15 listopada 2018, 10:00:III Edycja Kongresu 590 - Centrum Wystawienniczo-Kongresowe Województwa Podkarpackiego - G2A Arena Jasionka 954 36-002 Rzeszów, Polska

Małe firmy nie mają kasy na rozwój. Potrzebny zastrzyk gotówki na start

Gotówka

Według najnowszego raportu OECD warunki kredytowe dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw ulegają poprawie. Widać to po spadku oprocentowania i coraz mniejszej liczbie odrzuconych wniosków kredytowych.

Pomimo pozytywnych zmian na rynku, uzyskanie finansowania dla sektora MŚP jest nadal jedną z głównych barier w prowadzeniu biznesu. Rozwiązania w tym zakresie uległy poprawie zarówno w Polsce, jak i na świecie.Jednak mikroprzedsiębiorstwa, stanowiące filar sektora małych i średnich firm i mające 30% udziału w tworzeniu PKB, sygnalizują trudności z uzyskaniem środków na prowadzenie działalności. To jedna z przyczyn, dla których w Polsce po pierwszym roku na rynku utrzymuje się tylko dwie trzecie z nich. Cały raport można przeczytać tutaj.

Gotówka na start

Jak pokazuje analiza danych za 2017 rok, opracowana przez Instytut Smartscope na zlecenie Aasa dla Biznesu, banki wydają negatywne decyzje głównie ze względu na brak zdolności kredytowej (14%), zbyt krótki okres prowadzenia firmy (10%), niespełnianie innych kryteriów (7%) oraz zbyt niskie dochody (6%). Aż 31% właścicieli mikrofirm nie jest w stanie podać powodu odmowy uzyskania finansowania.

Obecne polskie władze chętnie rozdają pomoce socjalne w postaci różnych dodatków, np. 500+ na drugie dziecko czy 300+ na wyprawkę szkolną. Może zatem czas pomyśleć nad programem dofinansowania+ dla sektora MŚP, bo w przeciwieństwie do innych programów ten mógłby realnie napędzić polską gospodarkę. Taką potrzebę  potwierdzają polskie mikrofirmy, które wzięły udział w badaniu Smartscope.

Najwięcej, bo aż połowa z nich, zadowoliłaby się pożyczką w wysokości do 5 tys. zł. Co dziesiąty respondent byłby zainteresowany kwotą do 10 tys. zł, a 20% – pożyczką w wysokości od 10 do 49 tys. zł. Tylko 5% potrzebuje finansowania w wysokości 100-149 tys. zł, a najwyższymi kwotami – powyżej 150 tys. zł, zainteresowanych jest 6% mikrofirm.

Wynika z tego, że nawet niewielkie finansowanie może stanowić ogromne wsparcie dla polskich mikroprzedsiębiorców. – Jednym z takich rozwiązań są biznesowe pożyczki ratalne, przyznawane już od pierwszego dnia prowadzenia działalności. Ocena zdolności kredytowej następuje w czasie rzeczywistym, przy minimum formalności. Pieniądze wpływają na konto przedsiębiorcy nawet tego samego dnia – mówi Dominik Ciula, Sales Manager Aasa Polska, odpowiedzialny za markę Aasa dla Biznesu.

Rząd powinien wspierać takie inicjatywy, a nie rzucać kłody pod nogi polskim przedsiębiorcom, w postaci split payment czy innych równie pomysłowych posunięć, które – gdyby przyszedł kryzys ekonomiczny podobny do tego z 2008 roku – mogą zatopić polską gospodarkę.