Do 2035 roku blisko połowa organizacji na świecie ma poprawić swoją wydajność dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji. Ekonomiści szacują, że dodatkowy wzrost gospodarczy, który zostanie uzyskany dzięki zastosowaniu technologii AI, osiągnie wartość ok. 14 bln USD.

AI jednak nie jest wolna od kontrowersji

AI może zastąpić człowieka w pracy – to wiemy wszyscy (chociaż po cichu liczymy, że akurat nas to ominie). AI może być też wykorzystywana w sposób nieetyczny. Pomijając kwestie typowo militarne, to sprawa ta dotyczy także biznesu – automatyczne dyskryminująca odmowa udzielenia kredytu, nieuprawnione śledzenie, łamanie zasad prywatności, itp. To są realne obawy, którym można przeciwdziałać poprzez tworzenie spójnych zasad. Ale świat składa się z różnic, nie tylko kulturowych i technologicznych, ale także w kwestii pojmowania etyki. I właśnie mając to na uwadze, aż 175 organizacji na całym świecie zaproponowało „etyczne zasady AI”.

Sojusz ogłoszony podczas World Economic Forum zrzesza ponad 100 firm, organizacji i rządów, w tym organizacji międzynarodowych. Jego celem jest wypracowanie wspólnych, etycznych, przejrzystych i jasnych zasad wykorzystania sztucznej inteligencji – tak, by służyły one wszystkim członkom społeczeństwa.

Polska też ma strategię AI

Wykorzystanie sztucznej inteligencji w gospodarce to nie jest science fiction, czy pieśń przyszłości, tylko fakt, który ma miejsce tu i teraz. Wbrew pozorom w Polsce też trwają prace nad tym, by wykorzystanie sztucznej inteligencji „nie wylało dziecka z kąpielą”.

Niedawno rząd przyjął strategię/politykę rozwoju AI, której celem jest m.in. przygotowanie zawodowe osób, które mogą stracić fach na skutek wyparcia ich przez automatyzację wspieraną przez AI. Wśród innych celów są też działania edukacyjne.

/LP