ZBP ostrzega, że umów frankowych lepiej nie unieważniać

Fintek
Fintek
#Prawo
Opublikowano: 8 października 2019, 16:31 Aktualizacja: 22 listopada 2019, 11:46

Związek Banków Polskich opublikował ocenę prawną wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kredytów frankowych (C-260/18). Zdaniem ZBP ewentualne unieważnienie umowy kredytu frankowego przed sądem może klienta drogo kosztować.

Sądny dzień dla banków jednak nie nadszedł. Analitycy spodziewali się, że w przypadku niekorzystnego rozstrzygnięcia przed TSUE może dojść nawet do poważnego nagłego kryzysu finansowego. Wyrok okazał się jednak bardziej enigmatyczny niż pierwotnie sądzono. Negatywne skutki finansowe będą amortyzowane w czasie – teraz wszystko zależy od tego jak do sprawy podejdą polskie sądy, czy banki znajdą sposób na to, by zaproponować satysfakcjonujące ugody i oczywiście – co zrobi polski rząd.

W ocenie prawnej przygotowanej przez Związek Banków Polskich napisano, że ewentualny upadek umowy w wyniku stwierdzenia nieważności prowadzi do niekorzystnych skutków dla obu stron umowy. Zespół Prawno-Legislacyjny ZBP napisał, że w przypadku unieważnienia umowy roszczenie banku mogłoby istotnie przewyższyć stan zobowiązań, który istniałby przy utrzymaniu umowy w mocy.

Poniżej treść oceny prawnej w wyroku TSUE w sprawie C-260/18

 

„Wyrok TSUE – wbrew pierwszym obiegowym opiniom, które pojawiły się po publikacji orzeczenia- nie powtarza tez opinii Rzecznika Generalnego Giovanniego Pitruzzelli złożonej w sprawie C-260/18. Trybunał nie rozstrzygał abuzywności kredytów walutowych i nie badał w ogóle kwestii abuzywności.

  • Wyrok TSUE – wbrew pierwszym obiegowym opiniom, które pojawiły się po publikacji orzeczenia- nie powtarza tez opinii Rzecznika Generalnego Giovanniego Pitruzzelli złożonej w sprawie C-260/18.

Wyrok TSUE jest odmienny od opinii Rzecznika Generalnego w przedmiocie przekształcenia kredytów walutowych w kredyty złotowe z pozostawieniem stawki LIBOR oraz możliwości zastosowania przepisów dyspozytywnych.

  • Trybunał nie rozstrzygał o abuzywności kredytów walutowych i nie badał w ogóle kwestii abuzywności.

Wyrok TSUE dotyczy wyłącznie sytuacji, w której sąd krajowy uprzednio stwierdzi abuzywność danego postanowienia umownego. Do wyłącznej kompetencji sądów krajowych należy więc ocena, czy dane postanowienie umowne w okolicznościach danej sprawy może zostać uznane za abuzywne. Oznacza to, że każda klauzula musi być indywidualnie badana przez sąd krajowy na gruncie danego stanu faktycznego i w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy.

TSUE nie rozstrzygał o abuzywności kredytów walutowych, nie rozstrzygał nawet o abuzywności postanowień umownych w sprawie będącej przedmiotem zapytania sądu odsyłającego. TSUE jednoznacznie przesądza, że to do sądów krajowych należy rozstrzyganie, czy dane postanowienie w okolicznościach zawisłej przez nim sprawy może zostać uznane za abuzywne. TSUE wyznaczył pewną linię interpretacyjną dyrektywy 93/13, którą sądy krajowe powinny się kierować, w sytuacji, gdy w wyniku przeprowadzonej przez siebie indywidualnej oceny stanu faktycznego sprawy dojdą do przekonania, iż dane postanowienie umowne jest abuzywne.

  • Spór sądowy, w związku z którym polski sąd zadał TSUE pytania prejudycjalne dotyczył umowy kredytu indeksowanego.
  • W odróżnieniu do opinii Rzecznika Generalnego, TSUE sceptycznie odniósł się do możliwości przekształcenia kredytów walutowych w kredyty złotowe z pozostawieniem stawki LIBOR, podzielając w tym zakresie obawy wyrażone przez sąd krajowy, który zadał TSUE prejudycjalne pytanie w tej sprawie.

