Potrzebujemy (szybkiej) zmiany, czyli kilka słów o ekosystemie Fintech w Polsce

    0
    Michał Nowakowski
    Michał Nowakowski
    Opublikowano: 25 maja 2019 Aktualizacja: 12 czerwca 2019

    Pojawiły się już pierwsze informacje dotyczące postępu prac Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie podejścia do innowacji finansowych. Ponadto UKNF podpisał porozumienie z Centrum Badań nad Prawnymi Aspektami Technologii Blockchain przy Uniwersytecie Warszawskim.

    Bez wątpienia, jest to krok w kierunku wspierania innowacji na rynku finansowym (na co wskazuje zresztą treść komunikatu), ale wyzwania dla całego sektora finansowego wobec zmieniającego się otoczenia są też w innych miejscach. Budowa ekosystemu atrakcyjnego dla fintechów to żmudny proces, który wymaga zaangażowania wszystkich partnerów społecznych. Nowe inicjatywy Urzędu niewątpliwie mogą zrobić z Polski prawdziwego cyfrowego tygrysa i jednocześnie jeszcze bardziej „rozpalić” nasz rynek. Być może prace Międzyresortowego Komitetu Sterującego ds. Fintech, o których w styczniu pisał UKNF, również wzmocnią naszą pozycję w wyścigu po Fintechowy laur.

    Na świecie pojawia się coraz więcej rozwiązań, które mają ułatwić wdrażanie innowacji finansowych. Obejmują one tworzenie infrastruktury przez regulatorów, w tym raportowej, opracowywanie lepiej dopasowanych regulacji, ale także wprowadzenie innych ułatwień jak np. piaskownice regulacyjne czy Innovation Hub’y.

    Była cisza, ale…

    W styczniu pisałem na temat raportu unijnych nadzorców, którzy dokonali oceny poszczególnych jurysdykcji pod kątem wykorzystania sandbox’ów i ww. Innovation Hub’ów. Wypadliśmy na tle innych krajów całkiem dobrze. Tym bardziej, że pozytywnie zostało ocenione podejście regulatora, który wspierał procesy licencyjne podmiotów testujących. W listopadzie ubiegłego roku opublikowana została nawet strona internetowa www.fintech.gov.pl, a w planach było powołanie specjalistycznej platformy współpracy dla sektora innowacji finansowych. Niestety, od kilku miesięcy mieliśmy w tych kwestiach ciszę, a temat piaskownicy regulacyjne został tymczasowo zawieszony na kołku.

    Regulator pracuje

    Jak się okazało była to jedynie cisza przed (być może) prawdziwą rewolucją. Urząd niedawno zmienił swojego przewodniczącego, który z entuzjazmem zabrał się za reorganizację. Jedną z bardzo poważnych zmian było utworzenie departamentu odpowiedzialnego za cyberbezpieczeństwo (i towarzysząca jemu reorganizacja Departamentu FinTech). To niewątpliwie bardzo dobry krok, zwłaszcza że tego typu ryzyka coraz częściej się materializują.

    Wśród pozostałych inicjatyw można wskazać usprawnienie obowiązków raportowychdla sektora ubezpieczeniowego czy wyżej wskazane porozumienie w sprawie blockchain.

    Wczoraj powiły się pierwsze informacje w sprawie przyszłości piaskownicy. Ma ona zostać stworzona z udziałem Komisji Europejskiej oraz Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Instytucje mają już doświadczenie w tworzeniu tego typu rozwiązań. Ma ona być czymś więcej niż wirtualnym sandboxem. Tutaj testowanie ma odbywać się z odpowiednią metodologią i metodyką, aby zapewnić jak największe prawdopodobieństwo sukcesu. Wraz z Innovation Hubem i możliwością tworzenia „uniwersalnych” business case’ów będzie to świetna okazja do przygotowania się do wejścia na rynek.

    Z Urzędu płyną również informacje o gotowości do rozpoczęcia prac nad stworzeniem bardziej przyjaznego środowiska dla wykorzystania rozwiązań chmurowych (model referencyjny) oraz opracowania komunikatu w sprawie aktywów cyfrowych, a więc m.in. crypto-assets. Z oceną należy poczekać do czasu opublikowania wyników prac, jednakże przyznać trzeba, że jest to krok w dobrą stronę.

    Co można zrobić, aby stać się cyfrowym tygrysem rynków finansowych?

    Nie ma oczywiście jednej recepty na sukces. Możemy jednak korzystać z doświadczeń innych jurysdykcji, gdzie prace nad tworzeniem ułatwień dla sektora finansowego nabrały tempa. Najbardziej aktywne w tym obszarze są bez wątpienia Wielka Brytania, Litwa, Estonia, Singapur czy Hong Kong. No i są jeszcze Chiny, ale to odrębny temat.

    Każda zmiana powinna być jednak przeprowadzona z rozwagą i po dogłębnej analizie i tak wydaje się działać regulator po transformacji organizacyjnej (niewątpliwie wpływa ma na to również fakt, że urząd ma obecnie większą samodzielność).

