23 października 2017, 18:00:Start Jerusalem - Mindspace Hala Koszyki, ul. Koszykowa 61, Warszawa

Aplikacja Piotra i Pawła „Skanuj i Kupuj” to FinTechowe BINGO!

„Skanuj i kupuj” to aplikacja sieci supermarketów Piotr i Paweł, która umożliwia podliczanie wartości zakupów samodzielnie przez klienta, który przy dedykowanej kasie tylko dokonuje płatności. Wykorzystuje ona wbudowany w smartfona aparat, którym skanuje kody kreskowe towaru. Koniecznie trzeba być zarejestrowanym użytkownikiem oraz posiadać kartę klienta, którą w teorii można wyrobić online.

Jest piękny wieczór, właśnie wracasz z pracy i przypominasz sobie o tym, że trzeba zrobić drobne zakupy. Prawie 80% handlu detalicznego w Polsce opanowały supermarkety i hipermarkety więc nie ma nic dziwnego w tym, że wybierasz się właśnie tam. W końcu jest większy wybór, trochę lepsze ceny i… długie kolejki do kasy, bo tak samo jak Ty właśnie pomyślało pół osiedla.

Już niedługo w ogóle nie będzie kas

Niedawno napisaliśmy, że zawód kasjera to jeden z tych, który w pierwszej kolejności zostanie zastąpiony przez roboty. Sieć polskich supermarketów Piotr i Paweł jest bardziej fintechowa niż mogłoby się wydawać – ich aplikacja „Skanuj i kupuj” to pierwszy krok do tego, by wyeliminować kasy w ogóle.

pip2

– Z perspektywy klienta najważniejszym atutem aplikacji „Skanuj i Kupuj” którą wprowadziła nasza sieć supermarketów, jest możliwość samodzielnego zakończenia procesu zakupu ( z wyłączeniem sytuacji, gdzie system zgodnie ze specjalnie stworzonym algorytmem scoringowym , wymusza weryfikację zakupów) Klient przy użyciu własnego smartfona, który w tym przypadku pełni funkcje skanera, może samodzielnie skasować produkty, zapakować je do torby a następnie przy dedykowanym stanowisku  zapłacić kartą za zakupy. Takie podejście pozwala klientowi uniknąć konieczności wypakowywania zakupów i ponownego pakowania ich do toreb, pozwala skrócić czas zakupów – czytamy na stronie Piotra i Pawła.

Czytaj także: Nastolatku wyłącz Snapchata i zostań cyberochroniarzem

FinTechowe BINGO

Aplikacja ma nie tylko funkcję skanera, ale także pozwala na tworzenie listy zakupów. Klient może zeskanować kończące się produkty w domowej lodówce i tak przygotowaną listę przesłać za pośrednictwem aplikacji do sklepu internetowego e-piotripaweł.pl, który przywiezie mu zakupy do domu. Moim zdaniem to genialna synergia, Fintechowe BINGO!

pip4

Czasem zrezygnowanie z oliwki dodawanej do drinka z Martini na pokładzie samolotu może doprowadzić do milionowych oszczędności w ciągu roku. Taka jest mechanika efektu skali. To naturalne i oczywiste, że sieć supermarketów, na którą obecnie składa się 138 sklepów, skracając proces zakupowy w efekcie zyskuje nie tylko oszczędności, ale też przewagi rynkowe nad pozostałymi konkurentami.

Czytaj także: Pierwszy kontakt ze środowiskiem startupowym miałem w wieku 13 lat

Proszę sobie wyobrazić, co by było gdyby każdy z klientów PiP korzystał tylko z tej aplikacji – ile prądu zaoszczędzono by na taśmach przesuwających towar, ile pieniędzy zaoszczędzono by nie tylko na rachunkach za energię, ale również za serwis? Jak wielkie oszczędności na powierzchni zyskanoby, gdy skrócono stoiska kasjerów o te właśnie elementy? Może, jak aplikacja PiP odniesie sukces, to kiedyś pochwali nam się wynikami audytu.

pip3
Coś poszło nie tak:(

Niestety, nie udało mi się tej aplikacji uruchomić i przetestować. Po zaznaczeniu wszystkich zgód program wysyła mi komunikat, że podałem zły adres e-mail. Nie wydaje mi się, żeby to była moja wina. Błędy się zdarzają, jutro spróbuję ponownie.

Aplikacja do pobrania na Androida i iPhone’a.

/Łukasz Piechowiak

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone
  • Adam Wąsik

    to po prostu przerzucenie koszta na klienta który bedzie musiał regularnie dbać o to by mieć nowiutki i naładowany smarton z pakietem danych 🙂