CEO Ubera: Samochody latające nad miastami to kwestia najbliższych 10 lat

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Uber
Opublikowano: 25 stycznia 2018 Aktualizacja: 19 lutego 2019

Latające samochody i autonomiczne pojazdy. Takie kierunki rozwoju nakreślił przed branżą transportową Dara Khosrowshahi, Dyrektor Generalny firmy Uber podczas konferencji Digital-Life-Design w Monachium. Zdaniem CEO Ubera podobne rozwiązania nie są wcale pieśnią odległej przyszłości, lecz całkiem realnym scenariuszem, którego realizacji możemy się spodziewać już w ciągu najbliższej dekady.

Pilotażowy program UberAIR na początku obejmie wybrane miasta w Stanach Zjednoczonych: Dallas i Los Angeles. To, co było do tej pory zarezerwowane dla twórców powieści science-fiction, może stać się faktem już do 2028 roku.

Czytaj także: Najwięksi imprezowicze mieszkają we Wrocławiu. Dane Ubera za 2017 rok

Autonomiczne i latające samochody?

Podczas swojego pierwszego publicznego wystąpienia w Europie po objęciu funkcji prezesa Ubera, Dara Khosrowshahi, Dyrektor Generalny firmy, podzielił się swoją wizją przyszłości usług transportowych. Na konferencji Digital-Life-Design w Monachium nakreślił kierunki rozwoju, które jego zdaniem są realne do osiągnięcia jeszcze w tej dekadzie. Zdaniem CEO Ubera jedną z kluczowych ról będą w nich odgrywały nie tyle klasyczne auta, co inteligentne, autonomiczne pojazdy oraz latające samochody.

– Ludzie będą latać nad Dallas w Teksasie. Myślę, że będzie to możliwe już w ciągu najbliższych 10 lat – powiedział Dara Khosrowshahi, CEO Ubera

– Z kolei całkowicie autonomiczne pojazdy są kwestią najbliższych 10-15 lat. Opracowanie trójwymiarowych map oraz specjalistycznych sensorów czy czujników jest na razie zbyt drogie – dodał Dara Khosrowshahi.

Prezes Ubera nie rzuca słów na wiatr. Firma wdrożyła już programy pilotażowe, w ramach których testuje funkcjonalność autonomicznych pojazdów na terenie Stanów Zjednoczonych. Prowadzi również rozmowy z firmą Volvo, których przedmiotem jest zakup floty 24 tysięcy autonomicznych samochodów. Pierwsze miałyby trafić do produkcji w ciągu najbliższych 3 lat.

Khosrowshahi zapowiedział również, że firma poważnie podchodzi do tematu elektrycznych pojazdów i planuje przyczynić się do zwiększenia ich liczby na drogach. Przykładowo: w Anglii Uber wspiera finansowo kierowców, którzy korzystają z pojazdów elektrycznych. W Londynie od 2016 roku ponad 150 tys. przejazdów zostało wykonanych przez partnerów w takich właśnie samochodach.

Czytaj także: Latające taksówki? To nie science fiction

Uber AIR – owoc współpracy z NASA

UberAIR to pilotażowy program firmy z San Francisco. Czy już niedługo samochody będą latały?

W ubiegłym roku Uber nawiązał współpracę z NASA, ogłoszoną podczas listopadowej konferencji Web Summit w Lizbonie. Jej celem jest opracowanie nowej koncepcji Zarządzania Ruchem Bezzałogowym oraz Bezzałogowych Systemów Powietrznych, które umożliwiłyby mieszkańcom miast bezpieczne, wygodne podróżowanie i wiązałyby się z wykorzystaniem zrobotyzowanych maszyn nowego rodzaju, zdolnych do pionowego startu i lądowania (określanych zbiorczo jako VTOL, Vertical Take Off and Landing). To szczególnie kusząca perspektywa dla miast, ponieważ podniebne samochody pozwoliłyby zredukować natężenie ruchu naziemnego.

Czytaj także: W Dubaju policja ma ścigać przestępców na „dronach”

Działająca na wyobraźnię wizja opisywana jest przez firmę jako UberAIR. Aby pomóc w jej urzeczywistnieniu, Uber współpracuje dziś z przedstawicielami branży lotniczej, a także specjalistami z zakresu infrastruktury miejskiej oraz nieruchomości, aby już teraz przygotować miejską przestrzeń na nadchodzącą, podniebną rewolucję. Pilotażowe projekty transportu powietrznego mają być testowane w wybranych miastach na terenie Stanów Zjednoczonych jeszcze przed 2020 rokiem. Pierwszymi lokacjami wytypowanymi do programu są Dallas i Los Angeles.

Przedsmak tego, co może nas czekać w nieodległej przyszłości, mieliśmy w ubiegłym roku w Polsce. W czasie akcji UberHELIKOPTER nad Wisłą usługę podniebnego przelotu helikopterem na żądanie próbowano zamówić ponad 90 tysięcy razy.

Jeśli scenariusz kreślony przez Darę Khosrowshahiego okaże się rzeczywistością, Uber stanie się pierwszą na świecie firmą oferującą możliwość zamówienia latających samochodów z poziomu aplikacji w smartfonie. Nawet jeśli ten scenariusz się sprawdzi, to z pewnością nie wpłynie na kierowców i pasażerów przemieszczających się po miastach w klasyczny sposób. Będzie raczej usługą dodatkową. Obecnie globalna liczba przejazdów samochodami, które prowadzą kierowcy korzystający z aplikacji Uber, to 15 milionów. Tylko w ubiegłym roku w Polsce z aplikacji Uber korzystało około 1,5 miliona użytkowników.

[Uber/RT]


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

ceo-ubera-samochody-latajace-nad-miastami-kwestia-najblizszych-10