23 października 2017, 18:00:Start Jerusalem - Mindspace Hala Koszyki, ul. Koszykowa 61, Warszawa

Automaty z przekąskami w Uberze?

Automaty z przekąskami w Uberze?

Czy zdarzyło Wam się kiedyś, że podczas podróży taksówką bądź Uberem dopadł Was nagły głód, albo ochota na coś słodkiego? Niektórzy kierowcy próbują trudnić się pokątną sprzedażą drobnych gadżetów, albo przekąsek, ale do tej pory nie było odpowiedniego systemu, który mógł to obsłużyć.

Tutaj na scenę wchodzi amerykański startup Cargo, który chce zmienić pojazdy w mobilne sklepiki. Firma zgarnęła ostatnio 1,75 mln USD dofinansowania.

Czytaj także: To jeszcze bank, czy już supermarket? Nowy pomysł Aliora

Automaty w Uberze. Jak to działa?

Cargo - samochód zmnieniony w mobilny sklepik. Źródło: media.bizj.us

Kierowca rejestruje się za darmo na stronie Cargo i dostaje pudełko, w którym znajdują się przekąski i inne przydatne drobiazgi – na przykład proszki na ból głowy. Na środku pudełka widnieje adres strony Cargo i numer identyfikacyjny – indywidualny dla każdego pojazdu.

Jeżeli pasażer jest zainteresowany ofertą, wchodzi na stronę, wpisuje numer i przegląda produkty. Jeśli zdecyduje się na zakup, może zapłacić online za pomocą karty płatniczej, albo mobilnie – w USA najpopularniejsze są płatności Apple Pay. Po zapłacie kierowca dostaje potwierdzenie na swoim telefonie i transakcja jest zakończona – wystarczy tylko podać produkt pasażerowi.

Cargo monitoruje pudełka i uzupełnia zapasy, gdy są już bliskie wyczerpania. Kierowcy otrzymują zapłatę w wysokości 0,5 USD za każdy sprzedany produkt. Na razie w USA najefektywniejsi kierowcy sprzedają nawet 500 produktów miesięcznie, a średnie zarobki osób korzystających z Cargo wynoszą 100 dolarów w miesiącu. Raczej żaden kierowca nie pogardzi dodatkową kwotą rzędu 45o zł.

Czytaj także: Elon Musk po raz kolejny wzywa do uregulowania sztucznej inteligencji

Startup płaci od produktu, a nie za procent sprzedaży, ponieważ część z nich pasażerowie mogą otrzymać za darmo. Co ciekawe za niektóre darmowe przekąski i drobiazgi zarobić może i Cargo i kierowcy. Firma prowadzi rejestr sprzedanych produktów, a dane przekazuje do producentów – godzina zakupu, lokalizacja. Czy producenci gumy do żucia nie chcieliby wiedzieć, że ich nowy smak jest najchętniej kupowany w godzinach wieczornych, podczas podróży do klubu?

Na razie Cargo działa w Nowym Jorku, Bostonie i Chicago, ale otrzymał już zgłoszenia od kierowców z 49 stanów. W USA ofertą zainteresowani są głównie kierowcy Lyfta i Ubera. Niewykluczone, że za jakiś czas startup pomyśli o rozszerzeniu swojej działalności na Europę, albo po prostu ktoś skopiuje ich pomysł.

/Rafał Tomaszewski

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone