Informacje o potencjalnym przejęciu pojawiły się tego samego dnia, w którym Stripe opublikował swój coroczny list do inwestorów. Spółka poinformowała w nim o nowej ofercie wykupu akcji pracowniczych, która wycenia firmę na 159 miliardów dolarów. To wzrost o 74 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Wśród inwestorów kupujących akcje pracowników znaleźli się m.in. Andreessen Horowitz oraz Thrive Capital.

Stripe rozważa przejęcie PayPala

Nowa wycena ponownie plasuje Stripe w ścisłej czołówce najdroższych prywatnych firm technologicznych na świecie. Spółka ma siedzibę w Dublinie, a jej współzałożyciel i dyrektor generalny Patrick Collison niedawno w rozmowie z CNBC podkreślał, że debiut giełdowy nie jest obecnie priorytetem.

PayPal znajduje się w zupełnie innej sytuacji. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy kurs akcji PayPala spadł o około 46 procent, co niemal o połowę obniżyło wycenę spółki. Obecnie jej kapitalizacja rynkowa wynosi około 38,4 mld dolarów. W skład grupy wchodzą nie tylko podstawowe usługi płatnicze PayPal, lecz także inne znane produkty, w tym Venmo.

Na początku miesiąca PayPal ogłosił zmianę na stanowisku dyrektora generalnego. Nowym CEO został Enrique Lores, dotychczas związany z HP. Decyzja zarządu miała być odpowiedzią na narastające obawy, że PayPal traci impet i nie radzi sobie wystarczająco skutecznie z konkurencją ze strony technologicznych gigantów, takich jak Apple czy Google.

Na razie Stripe nie komentuje medialnych doniesień. Na tym etapie trudno ocenić, czy potencjalna transakcja miałaby realne szanse powodzenia, czy pozostanie jedynie elementem rynkowych spekulacji.