Zakupy przez smartfona to norma. Jak ma wyglądać przyszłość handlu?

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
Opublikowano: 3 lipca 2018 Aktualizacja: 3 lipca 2018

W ciągu ostatnich lat dynamicznie zmieniają się preferencje zakupowe konsumentów. Kluczową kwestią dla sklepów staje się baczne śledzenie trendów za jakimi podążają konsumenci, a więc tego w jaki sposób i co kupujemy. W Polsce obserwujemy m.in. coraz większe znaczenie influencerów w handlu internetowym.

Od obejrzenia butów jakie prezentuje influencerka do ich zakupu dzieli nas tylko kilka kliknięć myszką. Coraz częściej używamy smartfonów przechodząc bezpośrednio z Instagrama na stronę sklepu internetowego. Eksperci e-commerce spodziewają się, że wprowadzenie zupełnie nowych technologii, takich jak AR (rzeczywistość rozszerzona) i AI (sztuczna inteligencja) zrewolucjonizuje zakupy online.

Przyszłość handlu jest mobilna

Według najnowszego raportu KPMG „Polacy na zakupach – 5 filarów nowoczesnego handlu” rynek sprzedaży internetowej w 2018 roku osiągnie wartość około 45 mld złotych, zaś w 2020 roku może przekroczyć 60 mld złotych. Udział e-commerce w handlu ogółem w Polsce wynosi 5 proc. W najbliższym czasie będziemy gonić światową średnią wynoszącą 10 proc.

Globalnym trendem zaznaczającym się silnie także w Polsce jest stopniowe odchodzenie klientów od zakupów przez komputery stacjonarne do finalizowania transakcji na urządzeniach mobilnych, w tym w szczególności na smartfonach. W naszych kraju najczęściej dokonywane są zakupy online przy użyciu laptopów (to urządzenie wskazało 80 proc. internautów), na drugim miejscu plasują się komputery stacjonarne (61 proc.) a na trzecim telefony (47 proc. respondentów deklarowało zakupy poprzez smartfony).

Jednocześnie najmłodsza grupa badanych (15-24 lata) przez Gemius Polska przyznaje, że częściej używa urządzeń mobilnych podczas procesu zakupowego. Zarazem właśnie ta grupa respondentów zamierza zwiększyć wydatki na zakupy w internecie i jednocześnie najmniej z tych osób chce w najbliższym czasie je ograniczyć. O rosnącej roli m-commerce świadczą także wzrastające z roku na rok słupki statystyk zakupów przez telefony w czasie Black Friday i Cyber Monday w Stanach Zjednoczonych.

W 2016 roku w czasie Black Friday Amerykanie poprzez smartfony zamówili produkty za 1,2 miliarda dolarów. Odnotowano wtedy wzrost r/r zakupów m-commerce o 33 proc. Zaś w 2017 roku po raz pierwszy w historii zamówienia złożone przez telefony stanowiły więcej niż 50 proc. wszystkich zakupów online dokonanych tego dnia.

Ograniczenie handlu w niedzielę

W tym roku zostały wprowadzone w życie zmiany ustawodawcze, które mogą się okazać przełomowymi dla rozwoju handlu online w Polsce. Mowa o wprowadzonej od 1 marca ustawie o zakazie handlu w niedziele, który nie obejmuje zakupów w internecie. Rozwój e-commerce stał się dla wielu przedsiębiorstw, głównie z branży retail, sposobem na zmniejszenie strat spowodowanych tym ograniczeniem.

Z drugiej strony klienci w naturalny sposób będą przenosić swoje zainteresowanie ku sklepom internetowym, otwartym 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Już teraz 23 proc. respondentów zamawia przez internet produkty pierwszej potrzeby, a 37 proc. zamierza to robić.

Na pytanie o motywację do robienia zakupów przez internet, aż 82 proc. respondentów z Polski wskazuje dostępność przez całą dobę. Zaś najbardziej zachęcającą formą płatności pozostaje dla Polaków szybki przelew przez serwis płatności – 62 proc. internautów wybrało tę formę płatności. Z kolei na pytanie jaka forma dostawy najbardziej motywuje do zakupów w sieci, aż 82 proc. rodaków wskazuje na kuriera do domu lub pracy.

Recepta na szczęśliwych klientów

Kierunki rozwoju branży e-commerce kształtowane są przez trendy z zagranicy. Specjaliści przewidują, że w przyszłości powszechne w handlu internetowym będzie m.in. sięganie po rozwiązania z zakresu rzeczywistości rozszerzonej (AR). Marki będą wykorzystywać aplikacje mobilne m.in. do wizualizacji produktów w mieszkaniach klientów. Przypuszczalnie przyczyni się to do zwiększenia sprzedaży produktów większych gabarytów, takich jak meble czy sprzęt AGD, a także zmniejszenia liczby zwrotów do sklepów.

Na przykład aplikacja AR Ikea Place pozwala użytkownikom wirtualnie dopasować meble i akcesoria do wnętrza mieszkania, a następnie zamówić je przez internet. Choć może to brzmieć jak pieśń przyszłości, to jednak dostawy produktów zakupionych online przez drony tuż pod nasze drzwi, mogą być możliwe w nie aż tak odległej perspektywie. Ciekawym przykładem jest dron dostawczy, reagujący na ludzki głos oraz na gesty rąk, opatentowany przez Amazon. Zastosowanie takich latających urządzeń w dostawach pozwoli w przyszłości stworzyć flotę bezzałogowych statków powietrznych, które mogą dostarczyć paczki dla klientów w ciągu 30 minut lub mniej.

Obecnie Amazon intensywnie testuje drony i pracuje nad wdrożeniem nowej szybkiej opcji dostawy dla swoich klientów. Równie rewolucyjne będzie wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) w dotarciu do klientów. Millenialsi będą prawdopodobnie ostatnim pokoleniem, o którym mówimy, że ma „wspólne” zachowania zakupowe. Dzięki wykorzystaniu AI oraz analizy behawioralnej marki sprzedawcy będą w stanie prowadzić działania marketingowe praktycznie 1:1, jak niegdyś sklepikarze znający dokładnie upodobania swojego klienta. Nowoczesne technologie, które upowszechnią się w najbliższym czasie przyniosą jeszcze jedną ważną zmianę dla konsumentów i sklepów internetowych.

Dzięki coraz bardziej ogólnodostępnej automatyzacji analizy obrazu w smartfonach, konsumenci będą mogli zrobić zdjęcie obiektu, a następnie wyszukać ten produkt lub podobny w internecie bez konieczności wpisywania jego nazwy. Dla konsumentów oznacza to wielkie ułatwienie w wyszukiwaniu towarów, zaś dla sklepów mniejsze uzależnienie od fraz wpisywanych w wyszukiwarki internetowe.

Dagmara Sobańska, Country Manager Poland, Sofort GmbH


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

zrob-zdjecie-wyszukaj-produkt-tak-wyglada-przyszlosc-handlu