Już w ocenie sądu odsyłającego, który zadał pytanie do Trybunału, znalazły się tezy wskazujące, że przekształcenia kredytów walutowych w kredyty złotowe z pozostawieniem stawki LIBOR może być niezgodne z prawem krajowym (prawem polskim).

Trybunał nie podzielił opinii Rzecznika Generalnego, który jako alternatywę do nieważności stawiał przekształcenie kredytów walutowych w kredyty złotowe z pozostawieniem stawki LIBOR. Trybunał podzielił natomiast obawy wyrażone przez sąd krajowy i dlatego nie potwierdził opcji uznania umowy za kredyt w PLN oprocentowany według LIBOR. Zdaniem Trybunału opcja przekształcenia kredytów walutowych w kredyty złotowe z pozostawieniem stawki LIBOR mogłaby być zbyt daleko idącą ingerencją w charakter głównego przedmiotu umowy.

  • Trybunał kolejny raz potwierdził, że ocena umowy nie powinna odbywać się w sposób automatyczny. To do sądu krajowego należy również ocena, czy po stwierdzeniu abuzywności danego postanowienia umowa – zgodnie z prawem krajowym – nie może dalej obowiązywać bez takiego postanowienia.

Dopiero, gdy sąd krajowy dojdzie do przekonania, że umowa nie może dalej obowiązywać bez warunku uznanego za abuzywny, klient wyraża zgodę na utrzymanie danych uznanych za abuzywne postanowień lub wyraźnie się temu sprzeciwia.

  • TSUE wyraźnie dopuszcza możliwość uzupełniania przez sąd krajowy luk w umowie spowodowanych usunięciem postanowienia uznanego za abuzywny przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, w sytuacji gdy usunięcie abuzywnego warunku zobowiązywałoby sąd krajowy do niekorzystnego dla konsumenta unieważnienia umowy w całości.

W polskim prawie obowiązuje norma dyspozytywna wskazująca bezpośrednio zasady przeliczeń kursowych, wiążące strony umowy, jeśli w umowie nie uzgodniono inaczej. Zgodnie z art. 358 § 2 Kodeksu cywilnego „Wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej.”

  • Ocena potencjalnych skutków dla konsumenta stwierdzenia nieważności danej umowy kredytowej należy do sądu krajowego.

Sąd krajowy powinien zająć stanowisko, czy unieważnienie umowy wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta. Oznacza to, że po stronie sądów krajowych należy obowiązek uświadomienia i poinformowania konsumentów o ich sytuacji prawnej związanej ze stwierdzeniem nieważności umowy i konsekwencjach finansowych spowodowanych takim orzeczeniem.

  • Upadek umowy w wyniku stwierdzenia nieważności prowadzi do niekorzystnych skutków dla obu stron umowy.

Polskie przepisy przewidują z istoty prawa negatywne skutki nieważności umowy, na które mogliby zostać narażeni kredytobiorcy.

Bankowi przysługuje roszczenie o zwrot wypłaconego kapitału oraz roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z tego kapitału. Przez czas ustalony w umowie, kredytobiorca mógł bowiem korzystać z oddanego mu kapitału, natomiast bank nie mógł żądać jego zwrotu przed nadejściem terminu określonego w umowie. To świadczenie banku ma również swoją wartość, której zwrotu bank może domagać się na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu.

Prawomocny wyrok stwierdzający nieważność ma charakter konstytutywny i dopiero z chwilą uprawomocnienia wyroku stwierdzającego nieważność zaczyna biec termin przedawnienia w zakresie rozliczenia stron, który dla banku wynosi 3 lata.
W przypadku unieważnienia umowy roszczenie banku mogłoby istotnie przewyższyć stan zobowiązań, który istniałby przy utrzymaniu umowy w mocy.

Opracował: Zespół Prawno-Legislacyjny ZBP
Warszawa, 8 października 2019 r.”


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

zbp-ostrzega-ze-umow-frankowych-lepiej-uniewazniac