15 listopada 2018, 10:00:III Edycja Kongresu 590 - Centrum Wystawienniczo-Kongresowe Województwa Podkarpackiego - G2A Arena Jasionka 954 36-002 Rzeszów, Polska

Koszty społeczne zastąpienia ludzi przez robotów? Czy to się opłaci?

Według naukowców z Yale i Oxfordu do 2136 roku roboty i sztuczna inteligencja zdominują rynek pracy. Maszyny zastąpią chirurgów, dziennikarzy czy tłumaczy. Już wkrótce pojawią się nowe zawody takie jak szef robotów. Jakie będą koszty społeczne zastąpienia robotów przez ludzi? Nie wyobrażamy sobie życia bez pracy, ale wiele wskazuje na to, że jest to nieodległa przyszłość dla setek tysięcy osób o niskich kwalifikacjach, których zastąpienie przez robota będzie stosunkowo proste. Co się z nimi stanie? Nie każdego da się nauczyć nowego zawodu, a nie każdego będzie stać na swojego własnego robota, który będzie na niego robić. Czy w tej sytuacji dochód podstawowy to idealne rozwiązanie?

Automatyzacja i wdrażanie procesów robotyzacji w wielu firmach i miejscach pracy to już realna rzeczywistość. Maszyny zastępują ludzi w najprostszych czynnościach, od składania elementów w fabrykach po prowadzenie rozmów z klientem w call centers. Wynika to z większej efektywności oraz znacznej redukcji kosztów: robot się nie męczy, nie chodzi na zwolnienia, nie domaga się podwyżek. Warto jednak zadać sobie pytanie, jaka będzie cena tej rewolucji, zarówno ta ekonomiczne, jak i społeczna. Od wprowadzenia dochodu podstawowego przez skrócenie czasu pracy do 6, a następnie 4 godzin dziennie, po wprowadzenie nakazu zatrudniania ludzi w określonych sektorach gospodarki. Tak, taka czeka nas przyszłość.

Nadzieje i niepokoje naukowców

Amerykańscy uczeni w swoim raporcie „When Will AI Exceed Human Performance? Evidence from AI Experts” z 2017 roku przeanalizowali, jak na rynek pracy wpływa nowa rewolucja przemysłowa, a także, jaką rolę pełnić w niej będzie technologia na bazie sztucznej inteligencja (AI) oraz robotyzacja.

Wyniki pokazują, że są zarówno powody do zadowolenia, jak i niepokoju. Na podstawie przygotowanej osi czasu badacze stwierdzili, że już w 2024 roku roboty zastąpią na rynku tłumaczy językowych, ponieważ będą bardziej efektywni i tańsi. Już teraz maszyny potrafią przeprowadzać pierwsze etapy rekrutacji nowych pracowników. Więcej o emplobotach przeczytasz tutaj.

Zdaniem badaczy następne dekady przyczynią się do stopniowego wypierania człowieka z rynku pracy. Z raportu wynika, że już w 2053 r. roboty będą w stanie wykonywać skomplikowane zawody manualne, zastępując chirurgów i innych lekarzy.

Gwiezdne Wojny na żywo? Czemu nie

Roboty przejmą także zawody wymagające kreatywnego myślenia i wyobraźni np. dziennikarzy, pisarzy, matematyków, a nawet komentatorów sportowych. Przykładem był robot Heliograph, który na żywo relacjonował dla „The Washington Post” letnie Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro. Maszyna na bazie generowanych przez siebie danych tworzyła automatycznie niewielkie notatki prasowe, które pojawiały się w internetowym wydaniu gazety i w jej mediach społecznościowych.

Potwierdza to również raport Dell Technologies „The Next Era of Human-Machine Partnerships”, z którego wynika, że około 85% stanowisk, które będą oferowane w 2030 roku, nie zostało jeszcze stworzonych, a będą to właśnie stanowiska związane z zarządzaniem zasobami robotów. Brzmi groźnie? Spokojnie, obecne pokolenia raczej jeszcze nie dożyją świata niczym z filmów o Terminatorze, Łowcy Androidów czy Star Wars.

Jak szacują amerykańcy naukowcy, sztuczna inteligencja zdominuje rynek pracy do 2061 roku, ale realna data przejęcia całkowitej kontroli nad wszystkimi profesjami i branżami nastąpi dopiero w roku 2136. Co prawda według Azjatów, zafascynowanych nowymi technologiami, proces ten będzie postępował znacznie szybciej, ale i tak mamy jeszcze trochę czasu, żeby temu zapobiec.

Emocje nie do podrobienia

Większość ekspertów uważa jednak, że mimo podejmowanych prób zaszczepienia maszynom ludzkich odruchów, nie jest to takie proste i oczywiste, a efekt końcowy na razie jest mizerny.

– Ludzie często myślą o maszynach w kontekście filmu Terminator i obawiają się, że przejmą one kontrolę nad naszym życiem. Myślę, że tak się nie stanie. Jeśli bliżej przyjrzymy się systemom informatycznym i mamy na ich temat pewną wiedzę, to zdamy sobie również sprawę z ich ograniczeń. Systemy te działają zupełnie inaczej niż ludzie i inaczej się zachowują – podkreśla Kim Albrecht, projektant systemów informatycznych metaLAB Harvard University.

Człowiek ma tak złożoną psychikę, że ciężko odwzorować w stu procentach każde nasze uczucie, od miłości i empatii, aż po gniew i nienawiść. Dlatego naukowcy przewidują, że jeszcze długo to ludzie będą zarządzać maszynami, a nie odwrotnie.

Krezusowe dochody i globalny zasięg

Naukowcy prowadzą żywiołowe debaty na temat tego, czy maszyny przejmą kontrolę nad światem i czy kiedykolwiek to nastąpi. Nie ulega jednak wątpliwości, że tworzenie robotów i rozwiązań na podstawie sztucznej inteligencji czy uczenia maszynowego to dochodowy biznes. Potwierdza to badanie SAS, Accenture Applied Intelligence, Intela i Forbes Insights, według którego już 72% przedsiębiorstw na całym świecie prowadzi projekty z zakresu robotyki i AI.

Jak wynika z danych Gartnera, całkowity dochód uzyskany na bazie sztucznej inteligencji wyniesie na koniec tego roku 1,2 mld dol., co oznacza wzrost o 70% w stosunku do 2017 roku. Do 2022 roku ta kwota ma wynieść już 3,9 mld dol. Dane z opracowania McKinseya wskazują, że do 2030 roku ponad 70% firm wdroży przynajmniej jedną technologię bazującą na sztucznej inteligencji, a wartość globalnego rynku takich rozwiązań sięgnie 13 mld dolarów.