Partner serwisu Visa dla biznesu

Tylko 30% Polaków chce wrócić do biur. Jak będzie wyglądać ich przerwa na lunch?

Fintek
Fintek
#Koronawirus
Opublikowano: 9 czerwca 2020, 13:10 Aktualizacja: 9 czerwca 2020, 13:11

30% pracowników nie może się doczekać powrotu do biur. Pracodawcy przygotowują nowe zasady bezpieczeństwa. Ważna jest też reorganizacja przerw na lunch. Pomóc może „Wirtualna stołówka”.

Man eating lunch from takeaway lunch box at working table.

Niektórym Polakom brakuje dawnej normalności. Mimo, że 64 proc. pracowników przyznaje, że jeżeli będą mieli taką możliwość, będą częściej korzystać z możliwości pracy zdalnej, to wg ankiety przeprowadzonej przez firmę Cateringoo, 30% pracowników biurowych nie może się doczekać powrotu do biura. W domu brakuje im wygodnego i odosobnionego miejsca do pracy (88%), przestrzeni na tzw. cichą pracę (67%) i integracji ze znajomymi z biura (46%). Ponad połowa jest zmęczona sytuacją i “życiu w zawieszeniu”. Szacuje się, że w pierwszej fali powrotów do pracy stacjonarnej za biurko wróci ok. 10-15% pracowników. Obowiązek zadbania o ich bezpieczeństwo spoczywa na pracodawcy. Tak samo jak przygotowanie nowych warunków na przerwę lunchową.

Nowa przerwa lunchowa

Wspólny lunch pełnił dotąd funkcję integracyjną. Dziś to  wrażliwy punkt na mapie bezpieczeństwa w biurze. Zatłoczone stołówki czy  dziesiątki rowerzystów dostarczających codziennie lunch do biurowców to elementy, które wiele firm musi dziś ograniczyć. Wirtualna Stołówka to rozwiązanie, które powstało na początku pandemii i pomogło w zarządzaniu procesem zamawiania i dostarczania posiłków do firm, których pracownicy wciąż musieli pracować z biur.

Dla pracodawców zorganizowanie przestrzeni lunchowej to spore wyzwanie. Pracodawcy obawiają się, że kilkadziesiąt różnych kurierów z jedzeniem na wynos, którzy codziennie przychodzą do biura, będą stanowić zagrożenie dla pracy całego zespołu. Wystarczy jeden zarażony, by reszta pracowników trafiła na kwarantannę.

Stąd pomysł na wirtualną stołówkę… Jak to działa? Nie ma tutaj żadnego rocket science – jest to po prostu wirtualny pokój do składania zamówień – pracownicy mogą w nim zamawiać wspólnie jedzenie od jednego dostawcy (np. 5 osób zamawia pizzę, a 12 tajskie w tej samej knajpie). W ten sposób ogranicza się liczbę kurierów, biegania po korytarzu ze zbieraniem zamówień czy rozliczaniem się z płatności gotówką. Administratorem wirtualnej stołówki zostaje jeden ze współpracowników w firmie, który  zakłada wszystkim pozostałym firmowe konta. Każdy pracownik zasila je samodzielnie wybierając najwygodniejszą dla siebie metodę płatności. Dodatkowo – pracodawca może zasilać konta swojego zespołu w ramach benefitów pracowniczych.

Benefity a cięcia kosztów

Czy w rzeczywistości, w której koszty tnie się do kości, obniża wynagrodzenia i zamraża wszelkie wydatki na kolejne miesiące jest miejsce na benefity pracownicze? Jeszcze przed pandemią pracownicy zgodnie twierdzili, że wśród pozapłacowych benefitów to jedzenie jest w top 3. Z badań wynika, że 87% pracowników chciałoby mieć dostęp do taniej stołówki lub restauracji w miejscu pracy, a 55% oczekuje dofinansowań do obiadów w pracy.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

tylko-30-polakow-chce-wrocic-do-biur-jak-bedzie-wygladac-ich-przerwa-na-lunch