Czy opłaca się wypożyczać hulajnogę elektryczną? A może lepiej kupić własną?

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Elektromobilność
Opublikowano: 8 sierpnia 2019, 14:54 Aktualizacja: 9 sierpnia 2019, 11:23

Hulajnogi elektryczne na minuty zalały ulice największych polskich miast. Pojazdy takich dostawców jak hive, Lime, Bird, CityBee, czy BlinkeeCity czekają na nas przy większości przystanków, stacji metra, czy innych ważnych punktów komunikacyjnych. Warto się jednak zastanowić, czy regularne wypożyczanie jednośladu się opłaca. Może lepiej kupić sobie własną hulajnogę?

Hulajnoga pozwala na wygodne omijanie korków i stosunkowo bezkolizyjne pokonania miasta w godzinach szczytu. Dlatego jednoślady cieszą się coraz większą popularnością. Zgodnie z raportem stowarzyszenia Mobilne Miasto i portalu SmartRide.pl w Polacy mają do dyspozycji ponad 7,2 tys. elektrycznych hulajnóg na minuty.

Pojazdy stały się tak popularne, że Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje już stosowne zmiany w prawie. Obecnie e-hulajnogi mogą bez przeszkód poruszać się po chodnikach, stwarzając zagrożenie dla pieszych. W myśl nowych przepisów elektryczne jednoślady będą traktowane tak samo jak rowery. Więcej na ten temat regulacji w zakresie elektrycznych hulajnóg można przeczytać w podlinkowanym tekście.

Hulajnogi na minuty to nowa moda

Teraz zastanówmy się czy regularne wypożyczanie e-hulajnóg się opłaca – na przykład jako środek transportu, którym dojeżdżamy do pracy. Jeśli codziennie pokonujemy trasę, która zajmuje nam około 25 minut, to wtedy za wypożyczenie pojazdu zapłacimy niespełna 14 zł – w najtańszym wariancie, który oferuje hive i CityBee (2,50 zł na start i 45 groszy za każdą minutę jazdy). W sumie w tą i z powrotem daje to prawie 28 zł każdego dnia. W całym tygodniu z naszego portfela ubędzie ponad 137 zł, a w całym miesiącu wydamy na ten cel około 550 PLN.

Nawet zakładając, że z hulajnogi korzystamy tylko przez 3 dni w tygodniu, to przy takim samym dystansie będzie nas to kosztował około 330 zł miesięcznie. Dlatego jeśli staliśmy się fanami takiego środka transportu i korzystamy z niego regularnie, to zdecydowanie warto kupić elektryczny jednoślad na własność. Najpopularniejsze modele elektrycznych hulajnóg kosztują około 1-1,5 tys. złotych. W takiej sytuacji wydatek zwróci się nam w ciągu dwóch lub trzech miesięcy.

Dla porządku przypominamy też cennik wszystkich operatorów elektrycznych hulajnóg, którzy działają w Polsce:

  • Lime – 3 zł za wypożyczenie i 50 groszy za minutę,
  • hive – 2,50 zł za wypożyczenie i 45 groszy za minutę,
  • Bird – 3 zł za wypożyczenie i 50 groszy za minutę,
  • CityBee – 2,50 zł za wypożyczenie i 45 groszy za minutę,
  • blinkee.city – 2,50 zł za wypożyczenie i 49 groszy za minutę.

Hulajnoga elektryczna na własność – ile to kosztuje?

Obecnie za jedną z najlepszych hulajnóg elektrycznych na rynku uznawany jest model Xiaomi MiJia 365, który kosztuje około 1,6 tys. złotych. Jednoślad wyróżnia się solidną konstrukcją, niezłymi osiągami i jak przystało na sprzęt Xiaomi, niezbyt wygórowaną ceną. Hulajnoga może rozpędzić się do około 25 km/h, a zasięg jej akumulatora to w przybliżeniu 30 kilometrów. Pojazd został wyposażony w pneumatyczne koła, dzięki czemu dobrze radzi sobie na nierównym terenie. E-hulajnoga posiada światła z przodu i z tyłu, a także mechanizm, który sprawia, że jednoślad można złożyć w około 3 sekundy. Czas potrzebny na naładowanie akumulatora to około 5 godzin.

odbierz 400 zł na sprzęt Xiaomi z kartą Citi Simplicity

Inny popularny model to polski Motus City 6 XD za kuszącą cenę około 950 złotych. Główny minus jednośladu to stosunkowo mały zasięg, ponieważ na pełnym akumulatorze przejedziemy maksymalnie 15 kilometrów. Hulajnoga rozpędzi się do 25 km/h i jest stosunkowo lekka, dzięki czemu można ją swobodnie przestawić z miejsca na miejsce. Akumulator można naładować w około 3 godziny.

Warto wspomnieć także o modelu Blaupunkt ESC505. To jednoślad dla osób o mocniejszej budowie ciała, ponieważ maksymalny udźwig hulajnogi wynosi 120 kilogramów. Akumulator naładowany w 100% pozwoli nam na przejechanie 20 km, a maksymalna prędkość pojazdu to 20 km/h. Czas potrzebny na naładowanie hulajnogi wynosi około 2 godziny. I teraz najważniejsze – cena oscyluje w granicach 1,2 tys. PLN.

Liczby mówią same za siebie – regularne wypożyczanie e-hulajnogi się po prostu nie opłaca. Kupując pojazd na własność zaoszczędzimy sporo pieniędzy, szczególnie w okresie kilku miesięcy. Oczywiście do samego zakupu hulajnogi trzeba jeszcze doliczyć cenę prądu, którym będziemy zasilać jej akumulator. Mimo wszystko wydaje się, że warto.

Czytelnikom Fintek.pl przypominamy o promocji Citi Handlowego, dzięki której hulajnogę elektryczną Xiaomi można zakupić ze sporą zniżką. Składając wniosek o kartę kredytową Citi Simplicity otrzymamy 400 zł zniżki na sprzęt z logiem chińskiej firmy. Oferta jest skierowana do nowych klientów, którzy ukończyli 18 lat. Z promocji można skorzystać klikając w poniższy link.

Złóż wniosek online I weź udział w promocji


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

czy-oplaca-sie-wypozyczac-hulajnoge-elektryczna-a-moze-lepiej-kupic-wlasna