23 października 2017, 18:00:Start Jerusalem - Mindspace Hala Koszyki, ul. Koszykowa 61, Warszawa

Donald Trump w Warszawie. Aplikacje receptą na chaos komunikacyjny

W nocy do Warszawy zawitał prezydent USA Donald Trump. Opinie Polaków są podzielone, ale zdecydowana większość raczej wita go z otwartymi ramionami. Jednak wszystkich czekały problemy komunikacyjne – Warszawa znów była sparaliżowana.

Ze względów bezpieczeństwa w stolicy zablokowano ruch na sporej liczbie ulic w centralnej części miasta. Dodatkowo utrudnienia mogą wystąpić z powodu manifestacji i sporej liczby mieszkańców Warszawy, którzy po prostu chciały zobaczyć Trumpa i posłuchać jego przemówienia. Władze miasta zachęcały do korzystania z metra, a my dodajemy do tego aplikacje mobilne.

Czytaj także: SpaceX wystrzelił trzy rakiety w ciągu dwóch tygodni. Loty na Marsa to nie fikcja

Trump w Polsce – aplikacje mobilne na ratunek

Donald Trump w Polsce - utrudnienia komunikacyjne.

Spora część mieszkańców Warszawy musiała dzisiaj zrezygnować z samochodów i przesiąść się do komunikacji miejskiej, ze względu na zakaz parkowania w centrum miasta. Kto nie jest przyzwyczajony, mógłby mieć problem z zakupem biletu, ale na pomoc rusza fintechowa aplikacja aplikacja SkyCash, która pozwala na wygodne kupowanie biletów w autobusach, tramwajach i pociągach podmiejskich.

Z powodu przyjazdu Trumpa wiele linii autobusowych zostało skierowanych na trasy objazdowe. Dlatego jeszcze bardziej przydatna może okazać się aplikacja JakDojade. Dzięki niej możemy bardzo szybko zaplanować alternatywną trasę przejazdu. W tym celu warto też zapoznać się z działającym w Warszawie Systemem Informacji Pasażerskiej (SIP). System ten pozwala w czasie rzeczywistym monitorować sytuację na trasach tramwajów.

Na przystanku można skanować QR kody i pobierać rozkład jazdy na swojego smartfona. Po zeskanowaniu kodu otrzymamy dostęp do wirtualnej tablicy odjazdów. Prezentuje ona informacje o czasie i kolejności odjazdu tramwaju, a także o tym, czy pojazd jest niskopodłogowy. Dostęp do SIP-u można także uzyskać poprzez wejście na stronę Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie.

Przydatne jest też korzystanie z map Google, na których można monitorować natężenie ruchu. Obserwując, która część miasta jest najbardziej zakorkowana i wybierając inną drogę, jesteśmy w stanie zaoszczędzić naprawdę dużo czasu.

Jeżeli nie pasuje nam korzystanie z autobusów, tramwajów, czy metra, alternatywą mogą być taksówki. Aplikacje korporacji taksówkarskich, albo myTaxi. Problem jednak w tym, że przy tak sporym zapotrzebowaniu czas oczekiwania na taryfę może przysporzyć nas o ból głowy. Z resztą taksówkarze znówPr-owo przegapili szansę na poprawę swojego wizerunku – zamówienie taksówki rano i po południu graniczyło z cudem. Niektórzy kierowcy stwierdzili (cytat), „że skoro ulice są poblokowane to nie opłaca im się stać w korkach”. Mit solidności taksówkarskiej obala się sam. Na przyjazd taryfy w jednej z popularniejszych korporacji warszawskich o godzinie 9:30 trzeba byłoby czekać ok. 35 minut. Uber był po 7 minutach.

Innymi słowu, szybszy transport zapewni nam Uber. Cenowo może to być rozwiązanie średnio korzystne ze względu na mnożnik, który rośnie proporcjonalnie do zapotrzebowania na usługę. Jeżeli jednak musimy gdzieś dotrzeć w krótkim odstępie czasu, to Uber będzie dobrym rozwiązaniem.

Podsumowując – na takie okazje, jak przyjazd do Warszawy Donalda Trumpa warto wyposażyć się w stosowne aplikacje mobilne i zawczasu zapoznać się z planowanymi utrudnieniami w ruchu. Nie zmienia to faktu, że nawet najlepsze rozwiązania technologiczne nie są wstanie przewidzieć niestandardowych sytuacji (jeszcze). Czasem jest tak, że autobusy jeżdżą jak chcą, Internet szwankuje a wszyscy dookoła są podenerwowani. Dlatego, ostatecznie gdybyście utknęli w autobusowym korku, dobrze jest mieć audiobooka, ebooka, spotify tudzież ciekawszą grę.

/Rafał Tomaszewski

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone