Czy sztuczna inteligencja może sądzić człowieka? W Estonii uważają, że tak

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Sztuczna Inteligencja
Opublikowano: 16 maja 2019, 13:33 Aktualizacja: 17 maja 2019, 15:38

Roboty powsadzają nas do więzienia? W Estonii to już się dzieje. Kraj ze stolicą w Tallinie stworzył algorytm, który zajmie się rozpatrywaniem drobnych sporów sądowych – na razie do wartości 7 tys. euro. Ma to na celu odciążenie sędziów i oddelegowanie ich do poważniejszych spraw.

No dobra, może przesadziliśmy z tym więzieniem. Sztuczna inteligencja nie będzie na razie orzekać w sprawach karnych, a w przypadku apelacji sprawę w sądzie wyższej instancji rozpatrzy człowiek. Algorytmy mają pomóc estońskim sądom w uporaniu się z drobnymi, zaległymi sprawami. Szeroko na ten temat pisze serwis Wired.

W Estonii maszyny osądzą człowieka

Na razie „sędziowie roboty” to wciąż projekt na wczesnym etapie rozwoju i nie wiadomo kiedy możemy spodziewać się wdrożenia. Estońskie władze zapewniają jednak, że powinno to się stać jeszcze w 2019 roku. Autorem pomysłu jest 28 letni doktorant i zarazem chief data officer estońskiego rządu – Ott Velsberg. Velsberg jest w trakcie pisania doktoratu w Szwecji. Tematyka dotyczy wykorzystania Internet of Things w administracji publicznej.

Jak ma to działać w praktyce? Obie strony sporu wgrają wymagane dokumenty do systemu, a algorytm po ich przeanalizowaniu podejmie decyzję. Wyrok będzie wiążący, ale oczywiście istnieje możliwość odwołania do sądu wyższej instancji, gdzie orzeczenie wyda już człowiek. Na początek roboty zajmą się drobnymi sporami, w których wartość roszczeń nie przekracza 7 tys. euro.

Estonia nie będzie pierwszym krajem na świecie, który wykorzysta sztuczną inteligencję w sądownictwie. W niektórych stanach USA algorytmy pomagają sędziom w podejmowaniu decyzji, a w Londynie i w Nowym Jorku korzystano z chatbota, który rozpatrywał skargi dotyczące mandatów za złe parkowanie. Estonia może być jednak pierwszym krajem na świecie, w którym AI otrzyma faktyczną decyzyjność.

Estonia nowymi technologiami stoi

W kraju ze stolicą w Tallinie taki projekt może faktycznie wypalić, ponieważ Estończycy są już przyzwyczajeni do załatwiania spraw urzędowych przez Internet. Chodzi na przykład o elektroniczne rozliczanie podatków, czy głosowania online. Wygodny dostęp do usług cyfrowych umożliwiają obywatelom e-dowody, które musiały zmierzyć się jednak z poważnym kryzysem. W 2017 roku okazało się, że dokumenty są podatne na ataki hakerów.

W efekcie rząd musiał wstrzymać ich działanie i wymienić wszystkie e-dowody na nowe. Od tamtego czasu mają działać bez zarzutu. Inny przykład wykorzystania nowych technologii w estońskiej administracji publicznej to projekt e-residency – czyli możliwość uzyskania statusu rezydenta w Estonii. Dzięki temu można w bardzo prosty sposób założyć firmę w tym kraju.

Wykorzystanie AI to jednak krok nieco dalej, na niebezpieczne pole, które budzi sporo kontrowersji. Co do zasady ludzie obawiają się sztucznej inteligencji. Obawy te utwierdza nie tylko popkultura (filmy, gry etc.), ale także sceptyczne podejście niektórych autorytetów – na przykład Elona Muska. Na niekorzyść maszyn działają też liczne raporty przekonujące, że roboty pozbawią ludzi pracy. Wydaje się jednak, że sztuczna inteligencja to przyszłość sądownictwa i nie ma od tego odwrotu. To nie znaczy, że maszyny całkowicie zastąpią sędziów, ale ich rola w procesach będzie coraz większa. Tak jak i w innych aspektach naszego życia.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

czy-sztuczna-inteligencja-moze-sadzic-czlowieka-w-estonii-uwazaja-ze-tak