    Piaskownica regulacyjna/Innovation Hub

    O piaskownicy regulacyjnej pisałem już tutaj. W dużym skrócie to miejsce, w którym można testować produkty i usługi, które mają innowacyjny charakter. Obejmuje to zarówno testy „regulacyjne”, jak na „żywym” kliencie przez ściśle określony czas i pod nadzorem regulatora.

    Brytyjski regulator utworzył nawet Global Financial Innovation Network, w ramach którego do testów wybrał różne podmioty, w tym te z obszaru RegTech. Osobiście mam nadzieję, że UKNF pójdzie w podobnym kierunku. Regulator mógłby zachęcić nie tylko fintechy, ale również podmioty, które mogą tworzyć innowacyjne rozwiązania dla nadzorców (SupTech), instytucji (RegTech) i doradców (LegalTech)?

    Taka piaskownica musi być jednak dobrze opracowana pod kątem prawnym (np. ułatwienia licencyjne po przejściu etapu testowania), jak i technologicznym (dobra infrastruktura IT z możliwością szybkiej integracji np. z użyciem API) i doradczym (osoby o zróżnicowanym doświadczeniu – nie tylko z ramienia Urzędu, ale i rynku).

    Obowiązki raportowe…

    Obecnie sposób, w jaki instytucje muszą wypełniać obowiązki raportowe może być wyzwaniem (pisałem o tym tutaj). Ta kwestia została dostrzeżona przez Urząd. UKNF rozważa zautomatyzowanie procesu raportowania (zakładam, że w szerokim zakresie – MiFID2, PSD2, CRDIV/CRR i inne). Ciekawe byłoby stworzenie oprogramowania, które to umożliwi, np. w ramach formuły host-to-host (API). Zminimalizowałoby to udział człowieka, a regulatorowi zapewniłoby najbardziej aktualne i uporządkowane dane.

    Po stronie Urzędu wymagałoby to oczywiście dużych zmian technologicznych, ale wydaje się, że zyskaliby wszyscy. Warto również rozważyć bardziej efektywne wykorzystanie Big Data, np. z użyciem sztucznej inteligencji czy uczenia maszynowego. Takie rozwiązania pozwalają na szybsze i często bardziej precyzyjne wyciąganie wniosków.

    W tym kontekście warto również rozważyć stworzenie jednego repozytorium obowiązków raportowych w formie cyfrowej (może to też być rozwiązanie tymczasowe) z możliwością generowania „dynamicznych” raportów lub chociaż tzw. checklisty dla poszczególnych rodzajów podmiotów. Ilość obowiązków raportowych stale rośnie, co może być przeszkodą szczególnie dla fintechowych startupów.

    Współpraca!

    Każdy regulator powinien być partnerem dla rynku. To bardzo ważne, jeżeli chce się stworzyć ekosystem przyjazny wszystkim. Istotne są liczne konsultacje z sektorem, szczególnie przy wprowadzaniu nowych inicjatyw legislacyjnych.

    Stworzenie platformy wymiany informacji pomiędzy regulatorem oraz instytucjami również wydaje się ciekawym pomysłem, który ma zostać zrealizowany. Zakładam, że UKNF rozwinie również komunikację z rynkiem poprzez częstsze publikowanie informacji o zmianach legislacyjnych i podejmowanych przez Urząd inicjatywach (oby!). To na pewno przyczyniłoby się do zwiększenia pewności, szczególnie dla podmiotów ubiegających się o licencję (szczególnie wobec prac nad rewizją regulaminu Innovation Hub).

    Na plus zaliczyć na pewno można duże zaangażowanie Urzędu w inicjatywy środowiska naukowego i rynku. Może warto jednak pomyśleć o platformie szkoleniowej dla „raczkujących” podmiotów? Cykliczne warsztaty byłby ciekawą inicjatywą, którą na pewno wszyscy przyjęliby z aprobatą.

    Co jeszcze?

    Mało prawdopodobnym, ale rewolucyjnym rozwiązaniem, byłoby wykorzystanie chatbotów, które wspierałyby regulatora w najprostszych sprawach. Trudno do realizacji, ale czemu nie spróbować na wzór innych organów nadzoru?

    Przydatny byłby również rejestr (wraz z wyszukiwarką – na wzór tego dostarczanego przez EBA) wszystkich podmiotów działających na rodzimym rynku (w tym działających na zasadzie paszportowania).

    Czy to się uda?

    To pewne założenia, które mogą znacznie ułatwić rozwój ekosystemu innowacji finansowych, jednakże nie są one gwarancją sukcesu. Mam również świadomość, że mogą one być niekiedy trudne do realizacji ze względu na ograniczenia prawne, operacyjne czy kosztowe i stąd też pewne opóźnienia w ich wdrażaniu. Wydaje się jednak, że Urząd z dużym entuzjazmem podszedł do zagadnienia i w niedługim czasie zobaczymy pierwsze rezultaty.

    Artykuł stanowi prywatną opinię autora i nie może być utożsamiany ze stanowiskiem jakiejkolwiek instytucji, z którą jest lub był związany.


    Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

    Pokaż komentarze (0)

    potrzebujemy-szybkiej-zmiany-czyli-kilka-slow-o-ekosystemie-fintech-w-polsce