Cierpliwi zapłacą mniej. Uber testuje nowe rozwiązanie

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Uber
Opublikowano: 22 czerwca 2018, 09:58 Aktualizacja: 2 maja 2019, 16:09

Uber testuje nowe rozwiązanie, dzięki któremu dłuższe oczekiwanie na kierowcę pozwoli na zapłacenie niższej kwoty za przejazd. Cierpliwi mogą zaoszczędzić nawet 25%.

O testach informuje serwis Quartz. Doniesienia zostały potwierdzone przez rzecznika Ubera. Nowe wdrożenie jest testowane u pracowników firmy w San Francisco i Los Angeles.

Czekaj dłużej i zapłać mniej. Nowa funkcja w aplikacji Ubera

To właśnie jeden z pracowników Ubera wykonał zrzut ekranu w swojej aplikacji mobilnej, na którym widać różnicę w cenie, w zależności od godziny przejazdu. Pasażer zamówił transport o godzinie 16.56 i miał zapłacić 10, 18 USD. W aplikacji pokazało się powiadomienie – jeżeli zgodzi się na zamówienie przejazdu o 17.00, to zapłaci tylko 8, 15 USD. To oszczędność w granicach 25%.

To sporo, jeżeli czas oczekiwania jest dłuższy tylko o 4 minuty. Do tej pory Uber z góry zakładał, że pasażerom zależy na tym, aby przejazd nastąpił jak najszybciej. Teraz otwierają się także na tą grupę klientów, która woli zaoszczędzić parę centów kosztem kilku minut. Jak długi może być czas oczekiwania? Ile można zaoszczędzić? Na razie Uber nie podaje dodatkowych szczegółów.

Firma z San Francisco stosuje tak zwany dynamiczny cennik, czyli przelicza koszty w zależności od zapotrzebowania na usługę. Dlatego zamawiając Ubera w sylwestrową noc zapłacimy o wiele więcej, niż na co dzień. Zapotrzebowanie nie zawsze wiąże się z imprezami masowymi, dlatego klient zazwyczaj nie wie, czy czekając z zamówieniem przejazdu 10-15 minut jego cena nie pójdzie w górę.

Nowa opcja w aplikacji ma to zmienić. Nagrodzi ona cierpliwych klientów, gwarantując im niższą cenę za przejazd. Może to być o tyle istotne, że w ostatnim czasie ceny w aplikacji Ubera poszły w górę, a standard transportu wręcz odwrotnie. To właśnie dlatego w Polsce w siłę rośnie konkurencja pokroju Taxify, czy mytaxi. Ciekawą usługą jest mytaxi match, która pozwala na współdzielenie przejazdy z innymi pasażerami.

Kilka tygodni temu pisaliśmy o innej testowanej funkcji w aplikacji Ubera, dzięki której firma ma być w stanie oszacować, czy dany pasażer wypił o kilka drinków za dużo. Pozwoli to na sparowanie go z odpowiednim kierowcą i wpłynie na bezpieczeństwo obu stron. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj – Uber będzie wiedział, że jesteś pijany.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

cierpliwi-zaplaca-mniej-uber-testuje-nowe-rozwiazanie