1 października 2018, 09:00:BlockchainTech Congress - The Westin Warsaw Hotel, Al. Jana Pawła II 21, 00-854 Warszawa

Bitcoin już tylko za 8 tysięcy dolarów. Co się dzieje?

Kurs Bitcoina najniższy od wielu miesięcy. Co się dzieje?

Czasy, gdy za jednego BTC trzeba było zapłacić aż 20 tysięcy amerykańskich dolarów odeszły w niepamięć. Dzisiaj wartość Bitcoina to zaledwie 8 tysięcy USD, a spadki oscylują w granicach 15%. Nieciekawie wygląda też sytuacja innych kryptowalut.

Bitcoin Cash i Ethereum tracą po 21%, a Ripple nawet 32%. Czy to oznacza, że bańka wreszcie pęknie? Niekoniecznie. Bitcoin umierał już wiele razy, by po kilku tygodniach jego kurs ponownie wystrzelił w górę.

Czytaj także: Samsung inwestuje w koparki kryptowalut

Spadki cen Bitcoina – dlaczego?

Dlaczego spadają ceny Bitcoina?

Podstawowe pytanie, jakie zadają sobie inwestorzy to „dlaczego?”. Skąd te spadki wyceny kryptowalut? Powodów jest co najmniej kilka. Po pierwsze w tym tygodniu Facebook ogłosił, że zablokuje wszystkie reklamy kryptowalut i ICO – w myśl nowej polityki, zgodnie z którą na serwisie Zuckerberga nie będą mogły promować się podejrzane i ryzykowne usługi finansowe. To duży cios dla Bitcoina, bo pewnie każdy z Was trafił na kilka, jeżeli nie kilkadziesiąt reklam BTC przeglądając swoją facebookową tablicę. Ale tutaj nie kończą się kłopoty kryptowalut…

Kolejny sygnał ostrzegawczy pojawił się w Indiach. Tamtejszy rząd poinformował, że nie będzie traktował kryptowalut jako legalnych środków płatniczych i nie będzie tolerował dokonywania za ich pośrednictwem transakcji. O sprawie informuje Bloomberg. Decydenci z New Delhi planują oszczędzić jedynie technologię blockchain.

Indie to drugi pod względem populacji kraj na świecie, dlatego tego typu zapowiedzi muszą odbić się negatywnie na kursie Bitcoina. Na razie nie ma jednak mowy o zakazie inwestycji w rynek krypto, co może napawać optymizmem. Mimo wszystko – tak nisko ceny BTC nie były od dawna.

Przypomnijmy, że w 2016 roku Indie z dnia na dzień wycofały z obiegu banknoty o nominałach 500 i 1000 rupii, argumentując to chęcią ograniczenia szarej strefy. Najczęstszym zarzutem pod adresem Bitcoina jest właśnie jego balansowanie na granicy szarej strefy i unikanie płacenia podatków. Można więc dojść do wniosku, że nie po to indyjskie władze unieważniły ponad 80% gotówki w krajowym obiegu, żeby system podatkowy znów wymknął się im spod kontroli przez kryptowaluty… Więcej o ograniczeniu gotówki w Indiach można przeczytać tutaj – Indie całkowicie zbanują gotówkę?.

Czytaj także: Kryptowaluta Wenezueli w przedsprzedaży od 20 lutego

Czy władze manipulują kursem Bitcoina?

Na kurs Bitcoina oddziałuje też sytuacja w innych państwach – niepewność w Korei Południowej, ban na inwestycje w Chinach oraz możliwe regulacje rynku w Rosji. Dodatkowo na japońskiej giełdzie doszło niedawno do największej kradzieży kryptowalut z rachunków użytkowników.

Część miłośników Bitcoina twierdzi, że działanie rządu Korei i Indii może być podyktowane chęcią manipulacji kursu – zgodnie ze scenariuszem „mówimy źle o BTC, grozimy regulacjami, obniżamy kurs, kupujemy tanio tokeny i naprawiamy sytuację”. Ale to oczywiście tylko spekulacje…

Warto też przypomnieć o niedawnej wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, który w wywiadzie podczas forum w Davos powiedział, że polski rząd rozważa zakazanie transakcji walutami wirtualnymi. Dla światowego rynku kryptowalut raczej nie miało to dużego znaczenia, ale na pewno zaniepokoiło inwestorów w kraju. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj – Kryptowaluty zakazane w Polsce? Premier Morawiecki komentuje.

Czytaj także: Snipay – aplikacja do płatności kryptowalutami

Twórcy strony 99bitcoins wyliczyli, że o śmierci Bitcoina mówiono już 249 razy… Po raz pierwszy w 2011 roku, a po raz ostatni w grudniu 2017, gdy kurs osiągnął magiczne 20 tysięcy dolarów. Teraz pewnie znów pojawią się takie głosy i pewnie znów nie będą miały wiele wspólnego z prawdą. Dla zainteresowanych – wszystkie 249 przewidywanych zgonów BTC można znaleźć tutaj.

/Rafał Tomaszewski