Jednym z najczęściej używanych rodzajów apek są te, które pozwalają śledzić naszą aktywność fizyczną. W Polsce najpopularniejszą z nich jest chyba Endomondo. Natomiast wśród obywateli USA sławę zyskuje aplikacja Strava – niekoniecznie z pozytywnych względów. Na trop sprawy wpadł 20 letni australijski student, a szerzej opisał ją brytyjski Guardian.

Czytaj także: Apple Pay wspólnie z Blikiem? Negocjacje z PSP podobno trwają

Jak Strava zdradziła położenie tajnych amerykańskich baz?

Strava to aplikacja, która pozwala na rejestrowanie swojej aktywności fizycznej i dzielenie się nią z innymi ludźmi. Dzięki temu nasi znajomi mogą zobaczyć, którą trasą biegamy, albo ile dziennie pokonujemy kilometrów na rowerze. W apce dostępna jest mapa, na której wszystko jest przejrzyście prezentowane.

Mapa zaktualizowana w listopadzie 2017 roku zawierała ponad 3 biliony punktów, ustawionych zgodnie z aktywnością użytkowników. Znalazły się na niej także lokalizacje tajnych baz Amerykanów w Syrii, Afganistanie, czy Dżibuti. W tych krajach użytkownikami Stravy jest niemal wyłącznie zagraniczny personel baz wojskowych… Pełna „heatmapa” od Stravy jest dostępna tutaj.

Czytaj także: Francja wyposaży drony w potężne rakiety Hellfire

Strava - położenie amerykańskich baz w Afganistanie

Żołnierz o poranku wstaje i postanawia udać się na zaplanowaną przebieżkę. W aplikacji ma oczywiście włączone śledzenie lokalizacji, więc cała jego trasa jest dokładnie rejestrowana. I tak oto w górzystych terenach Afganistanu możemy dokładnie zlokalizować bazy wojskowe koalicji ONZ. Na dodatek można także przeanalizować układ budynków.

Na mapie aplikacji można też sprawdzić jak czas umila sobie personel słynnej bazy w Strefie 51. Szczególnie popularne okazują się wycieczki rowerowe w okół pobliskiego jeziora. Natomiast w brytyjskiej bazie na Falklandach prym wiedzie pływanie w pobliskim jeziorze.

Położenie francuskiej bazy w Nigrze

Czytaj także: Szukasz pracy blisko domu? Ściągnij aplikację „Praca za rogiem”

Powyżej zdjęcie francuskiej bazy w Nigrze. I to właśnie tego typu informacje są największym problemem dla sił pokojowych działających na Bliskim i Dalekim Wschodzie oraz w Afryce. Takie dane mogą okazać się potężną bronią w rękach Państwa Islamskiego, czy Talibów. Lokalizacja baz wojskowych, układ budynków wewnątrz bazy, trasy patroli, czy wreszcie trasy, po których biegają żołnierze – wszystko to brzmi jak idealny cel dla terrorystów.