Clubhouse to platforma społecznościowa, która w ostatnim czasie robi wielką karierę, głównie za sprawą trochę odmiennego podejścia do dyskusji w sieci. Jej główne funkcje to możliwość uczestniczenia w pokojach tematycznych, ale nie tak jak na Twitterze czy Facebooku, gdzie użytkownicy piszą komentarze lub publikują filmy video. Clubhouse bowiem to bardziej interaktywne radio, gdzie użytkownicy mogą przysłuchiwać się rozmowie na żywo, a następnie – jak moderator pozwoli – wypowiedzieć również swoją opinię w danej dziedzinie. Więcej na temat możliwości i przyszłości Clubhouse można przeczytać w felietonie Konrada Gładkowskiego, który opublikowaliśmy w marcu 2021 roku.

Obecnie z aplikacji korzysta ok. 10 mln użytkowników

Clubhouse na początku 2021 roku wyceniany był na ok. 1 mld USD. Szybko osiągnął on status jednorożca, bo jeszcze w styczniu 2020 roku firma zatrudniała 10 osób i miała ok. 1500 użytkowników. Na razie aplikacja dostępna jest wyłącznie na iOS. Pod koniec marca serwis zapowiedział, że wypuszczenie apki na Androida może potrwać kilka miesięcy – zatem nie szukajcie jej w sklepie Google Play, bo znaleźć można tam albo scam albo aplikacje, które z popularnym serwisem łączy tylko nazwa.

Z informacji przedstawionych przez Bloomberga wynika, że Twitter był zainteresowany przejęciem Clubhouse nawet za 4 mld USD. Jednak do transakcji nie dojdzie, bowiem rozmowy – jak czytamy – zakończyły się fiaskiem. Twórcy Clubhouse rozważają przeprowadzenie rundy inwestycyjnej, która dokapitalizowałaby ich serwis, umożliwiając tym samym dalszy rozwój, jak również ustanowiłyby wycenę na poziomie zbliżonym do omawianych 4 mld USD. Czy się uda? Trudno powiedzieć, bo konkurencja nie zasypia gruszek w popiele i również planuje lub już wdrożyła moderowane dyskusje audio np. Spaces na Twitterze.

Naturalnie problemem pozostaje monetyzacja. Aczkolwiek Clubhouse powiadomił w zeszłym tygodniu, że wprowadzi funkcje donacji, która umożliwi twórcom zarabianie na ich twórczości, gdzie 100% płatności trafi na konto użytkownika. Być może wraz ze wzrostem popularności serwisu, zwiększy się także jego potencjał reklamowy. Clubhouse jest apką darmową, ale może w przyszłości pojawią się plany subskrypcyjne – obecnie są to wyłącznie koncepcje. Na razie możliwość dołączenia do Clubhouse jest limitowana i działa na zasadzie zaproszeń. Lepiej jednak nie kupować ich w sieci, bo jak to zwykle bywa – łatwo paść ofiarą oszustwa.