej właściciel e-dowodu może komunikować się elektronicznie z administracją publiczną. To ona sprawia, że e-dowód umożliwia m.in. zalogowanie się do ePUAP, elektroniczne podpisywanie dokumentów oraz korzystanie z automatycznych bramek granicznych na lotniskach. Aktywacja warstwy elektronicznej nie jest obowiązkowa. Więcej o tym jak działają e-dowody pisaliśmy tutaj.

W teorii wszystko brzmi świetnie, ale niestety jest pewien problem – do internetowej weryfikacji tożsamości za pomocą e-dowodu potrzebujemy specjalnego czytnika podłączanego do komputera. Koszt takiego urządzenia do około 250 złotych. Czy to faktycznie będzie wygodniejsze rozwiązanie niż Profil Zaufany? Raczej nie. A stopniowo wdrażane jest jeszcze mojeID…

Z mojeID mogą już korzystać klienci PKO Banku Polskiego i ING Banku Ślaskiego, ale na razie w ten sposób możemy zawrzeć umowę tylko z PGNiG. mojeID to projekt, który można nazwać cyfrowym odpowiednikiem dokumentu tożsamości – rozwiązanie zostało opracowane przez Krajową Izbę Rozliczeniową. Dzięki niemu nie trzeba będzie zapamiętywać kolejnych loginów i haseł do serwisów internetowych – zalogujemy się „przez bank”, tak jak teraz logujemy się „przez Facebooka”. W porównaniu z taką usługą e-dowód wymagający specjalnego czytnika wydaje się średnio wygodny.

Więcej o różnicach pomiędzy e-dowodem, mojeID, a także mSzafir –  usługą elektronicznej certyfikacji, pisaliśmy w podlinkowanym tekście.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

ponad-milion-wnioskow-o-e-dowody-czy-to-cos-wiecej-niz-moda