Czy to już zaszło za daleko? Oddziały bankowe znikają na potęgę

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#BankTech
Opublikowano: 18 czerwca 2018 Aktualizacja: 28 kwietnia 2019

W Wielkiej Brytanii miesięcznie znika 60 bankowych oddziałów. Od 2015 roku do końca roku bieżącego w Zjednoczonym Królestwie zostanie zamkniętych prawie 3 tysiące fizycznych placówek.

Takie dane prezentuje raport serwisu „Which?”, o którym pisze BBC. Rekordzistą w liczbie zamykanych oddziałów jest Royal Bank of Scotland. W związku z powyższym wielu Brytyjczyków zostaje odciętych od usług bankowych.

Brytyjczycy odcięci od banków

Zdaniem banków oddziały przestały przyciągać klientów, dlatego zdecydowano o ich likwidacji. Większość ludzi na Wyspach korzysta z bankowości online, dlatego banki przerzuciły część obowiązków na urzędy pocztowe. Najwięcej oddziałów zamyka się w Szkocji, na południowym-wschodzie i północnym-zachodzie Wielkiej Brytanii. Rekordzistą w liczbie zamykanych placówek jest RBS, który od 2015 roku zlikwidował 350 swoich oddziałów, 638 placówek National Westminster Bank (NatWest) – swojej spółki-córki oraz 35 oddziałów siostrzanego Ulster Bank.

O ile trend ten nie powinien dziwić, o tyle skala zjawiska może nieco zaskakiwać. Z powodu likwidacji fizycznych placówek wiele osób zostało odciętych od usług bankowych. Chodzi o osoby starsze, albo takie, które nie chcą, lub nie mogą korzystać z bankowości online. BBC przytacza przykład 83-letniej kobiety z walijskiego miasteczka Llandysul, która musi pokonać odległość 48 kilometrów (!!!), aby dostać się do najbliższego oddziału bankowego.

Alternatywą jest niemal godzinny spacer do przeniesionej placówki pocztowej, a właściwie malutkiego kiosku, spełniającego jej rolę. Jeszcze niedawno w pobliżu miejsca zamieszkania kobiety znajdowały się 4 banki i jedna placówka pocztowa, jednak teraz wszystkie zostały zlikwidowane lub przeniesione.

Przedstawiciele banków twierdzą, że decyzja o zamknięciu oddziałów została podjęta po tym, jak wyczerpano wszystkie opcje – takie jak zredukowanie etatów, czy skrócenie czasu pracy placówek. Banki tłumaczą się, że z ich usług można korzystać przez ponad 11 tysięcy urzędów pocztowych, ale jak widać na powyższym przykładzie, takie placówki także są likwidowane. Poza tym zgodnie z informacjami „Which?”, na brytyjskiej poczcie nie można załatwić wszystkich spraw, w których pomoże oddział banku.

W Wielkiej Brytanii likwiduje się także bankomaty. „Which?” zidentyfikował około 200 lokalizacji ze słabym dostępem do urządzeń, bądź ich kompletnym brakiem. Jasne, Zjednoczone Królestwo to fintechowa mekka, w której kwitnie bankowość mobilna i challenger banki. Nie zmienia to jednak faktu, że nie wszyscy obywatele nadążają za zmianami.

Jak na tym tle wypada Polska? Zgodnie z danymi Komisji Nadzoru Finansowego w ciągu minionego roku liczba bankowych oddziałów spadła z 7048 do 6644. Trend się utrzymuje i niewykluczone, że do końca 2018 roku liczba oddziałów zbliży się do poziomu 6 tysięcy. Decyzje banków o redukcji placówek są jak najbardziej zrozumiałe, ale należy uważać, aby nie przekroczyć pewnej granicy. Możliwe, że Brytyjczycy właśnie ją przekraczają, sprawiając, że część społeczeństwa zostaje wypchnięta poza system bankowy.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

czy-to-juz-zaszlo-za-daleko-oddzialy-bankowe-znikaja-na-potege