24 sierpnia 2017, 09:00:Ustawa o Kredycie Hipotecznym - Nowe Wymagania Kwalifikacyjne 2017! - Warszawa

10 urodziny iPhone’a – czyli jak Apple zrewolucjonizowało świat

Dzisiejszy dzień 9 stycznia jest dziesiątą rocznicą pierwszego pojawienia się na scenie ówczesnego szefa Apple – Steve’a Jobsa. Dokładnie 10 lat temu w San Francisco Jobs zaprezentował pierwszego iPhone’a.

Mimo, że urządzenie Apple nie było pierwszym, które łączyło w sobie funkcje komputera i telefonu, to właśnie popularność iPhone’a sprawiła, że smartfony stały się narzędziami codziennego użytku u większości społeczeństwa. Jobs podczas pierwszego wystąpienia stwierdził, że jego produkt wyprzedza inne telefony o 5 lat.

Dokładnie 10 lat temu Apple wkroczyło na drogę, aby stać się największą firmą na świecie- jeżeli chodzi o wartość rynkową. Na przestrzeni lat produkty firmy znacząco się zmieniały, a dane techniczne pierwszego iPhone’a wydają się nieco zabawne – 4 GB, 8GB albo 16 GB pamięci, 128 MB RAM i około 11 cm ekran.

Dla porównania iPhone 7 Plus posiada 32GB, 128 GB albo 256 GB pamięci, 3 GB RAM i ekran o przekątnej 14 cm.

Jak Apple wpłynęło na światową gospodarkę

Część ekspertów twierdzi, że Steve Jobs był odpowiedzialny za jedną z cech charakteryzujących światową gospodarkę ostatnich lat – niską inflację. Fachowcy z Wall Street określają to zjawisko mianem „technologicznej deflacji”.

Steve Jobs prezentuje pierwszego iPhone'a w San Francisco w 2007 roku
Źródło:
businessinsider.com. Steve Jobs podczas pierwszej prezentacji iPhone’a w 2007 roku.

Ceny różnego rodzaju produktów spadają, ze względu na coraz szerszy i łatwiejszy dostęp do informacji na ich temat. Niemal każdy posiada smartfona z dostępem do Internetu i bez problemu może w każdej chwili porównać cenę towarów w różnych sklepach – na przykład za pomocą porównywarek cenowych.

Bez problemu można też dokonać zakupu przez Internet- również w każdej chwili. To wszystko zmusiło handlowców do obniżania cen, aby pozostać konkurencyjnym. Przynajmniej tak twierdzą eksperci na Wall Street.

Nie da się ukryć, że Apple uruchomiło coś w rodzaju „technologicznego domina” , na którym skorzystało wiele firm. Jako przykład wystarczy podać Google, które widząc sukcesy Steve’a Jobsa postanowiło uruchomić swój własny system operacyjny – Android.

Dzięki iPhone’om w górę wystrzelił również rynek aplikacji mobilnych – który jest teraz jednym z największych obszarów zainteresowań startupów na całym świecie. Na końcu tego „technologicznego domina” jesteśmy oczywiście my – klienci. I to właśnie my najbardziej korzystamy ze zróżnicowania rynku smartfonów.

Cena iPhone’ów

Jednym z głównych mankamentów produktu Apple jest jego wysoka cena. W dniu premiery najnowsza „siódemka” kosztowała 2,5 tysiąca złotych (wersja standardowa). Do dnia dzisiejszego jej cena nie znacząco nie spadła.

Stanie się to pewnie dopiero po premierze nowego modelu. Firma TimaCooka broni się przed zarzutami, twierdząc, że za jakość trzeba płacić. Trudno się z tym nie zgodzić, jednak nie da się nie zauważyć, sporej różnicy cenowej pomiędzy produktami z „nadgryzionym jabłkiem” a konkurencją.

Stanowisko Cooka można zmienić na takie: Za logo trzeba płacić. I wiele osób wciąż płaci bez mrugnięcia okiem. Apple wypracowało swojej marce niezwykle silną pozycje. I właśnie o to chodzi w biznesie. Marka przede wszystkim.

Za marką idzie bowiem cała rzesza jej „wyznawców”, którzy nawet za produkt wątpliwej jakości gotowi są zapłacić krocie. Ponadto marka wyznacza dla nich trendy. iPhone 7 nie ma wejścia na słuchawki? To jest super rozwiązanie. Wszyscy powinni pójść w tym kierunku – myśli większość fanów Apple, pomimo, że jest to mocno niewygodne i naszym zdaniem po prostu niepotrzebne.

iPhone 7 – dane techniczne

Wraz z pojawieniem się nowej „siódemki” postanowiliśmy przyjrzeć się jej dokładnie. Na koniec artykułu warto przedstawić krótki rys danych technicznych najnowszego produktu Apple.

  • 4,7-calowy ekran RETINA o rozdzielczości 1334 x 750 pikseli,
  • 2 GB pamięci RAM typu LPDDR4,
  • dwurdzeniowy procesor Apple A10 2,4 GHz,
  • 32, 128 lub 256 GB miejsca na dane,
  • bateria o pojemności 1960 mAh,
  • kamera z przodu FaceTime 5 Mpix,
  • aparat fotograficzny iSight 12 Mpix f/1.9 1/2.6″,
  • bateria o pojemności 1960 mAh,
  • Wi-Fi 802.11ac, Bluetooth 4.2, NFC, GPS,
  • modem LTE,
  • złącze Lightning.

Można też nabyć „podrasowaną” wersję iPhone 7 Plus:

  • 5,5-calowy ekran RETINA o rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli,
  • 3 GB pamięci RAM typu LPDDR4,
  • dwurdzeniowy procesor Apple A10 2,4 GHz,
  • 32, 128 lub 256 GB miejsca na dane,
  • bateria o pojemności 2910 mAh,
  • kamera z przodu FaceTime 5 Mpix,
  • podwójny aparat fotograficzny iSight 12 Mpix f/1.9 1/3″,
  • Wi-Fi 802.11ac, Bluetooth 4.2, NFC, GPS,
  • modem LTE,
  • złącze Lightning.

Nawet jeżeli jesteście fanami Androida, gdy patrzycie w dół na swoje telefony, musicie się zastanawiać, jak różniłby się dzisiejszy rynek smartfonów, gdyby 10 lat temu do gry nie wkroczył Steve Jobs i jego Apple.

/Rafał Tomaszewski

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone