Elektromobilność? W 2018 roku w Polsce było 845 stacji ładowania. W Holandii 45 razy więcej

Fintek
Fintek
#Elektromobilność
Opublikowano: 13 września 2019 Aktualizacja: 13 września 2019

Elektromobilność odmieniana jest już przez wszystkie przypadki, ale na razie to tylko słowa. W 2018 roku w Polsce było tylko 845 punktów ładowania. Wciąż nie ma też programu dopłat lub innych preferencji dla osób, które zdecydują się na zakup elektrycznego pojazdu.

Na razie jeśli widzimy już na drodze samochód elektryczny to jest to albo limuzyna albo auto na minuty. Wysoka cena to jedna z barier dla rozwoju rynku elektromobilnych samochodów w Polsce, ale nie jedyna – równie ważna jest słabo rozwinięta sieć stacji ładowania. W 2018 roku było ich w Polsce 845. Analitycy SPIE Building Solutions wskazują, że dla porównania w Holandii w tym czasie było ich 38 tysięcy.

W czasach, kiedy zmiany klimatu są coraz bardziej alarmujące, a transport odpowiada w 14% za globalną emisję dwutlenku węgla, wyeliminowanie aut spalinowych, jako istotnego źródła zanieczyszczeń wydaje się przesądzone.

17% kierowców ma ochotę zakupić samochód elektryczny

Ponad 100 lat temu samochód elektryczny był w stanie przejechać nawet 300 km na jednym ładowaniu. Niestety przez kolejnych 90 lat niewiele się zmieniło. Dopiero obecnie projektowane, najnowocześniejsze pojazdy elektryczne będą miały zasięg ponad 500 km, co w zupełności wystarczy dla większości użytkowników i przełamie tę barierę elektromobilności.

Koszty eksploatacji w przypadku samochodów elektrycznych są 4-krotnie niższe niż dla aut spalinowych. Pojazd elektryczny nie ma sprzęgła, skrzyni biegów, filtrów paliwa i wielu innych elementów napędu spalinowego, które się zużywają i psują, a zatem generują dodatkowe koszty eksploatacyjne. Warto jednak pamiętać, że są to pojazdy o dużej mocy, więc przesiadka ze spalinowego do elektryka powinna wiązać się z krótkim przeszkoleniem w celu eliminacji starych nawyków.

Ochotę na zakup w pełni elektrycznego samochodu deklaruje 17% kierowców w Polsce (wg badań Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych). Liczba takich osób rośnie z roku na rok, jednak do samochodów elektrycznych przesiądziemy się na masową skalę dopiero po wyeliminowaniu kilku ostatnich barier.

Spadek cen pojazdów, dofinansowanie zakupu

 Większość krajów w Europie stosuje lub w przeszłości stosowało dopłaty do samochodów elektrycznych. Różne są warunki ich otrzymania i kwoty, a najbardziej progresywna jest w tym zakresie Rumunia, gdzie dopłata może wynieść nawet 10 tys. Euro. W każdym kraju, w którym dopłaty funkcjonowały, odnotowano zwiększenie rejestracji aut na prąd. Wsparcie finansowe dla kupujących pojazdy elektryczne planowane jest także w Polsce.

Ustawa i pozostałe akty regulujące zasady wsparcia są na zaawansowanym etapie prac legislacyjnych – wielu ekspertów ma do niej zastrzeżenia i chociaż jej ostateczny kształt nie jest przesądzony, to nie ma wątpliwości, że zachęty prawno-finansowe są potrzebne. Grzegorz Pióro z SPIE Building Solutions podkreśla, że nawet one nie pomogą jeśli nie będzie rozwiniętej i spójnej infrastruktury, która pozwala na łatwe zarządzanie siecią jak również integracją aplikacji do rozliczeń.

Pozostawienie samochodu pod miejscem pracy powinno dawać możliwość ładowania go w tym czasie. Podobnie, jeśli chodzi o urzędy czy hotele. Stacje ładowania w takich miejscach to nie tylko praktyczne wsparcie dla pracowników, interesantów czy gości, ale kreowanie pozytywnego wizerunku firmy, miasta czy hotelu, dbającego o zrównoważony rozwój i środowisko. W drugiej kolejności takie możliwości powinny też dawać galerie handlowe czy stadiony i sale widowiskowe.

 

 


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

elektromobilnosc-w-2018-roku-w-polsce-bylo-845-stacji-ladowania-w-holandii-45-razy-wiecej