Czy już niedługo przelewy będziemy robić przez Messengera?

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Fintech
Opublikowano: 27 września 2018, 15:27 Aktualizacja: 21 lutego 2019, 20:55

Nie od dziś wiadomo, że Facebook planuje dalsze rozwijanie swojego biznesu w stronę usług finansowych. Czy już niedługo będziemy mogli realizować przelewy z poziomu Messengera?

Takie rozwiązania są już dostępne na kilku rynkach, na przykład w Stanach Zjednoczonych, czy Wielkiej Brytanii, ale do tej pory do Messengera trzeba podpinać swoją kartę płatniczą. Zmiany wprowadzane przez unijną dyrektywę PSD2 i idea open banking mogą jednak usprawnić ten proces. Dzięki nowym przepisom Facebook mógłby uzyskać dostęp do rachunku bieżącego klienta z poziomu bankowego API.

Facebook wykorzysta dyrektywę PSD2 i otwartą bankowość?

Od września 2019 roku podmioty trzecie (TPP) będą mogły komunikować się z bankiem za pomocą dedykowanego API i uzyskiwać informacje o stanie konta klienta, a także inicjować w jego imieniu transakcje. Nic nie stoi zatem na przeszkodzie, aby po pełnym wejściu w życie PSD2 i regulacyjnych standardów technicznych (RTS) Facebook udostępnił z poziomu Messengera opcje sprawdzania stanu konta i przesyłania pieniędzy, bez konieczności podpinania karty.

Jest to o tyle prawdopodobne, że Mark Zuckerberg szuka nowych sposobów na monetyzację swojego biznesu, a jednym z podstawowych kierunków mają być usługi finansowe. Kilka tygodni temu Wall Street Journal pisał o rozmowach Facebooka z największymi amerykańskimi bankami. Zuckerberg chciał pozyskać takie dane jak stan konta użytkowników, czy ich transakcje z kart płatniczych.

Zdaniem CEO Facebooka nie chodziło o działania reklamowe, a raczej o zwiększenie ruchu i przyrostu nowych użytkowników Messengera. Dzięki pozyskanym danym z poziomu Messengera można by sprawdzić stan konta lub uzyskać ostrzeżenia o oszustwach i fraudach. W zamian za udostępnione informacje banki mogłyby się reklamować w aplikacji. Według WSJ rozmowy nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, a poza tym amerykańskie banki nie będą objęte unijną dyrektywą PSD2. Niemniej takie działania świadczą o pewnym kierunku rozwoju biznesu, który obrał Mark Zuckerberg.

Facebook szuka sposobów na poprawę wyników

Nowe funkcjonalności na pewno zwiększyłyby aktywność w Messengerze, a warto przypomnieć, że ostatnio Facebook cierpi na nieco powolniejszy przyrost nowych użytkowników. W II kwartale 2018 roku po raz pierwszy w historii przyrost ten spadł poniżej 2% kwartał do kwartału, co odbiło się na gigantycznych stratach Facebooka i samego Zuckerberga. W jedną noc firma straciła 123 mld dolarów, a sam biznesmen stał się uboższy o 17 mld USD.

Między innymi dlatego Zuckerberg planuje aktywny rozwój aplikacji należących do grupy – takich jak Instagram, WhatsApp i właśnie Messenger. Cóż, ktoś powie, że to kolejne dane pozyskiwane przez Facebooka, ale z drugiej strony czymś trzeba płacić za wszystkie „darmowe” usługi. Dane stały się zasobem i zarazem zapłatą za korzystanie z oferty takich firm jak Facebook czy Google. Poza tym technologiczni giganci i tak wiedzą o nas już prawie wszystko, więc jeżeli za cenę kilku kolejnych informacji mam otrzymać nowe funkcjonalności to jakoś szczególnie mi to nie przeszkadza. Ale to tylko moja prywatna opinia.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

czy-juz-niedlugo-przelewy-bedziemy-robic-przez-messengera