25 stycznia 2018, 18:30:Fire Talk - Hububu, u. Postępu 14, 02-676, Warszawa

Współpraca z Wielką Brytanią – czy to dobry moment?

Współpraca z Wielką Brytanią – czy to dobry moment?

Prawie 1/5 polskich przedsiębiorców obawia się wpływu wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej na ich przedsiębiorstwo – wynika z 14. fali badania Bibby MSP Index, realizowanego cyklicznie na zlecenie firmy faktoringowej Bibby Financial Services.

Mimo niepewności wielu z nich decyduje się na obecność na Wyspach, co wpływa także na wzmocnienie pozycji firmy na polskim rynku. Nawiązując partnerstwa międzynarodowe warto wziąć pod uwagę uwarunkowania gospodarcze i ekonomiczne w danym regionie. Jak to wygląda w przypadku Wielkiej Brytanii?

Czytaj także: Polacy też chcą podbijać kosmos

Oczekiwanie na płatności

Nie najlepszą informacją dla partnerów biznesowych z zagranicy może okazać się fakt, że na tle Europy Wielka Brytania ma jedne z najdłuższych terminów oczekiwania na płatności od kontrahentów. Jak pokazują wyniki ostatniego raportu Global Business Monitor, brytyjskie MŚP czekają na należności aż 37,5 dnia, podczas gdy w Niemczech jest to 26 dni, a w Stanach Zjednoczonych – 23,5 dnia.

Większą cierpliwością muszą wykazać się jedynie przedsiębiorcy znad Sekwany, którzy należności od kontrahentów otrzymują średnio po 45 dniach. Te dane są o tyle istotne, że opóźnienia w płatnościach ze strony jednego partnera biznesowego często rzutują na współpracę z innymi.

Czytaj także: Brexit czy nie Brexit, będziemy tak samo pracować!

Rynek oczami przedsiębiorców

Raport Global Business Monitor ujawnia, że pomimo dobrych danych rynkowych aż 64% brytyjskich przedsiębiorstw deklaruje obawy dotyczące globalnej sytuacji ekonomicznej.

– 1/5 badanych firm z sektora MŚP spodziewa się pogorszenia sytuacji w gospodarce krajowej w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Ponadto 55% firm niepokoi się o rosnące koszty działalności, a 44% o płynność finansową. Przeterminowane należności w ciągu ostatniego roku miała aż jedna trzecia badanych przedsiębiorstw. Wielka Brytania dba o wizerunek kraju przyjaznego biznesowi, deklarując, że stwarza dobre warunki dla rozwoju przedsiębiorstw, zwłaszcza start-upów. Mimo to ponad połowa (53%) badanych przedsiębiorców uważa, że rząd powinien bardziej wspierać małe firmy – komentuje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

Czytaj także: W Wielkiej Brytanii wierni już nie dają na tacę. Księża mają ze sobą terminale

Inwestycje i rozwój

Za pozytywny wskaźnik oceny sytuacji ekonomicznej Wielkiej Brytanii można niewątpliwie uznać nastroje dotyczące perspektyw rozwoju – prawie wszystkie brytyjskie firmy deklarują chęć inwestowania w najbliższym czasie. Najważniejsze obszary rozwoju tego kraju to: szkolenia pracowników, marketing i sprzedaż oraz IT.

Do tego należy dodać dane o niskim bezrobociu oraz deklarowaną chęć zwiększania zatrudnienia pracowników. Z drugiej jednak strony wiele firm z sektora MŚP boryka się z brakiem rąk do pracy, gdyż w konsekwencji brexitu część fachowców decyduje się na powrót do krajów pochodzenia lub rezygnuje z planów emigracyjnych.

Czytaj także: Uważajcie na piramidy finansowe – UOKiK ostrzega i wskazuje podejrzane firmy

Nie taki brexit straszny

Gdy tylko wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej stało się faktem, natychmiast rozpoczęły się spekulacje, w jakim stopniu przełoży się to na relacje handlowe z dotychczasowymi partnerami. Brexit przez wielu jest postrzegany jako zagrożenie dla globalnej ekonomii. Inni z kolei uważają, że na tym etapie takie opinie to nic innego jak przejaw paniki, bowiem tak Unia, jak i Zjednoczone Królestwo będą dążyły do zachowania współpracy handlowej w kształcie zbliżonym do obecnego.

– Jedną z konsekwencji rozwodu Wielkiej Brytanii z Unią Europejską jest widoczny spadek kursu funta. Z jednej strony może to być dobra wiadomość, gdyż ten ruch wspomaga eksport, z drugiej jednak słabszy funt oznacza droższy import. 38% brytyjskich przedsiębiorców biorących udział w badaniu Global Business Monitor 2017 wskazuje zmiany kursu rodzimej waluty jako istotną przeszkodę w handlu zagranicznym. Eksperci The National Institute of Economic and Social Research prognozują jednak rosnący popyt zagranicy na brytyjski eksport – komentuje Jerzy Dąbrowski, Dyrektor Generalny Bibby Financial Services.

[Bibby Financial Services/RT]
Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone
  • Zigi Migi

    Szczerze mówiąc, aż się dziwie tym statystykom oczekiwania na płatności, bo np. w WB bardzo mocno rozwinął się faktoring, chyba, że nie były te przypadki brane pod uwagę

    • karo

      No tam, gdzie zastosowano faktoring zapewne problem nie wystąpił, więc podejrzewam, że nie brano ich pod uwagę. Pytanie czy ten faktoring jest tam aż tak silny, żeby drastycznie zmniejszyć zjawisko.

      • Emilia Szczawiak

        Nie wiem, jak w UK, ale w Polsce korzystanie z faktoringu BARDZO poprawia sytuację firmy 🙂 Ale też u nas niewiele osób o nim wie, a jak ktoś wie, to zwykle są to informacje z drugiej, trzeciej czy setnej ręki, poprzekręcane i dlatego sporo ludzi sądzi, że to oszustwo, podczas gdy np. mnie nieraz uratował przed jedzeniem samego chleba.