25 października 2017, 14:00:Fintech Brunch#2 - Klubokawiarnia Miłość, Kredytowa 9, 00-058, Warszawa, Polska

Tesla zamontowała pierwsze dachy solarne

Pierwsze dachy solarne od Tesli już w użyciu.

Firma Elona Muska ukończyła już instalacje pierwszych dachów pokrytych panelami słonecznymi. Po raz pierwszy świat usłyszał o tym rozwiązaniu już w zeszłym roku. Solarne dachy od Tesli mają wyglądać zupełnie tak, jak te pokryte tradycyjnymi dachówkami.

Na razie posiadaczami dachów z ogniwami fotowoltaicznymi zostali pracownicy Tesli i sam Elon Musk. W ten sposób firma odwdzięcza się pracownikom za włożony wysiłek oraz pozyskuje przydatny materiał do obserwacji i testowania swoich wdrożeń. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku pierwszych egzemplarzy nowej Tesli Model 3.

– Sam posiadam taki dach u siebie w domu. Podobnie jak JB Straubel (CTO i współzałożyciel firmy). Pierwsze dachy już generują energię, a kolejne są instalowane – wyjaśnił Musk.

Czytaj także: Rozłam w świecie kryptowalut. Powstaje Bitcoin Cash

Solarne dachy od Tesli – ile kosztują?

Kraje, w których dostępny jest dach solarny Tesli.

Niestety Tesla Solar Roof nie jest dostępny w Polsce, o czym firma informowała już od jakiegoś czasu. Z kalkulatora kosztów na stronie Tesli wynika, że za jeden metr kwadratowy dachu nowej generacji musielibyśmy zapłacić prawie 800 zł, czyli 220 USD.

Oznacza to, że za pokrycie dachu przeciętnego, większeg domu zapłacimy około 60 tysięcy USD, czyli około 215 tysięcy złotych. Do kosztów trzeba doliczyć akumulator, który kosztuje 6-7 tysięcy USD, czyli około 25 tysięcy zł. Można zatem oszacować, że koszty pokrycia dachu większego domu oscylują w granicach 250 tysięcy złotych.

To dużo, żeby nie powiedzieć bardzo dużo, ale taki dach przynosi sporo korzyści. Jeżeli mieszkamy w Stanach Zjednoczonych otrzymamy dofinansowanie za inwestycje w prywatne źródło energii odnawialnej. Dodatkowo solarny dach Tesli przynosi korzyści – dzięki niemu możemy zaoszczędzić nawet 30-40 tysięcy dolarów przez 30 lat.

Tesla - dachy solarne. Jest też brązowa wersja.

Kwoty wahają się, ponieważ wiele zależy od gęstości ułożenia paneli z ogniwem fotowoltaicznym. Tesla oferuje też tańsze atrapy, dzięki czemu można zaoszczędzić parę centów. Firma Muska zaleca jednak jak najgęstsze pokrycie dachu panelami słonecznymi.

No dobrze, ale co z wytrzymałością paneli słonecznych? Czy nie pękną przy pierwszej lepszej nawałnicy? Nie powinny. Tesla zapewnia, że ich panele są pokryte hartowanym szkłem, które jest trzy razy twardsze od tradycyjnych kafelków. Na stronie firmy zamieszczony jest ciekawy „trash test” (można tam też zapoznać się ze wspomnianym kalkulatorem cenowym). Ponadto Tesla oferuje dożywotnią gwarancję – do końca używalności domu, albo „do wieczności”.

Na razie nie wiadomo kiedy solarne dachy Tesli trafią do Polski. Wiele zależy od tego jak przyjmą się w pozostałych krajach. Niewykluczone, że najwięksi polscy entuzjaści energii odnawialnej będą mogli sprowadzić potrzebne materiały chociażby z Niemiec, albo Szwecji. Od maja trwają zamówienia pre-orderowe, a montowanie dachów w domach klientów planowane jest na rok 2018. Elon Musk chciałby aby docelowo dachy solarne Tesli były tańsze od tradycyjnych pokryć dachowych. Do tego jeszcze daleka droga, ale trzeba przyznać, że projekt robi wrażenie.

/Rafał Tomaszewski

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone