Nowe rozwiązanie jest obecnie wdrażane w Stanach Zjednoczonych, a w ciągu najbliższych tygodni ma objąć cały kraj. Do tej pory funkcja była testowana w dziewięciu lokalizacjach, w tym m.in. w Atlancie, Cleveland i na Rhode Island.
Uber wprowadza podgląd na żywo przejazdów dla nastolatków
Jak to działa? System wykorzystuje przednią kamerę zainstalowaną w samochodzie kierowcy. Gdy nastolatek rozpocznie przejazd, a opcja transmisji wideo będzie dostępna, rodzic lub opiekun automatycznie otrzyma powiadomienie na swój telefon. Jeśli rodzic zdecyduje się włączyć podgląd na żywo, system natychmiast poinformuje o tym fakcie zarówno kierowcę, jak i podróżującego nastolatka. Jeśli z nastolatkiem podróżują inne osoby, nie mają one możliwości wyłączenia swojego wizerunku z transmisji.
Uber zaznacza, że dostęp do podglądu na żywo mają wyłącznie te konta rodziców lub opiekunów, które są bezpośrednio powiązane z kontem danego nastolatka. Firma wprowadziła również rygorystyczne zasady dotyczące archiwizacji wideo. Po zakończeniu kursu nikt nie ma dostępu do zapisanego nagrania – ani kierowca, ani nastolatek, ani nawet rodzic.
Pewne wątpliwości budzi jednak kwestia zabezpieczeń technicznych. Choć Uber deklaruje, że nagrania są „zaszyfrowane”, nie ma jasności, czy mowa tu o pełnym szyfrowaniu end-to-end. Gdyby tak było, oznaczałoby to, że nawet sam Uber nie ma wglądu w zarejestrowany materiał. Jak donosi serwis TechCrunch, rzecznik firmy odmówił komentarza i doprecyzowania tej kwestii.
W kontekście Ubera warto przypomnieć, że pasażerowie w Zagrzebiu mogą już zamawiać autonomiczne przejazdy za pośrednictwem aplikacji. To pierwszy europejski rynek, na którym robotaxi obsługiwane przez firmę Verne i wykorzystujące technologię Pony.ai zostały udostępnione użytkownikom Ubera.
Z kolei w maju bieżącego roku pisaliśmy, że taksówki bez kierowcy mogą niebawem pojawić się w Polsce – Eternis, jeden z największych partnerów Ubera i Bolta, planuje zakup autonomicznych pojazdów jeszcze w tym roku.