„Crowfunding” w Polsce rośnie jak na drożdżach… Dlaczego?

Łukasz Piechowiak
Łukasz Piechowiak
#Crowdfunding
Opublikowano: 1 sierpnia 2018 Aktualizacja: 28 kwietnia 2019

Z Zrzutka.pl informuje, że Internauci wpłacili na zrzutki blisko 16 milionów złotych w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2018 roku, tj. o 191% więcej niż w analogicznym okresie 2017 r. Z kolei liczba założonych zrzutek zwiększyła się w pierwszym półroczu br. aż o 369%, a czas spędzony na platformie o 180%.

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2018 roku Polacy wpłacili na zbiórki za pośrednictwem zrzutka.pl 15,7 mln złotych, tj. o 191% więcej niż w analogicznym okresie 2017r. Średnia wartość wpłaty na pojedynczą zrzutkę w tym roku wynosiła 65 zł.

Średnio 65 zł na zrzutkę od osoby

Liczba założonych zrzutek zwiększyła się o aż 369%, tj. z 16 856 w pierwszym półroczu 2017 roku do ponad 62 tysięcy w tym samym okresie 2018r. W pierwszych sześciu miesiącach br. platforma odnotowała 9 484 594 odsłon,  tj. o 180% więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego, każda o średniej długości 5 minut i 25 sekund. To oznacza, że internauci w pierwszym półroczu 2018 roku spędzili na zrzutka.pl średnio w miesiącu 8,5 miliona minut.

– Jesteśmy największą platformą do zbiórek pieniężnych na dowolne cele w Polsce. Jest to dla nas ogromny sukces, ale jednocześnie wyzwanie. Na naszych barkach spoczywa bowiem odpowiedzialność za to, aby zbiórki za naszym pośrednictwem przebiegały bezpiecznie, jak najsprawniej i kończyły się z jak najlepszymi wynikami –  mówi Tomasz Chołast, współzałożyciel zrzutka.pl.

Okazuje się, że 75% ruchu na portalu pochodzi z mediów społecznościowych. Firma pracuje nad kolejnymi rozwiązaniami technologicznymi, m.in. możliwość wypłat na zrzutki z bankomatów i terminali płatniczych dostępnych w placówkach naziemnych.

Rozwiązania z sektora fintech niebawem będą powszechne w każdej sferze życia, łącznie z kwestą.

Rynek raczkuje, głównie akcje charytatywne

Rynek crowfundingu powoli raczkuje, ale ich przyszłość to raczej nie finansowanie startupów. Podstawowa konkurencja regionalnych platform to ich globalne odpowiedniki – z większą bazą użytkowników z zasobniejszym portfelem. Przykładowo Kickstarter w sumie pozyskał na projekty prawie 2 mld dolarów od prawie 10 milionów osób, dzięki którym udało się sfinansować ponad 140 tys. projektów. Jak ktoś ma dobry pomysł na biznes to raczej będzie projekt próbował sprzedać globalnie, gdzie po dobrej prezentacji uzbiera 100 tys. dolarów, a nie 10 tys. zł.

A co mogą zrobić małe platformy? Regionalne platformy crowfundingowe mają tę przewagę, że mogą bardziej skupić się na rodzimym rynku i dopuścić do realizacji projekty o „lokalnym charakterze” – sprawdzamy. Projekty czysto biznesowe stanowią mniejszość (ok. 10%). Dominują akcje charytatywne (ok. 50%) – w Polsce crowfunding rośnie głównie na niemocy Państwa w leczeniu i pomocy osobom z poważnymi problemami zdrowotnymi. Reszta to zbiórki na realizację potrzeb: wycieczka dookoła świata z rodzicami, remont zapuszczonego mieszkania. To tłumaczy zasięgi z sieci społecznościowych…

/ŁP


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

crowfunding-w-polsce-rosnie-jak-na-drozdzach