Challenger bank N26 startuje w Wielkiej Brytanii

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Fintech
Opublikowano: 4 października 2018 Aktualizacja: 21 lutego 2019

Niemiecki challenger bank N26 rozpoczyna działalność w Wielkiej Brytanii. Fintech ma już prawie 1,5 mln klientów w Europie, ale na Wyspach spotka silną konkurencję w postaci Revoluta i Monzo.

Wejście N26 na rynek brytyjski będzie operacją wielofazową. Na początek konta w aplikacji będą mogli otworzyć członkowie rodziny i znajomi osób pracujących dla startupu. Następnie dostęp do usługi otrzymają osoby, które zapisały się na listę oczekujących jeszcze w zeszłym roku – N26 podaje, że takich przyszłych klientów jest aż 50 tys.

N26 rusza na podbój brytyjskiego rynku

Kolejny krok to udostępnienie kont N26 dla wszystkich zainteresowanych. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że taki proces potrwa kilka miesięcy, ale N26 planuje pełne uruchomienie usługi na Wyspach już za parę tygodni.

Jak działa N26? W niecałe 8 minut możemy otworzyć konto bankowe z poziomu aplikacji, do którego otrzymamy kartę debetową od Mastercard. Za pośrednictwem apki można dokonywać płatności, przelewać środki i zaciągnąć kredyt do 25 tysięcy euro. W aplikacji N26 można też zastrzec swoją kartę płatniczą lub zamówić nową. N26 dostępne jest zarówno na systemy Android, jak i iOS. Depozyty do 100 tys. euro są chronione przez europejski system gwarantowania depozytów. Aplikacja pozwala także na darmowe płatności na całym świecie – bez dodatkowych opłat i prowizji.

W porządku, ale na pierwszy rzut oka oferta N26 jest niemal identyczna jak ta od Revoluta. Brytyjski fintech posiada już prawie milion klientów w Wielkiej Brytanii i niecałe 2,5 mln użytkowników na całym świecie, więc czym N26 może ich przebić? Różnic jest kilka.

N26 vs Revolut. Czym różni się ich oferta?

Po pierwsze N26 posiada pełnoprawną licencję bankową, a Revolut dopiero się o taką stara. Za pośrednictwem karty N26 można też płacić przy użyciu Google Pay i Apple Pay. Co ważne, portfele elektroniczny od Apple nie jest dostępny dla kart Revoluta.

Jeżeli chodzi o same płatności zagraniczne, to tutaj nie ma wielkich rozbieżności. N26 i Revolut trochę inaczej przeliczają walutę, ale różnice są kosmetyczne i zazwyczaj zależne od waluty, czy dnia tygodnia (w Revolucie wymiana waluty jest droższa w weekendy). Jeżeli nie wydajemy setek tysięcy funtów/euro poza granicami swojego kraju, to raczej nie zauważymy różnicy.

Trzeba jednak pamiętać, że Revolut oferuje wiele dodatkowych funkcji – pozwala kupować kryptowaluty, ubezpieczenie turystyczne, czy udostępnia karty wirtualne ze zmiennym numerem. Tak naprawdę ciężko porównać obie usługi, ponieważ skupiają się na trochę innych aspektach. Na razie to Revolut ma znacznie więcej użytkowników, ale niewykluczone, że N26 niebawem rzuci im prawdziwe wyzwanie. Jedno jest pewne – na tej rywalizacji skorzystają klienci.

Na koniec mały bonus – wideo z panelu dyskusyjnego podczas Disrupt Berlin 2017 – konferencji organizowanej przez serwis Tech Crunch. W rozmowie udział wzięli założyciele i szefowie Revoluta (Nik Storonsky), N26 (Valentine Stalf) i Monzo (Tom Blomfield).


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

challenger-bank-n26-startuje-w-wielkiej-brytanii