Bilans PSD2 po trzech dniach

Łukasz Piechowiak
Łukasz Piechowiak
#Fintech
Opublikowano: 16 września 2019, 11:03 Aktualizacja: 16 września 2019, 12:29

W sobotę 14 września nikt nie obudził się w fintechowym Matrixie. Na wejście przepisów wdrażających PDS2 czekaliśmy prawie dwa lata. Obyło się bez premierowych rewolucyjnych usług fintech, ale spokojnie – nie od razu Kraków zbudowano.

Nikt rozsądny nie miał chyba wątpliwości, że 14 września zmieni się niewiele. Obyło się bez premierowych usług fintech, które zrewolucjonizowałyby rynek finansowy. Na razie jedyne skutki to drobne usterki systemów informatycznych banków i usług publicznych. Do tego dochodzi konieczność przyzwyczajenia do nowych zasad logowania i potrzeby częstszego podawania PIN-u.

Bilans PSD2 po trzech dniach

  • 0 – nowych rewolucyjnych usług fintech
  • liczne trudności z logowaniem i dostępem do bankowości elektronicznej

Dla osób, które od dawna ceniły swoje bezpieczeństwo w sieci, fakt podania przesłanego przez bank kodu podczas logowania do bankowości elektronicznej nie jest niczym zaskakującym. Reszta użytkowników szybko się przyzwyczai i doceni, ale warunkiem jest zapewnienie ciągłości działania systemu bez awarii.

Jak długo będziemy czekać na efekty?

W bilansie po trzech dniach próżno szukać nowych fintechowych rozwiązań z wielu powodów. Pierwszy to fakt, że póki co nie ma żadnego podmiotu, który otrzymałby stosowną licencję AISP lub PISP od polskiego nadzoru. Te, które są obecne na rynku, działają na zagranicznych licencjach i „paszportują się” do Polski. Jednak na przeszkodzie w uruchomieniu swoich usług stoi konieczność podłączenia się przez Polish API, a to wcale nie jest takie proste i oczywiste. Na razie po rynku krążą legendy dotyczące tych trudności.

Nie zmienia to faktu, że prędzej czy później użytkownicy będą mieli dostęp do nowych usług. Szczególnie interesująca wydaje się być możliwość dostępu do wielu rachunków bankowych z różnych banków w ramach jednej aplikacji mobilnej. Wiele wskazuje na to, że to banki w pierwszej kolejności będą oferować tego rodzaju usługi.

Konsumenci, chociaż sami jeszcze o tym nie wiedzą, czekają na PISP, czyli możliwość inicjowania płatności. W praktyce powinna ona być wykorzystana do zarządzania finansami osobistymi tzn. w ramach jednej niebankowej aplikacji będzie można zlecić opłacenie rachunków za media, telefon, raty kredytów, donacji charytatywnych czy składek na ubezpieczenia. Na razie jednak na polskim rynku nie ma takich rozwiązań.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

bilans-psd2-po-trzech-dniach