Przypomnijmy, że pod koniec maja bieżącego roku projekt ustawy o kredycie konsumenckim przygotowywany przez UOKiK został wstrzymany. Krytyczne stanowisko przedstawiła między innymi Komisja Nadzoru Finansowego, która zarzucała autorom projektu, że konsultacje były jedynie formalnością, a część proponowanych rozwiązań wykraczała poza wymagania narzucone przez Unię Europejską. Zadaniem nowych przepisów jest  właśnie wdrożenie unijnej dyrektywy CCD2. Resort sprawiedliwości chce przy tym zmienić kilka rozwiązań, które od lat budzą dyskusje na rynku finansowym. Jednym z nich jest sankcja kredytu darmowego.

Sankcja kredytu darmowego budzi kontrowersje

– Jednorodna sankcja kredytu darmowego stanowi nieadekwatny środek reakcji na gamę naruszeń, których może się dopuścić kredytodawca. Jedyną sankcją, jaką przewiduje obecna ustawa, jest sankcja kredytu darmowego. Obejmuje ona zbyt szeroki wachlarz naruszeń, biorąc pod uwagę orzecznictwo TSUE – czytamy na stronie Rady Ministrów.

Nowa ustawa ma więc wprowadzić bardziej rozbudowany system kar. Ich wysokość lub rodzaj będą zależeć od powagi naruszenia. Więcej informacji na temat planowanej zmiany przekazała Aneta Wiewiórowska-Domagalska, przedstawicielka Ministerstwa Sprawiedliwości odpowiedzialna za projekt.

W rozmowie z serwisem XYZ wskazała, że katalog naruszeń, które mogą wiązać się z sankcją kredytu darmowego, ma obejmować między innymi złamanie zakazu pobierania wynagrodzenia przed zawarciem umowy oraz przekazanie klientowi nieprawidłowej informacji o całkowitej kwocie kredytu. Lista nie jest jeszcze zamknięta.

Nowe przepisy dla płatności odroczonych i oceny zdolności kredytowej

Istotna zmiana dotyczy także odroczonych płatności. Większość modeli BNPL zostanie objęta regulacjami kredytu konsumenckiego. Podobnie będzie w przypadku kredytów o wartości poniżej 200 euro, nieoprocentowanego finansowania bez dodatkowych opłat oraz zobowiązań spłacanych w ciągu trzech miesięcy, jeśli wiążą się z niewielkimi kosztami. Ministerstwo Sprawiedliwości nie zdecydowało się bowiem na wyłączenie tych produktów spod pełnego reżimu ustawy.

Zmieni się też sposób zawierania umów kredytowych. Kredytodawca będzie musiał uzyskać wniosek klienta i jego wyraźną zgodę. Ma to wyeliminować między innymi praktyki polegające na wysyłaniu niezamówionych kart kredytowych czy jednostronnym zwiększaniu przyznanych limitów. Przy umowach zawieranych przez internet lub w aplikacjach ograniczona zostanie również możliwość wykorzystywania domyślnie zaznaczonych pól do zwiększania zobowiązań konsumenta.

Kolejny ważny obszar to ocena zdolności kredytowej. Projekt wprost zakaże udzielania kredytu osobie, która otrzymała negatywną ocenę. Kredytodawcy będą musieli również opisać i dokumentować procedury wykorzystywane przy podejmowaniu takich decyzji. Ustawa przewiduje także obowiązek sprawdzania danych w co najmniej jednej zewnętrznej bazie, gdy kwota kredytu przekracza dwukrotność minimalnego wynagrodzenia.

Zmiany dla instytucji pożyczkowych

Zmiany obejmą również instytucje pożyczkowe. Zachowane zostaną obecne wymogi dotyczące formy prawnej działalności i kapitału zakładowego. Firmy nadal będą musiały działać jako spółki akcyjne lub spółki z o.o. z radą nadzorczą i posiadać co najmniej 1 mln zł kapitału pokrytego wkładem pieniężnym. Nowością będzie wymóg, aby przynajmniej jeden członek zarządu miał wykształcenie lub doświadczenie zawodowe związane z działalnością finansową.

Projekt zakłada też, że kredytodawcy będą musieli przekazywać klientom co najmniej raz w miesiącu szczegółowy wyciąg z rachunku, a o zmniejszeniu lub anulowaniu limitu kredytowego informować z minimum 30-dniowym wyprzedzeniem. Przed rozpoczęciem egzekucji zadłużenia będą musieli zaoferować klientowi możliwość rozłożenia wykorzystanej kwoty na 12 równych miesięcznych rat.

Opublikowane założenia nie są jeszcze ostatecznym kształtem przepisów. Oficjalne konsultacje projektu mają ruszyć w grudniu. Z kolei planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów to II kwartał 2027 roku. Pełna treść i założenia projektu są dostępne tutaj.