Prezes UOKiK stwierdził, że Aasa Polska naruszyła zbiorowe interesy konsumentów. Spółka sztucznie zawyżała całkowitą kwotę kredytu i omijała przepisy ustawy o kredycie konsumenckim. Z ustaleń UOKiK wynika, że klienci Aasa Polska, aby zawrzeć umowę pożyczki, musieli jednocześnie zakupić drogie usługi dodatkowe. Były to m.in. abonamenty medyczne, internetowe kursy językowe, pakiety wsparcia prawnego bądź technicznego IT, które kosztowały od kilkuset do kilku tysięcy złotych. To był warunek udzielenia kredytu lub udzielenia go na określonych warunkach.

Aasa Polska omijała maksymalne koszty kredytu

Konsumenci płacili za usługi, których nie potrzebowali i z których często w ogóle nie korzystali, tylko po to, by uzyskać pożyczkę. Aasa Polska automatycznie doliczała koszt dodatkowych usług do kwoty udzielanego kredytu, co drastycznie zwiększało całkowity koszt pożyczki. Jeden z konsumentów skarżył się, że bez jego zgody Aasa Polska doliczyła do kwoty kredytu pakiet w cenie 2,7 tys. zł:

„(…) zawarłem umowę pożyczki z firmą AASA Polska na kwotę 5000 zł.Tego samego dnia zdecydowałem się odstąpić od umowy, korzystając z przysługującego mi prawa do rezygnacji w ciągu 14 dni. Po złożeniu oświadczenia o odstąpieniu, otrzymałem informację, że kwota kapitału pożyczki wynosi 7700 zł, z czego:

  • 5000 zł zostało przelane na moje konto,
  • 2700 zł rzekomo zostało przeznaczone na pakiet medyczny, który miał stanowić część oferty. Pragnę zaznaczyć, że nigdy nie wyraziłem zgody na zakup takiego pakietu, nie zostałem poinformowany o jego cenie ani warunkach przez konsultanta, a usługa została doliczona do pożyczki bez mojej wiedzy i zgody.”

Prezes UOKiK uznał, że spółka przekraczała ustawowe limity kosztów pozaodsetkowych i omijała przepisy ustawy o kredycie konsumenckim.

– Praktyka stosowana przez Aasa Polska była obchodzeniem przepisów antylichwiarskich. Dołączając do pożyczek pozornie dobrowolne pakiety medyczne czy kursy językowe, spółka drastycznie zawyżała koszty tych pożyczek. Niedopuszczalne jest stosowanie mechanizmów, które zmuszają konsumentów do kupowania zbędnych, rażąco drogich usług tylko po to, by mogli uzyskać kredyt – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Aasa Polska promowała ponadto na swojej stronie internetowej oferty z pakietami jako atrakcyjniejsze. Oferta standardowa przewidywała niższą kwotę pożyczki i wyższą ratę niż oferty obejmujące pakiety dodatkowych usług, co sugerowało, że drugi z tych wariantów jest (wbrew rzeczywistości) korzystniejszy.

Mylące oprocentowanie od Aasa Polska

Spółka prezentując wysokość całkowitej kwoty kredytu uwzględniała w niej także kredytowane koszty kredytu w postaci opłat za usługi dodatkowe. Wprowadzało to konsumentów w błąd co do proporcji między całkowitym kosztem kredytu i całkowitą kwotą kredytu. Skutkowało także rażącym zaniżeniem prezentowanej w umowach wysokości Rzeczywistej Rocznej Stopy Oprocentowania (RRSO).

Prezes UOKiK nałożył na Aasa Polska łączną karę w wysokości 3 871 000 zł. Decyzja nie jest prawomocna, przysługuje od niej odwołanie do sądu. Kara będzie płatna na rzecz Funduszu Edukacji Finansowej, którego dysponentem jest Minister Finansów i Gospodarki.

Po uprawomocnieniu decyzji spółka musi opublikować komunikat o decyzji prezesa UOKiK na swojej stronie internetowej oraz na profilu na Facebooku. Komunikaty te muszą być widoczne dla konsumentów przez trzy miesiące.