Fintech w programach wyborczych partii politycznych

Łukasz Piechowiak
Łukasz Piechowiak
#Fintech
Opublikowano: 17 września 2019, 14:44 Aktualizacja: 17 września 2019, 14:47

FinTech ma poprawić krwiobieg gospodarki. Nowoczesne usługi finansowe świadczone drogą elektroniczną w praktyce sprawiają, że oszczędzamy czas, pieniądze oraz lepiej zarządzamy zasobami. Wydawało się, że politycy rozumieją, że sektor fintech jest jednym z fundamentów tzw. przemysłu 4.0. Po lekturze programów partii wyborczych nadzieja prysła.

Programy wyborcze głównych partii politycznych, czyli PiS, Koalicji Obywatelskiej (PO, Zieloni, .Nowoczesna) oraz Lewicy (SLD, Wiosna, Razem) w sumie liczą ok. 400 stron. Przejrzeliśmy je pod kątem inicjatyw mogących wesprzeć rozwój fintechów, jak również w ogóle tego, czy politycy dostrzegają fakt istnienia w Polsce tego sektora.

Wyniki:

Spokojnie, nie jesteśmy naiwni. Nie łudziliśmy się, że partie polityczne prześcigające się na wielkość transferów socjalnych, w jakimkolwiek stopniu zwrócą uwagę na sektor fintech, który – bądźmy szczerzy – pomimo potencjału, jest niszowy.

Jednakże w żadnym z programów nie zwrócono uwagi na fakt, że 10 mln Polaków korzysta z aplikacji mobilnych banków, a liczba transakcji online idzie już w dziesiątki milionów miesięcznie. Nie zwrócono także uwagi na to, że ubezpieczenia są istotnym elementem gospodarki, zatem może warto byłoby wspierać lub promować rozwiązania insurtech. Nie ma też słowa o crowdfundingu, kryptowalutach, polityce dostępności cyfrowej, leasingu online, ochronie danych osobowych, e-commerce tudzież zachętach do oszczędzania w innych modelach niż przymus państwowy.

Co nam się udało znaleźć?

  • Prawo i Sprawiedliwość wspomina o tym, że skoncentruje się na rozwoju sieci 5G oraz upowszechnieniu sieci szerokopasmowej plus zwiększenia liczby darmowych punktów wi-fi. W programie wspomniano o smart cities i planie objęcia wszystkich miast w Polsce siecią 5G do 2023 roku. Niedawno przedstawiciel resortu cyfryzacji mówił, że chodzi o miasta wojewódzkie. Czyli jednak nie wszystkie.
  • Koalicja Obywatelska oferuje darmowy internet w tym zinformatyzwanie procedur policyjnych. W programie KO pojawia się dosyć ogólny postulat efektywniejszego wykorzystania zdobyczy cyfryzacji nie tylko dla wygody i korzyści ekonomicznych, ale także bezpieczeństwa obywateli. Proponowane zmiany mają chronić przed wzrostem liczby cyberprzestępstw, w tym kradzieży tożsamości.
  • Lewica chce przeznaczyć ok. 3,5 miliarda złotych inwestycje. Pomysł ciekawy, bo zakłada, że państwo będzie przejmować połowę ryzyka w inwestycjach innowacyjnych, a sam program ma na celu wdrażanie nowatorskich rozwiązań bez zbędnych procedur, co ma przełamać bariery w innowacjach. Program o nazwie Kopernik ma ruszyć inwestycje. Za publiczne środki, bez zbędnych procedur – wydaje się to bardzo ryzykowne.
  • Polskie Stronnictwo Ludowe wraz z Kukiz 15′ planuje wprowadzenie programu iTornister, czyli tabletu z internetem i wszystkimi niezbędnymi podręcznikami dla każdego dziecka. Brzmi sensownie, ale koszt to lekko licząc ok. 6 mld zł.

Konkludując – programy partyjne, nawet jeśli zahaczają o kwestie nowoczesnych technologii, to skupiają się na ogólnikach lub upowszechnienieniu internetu, co może było ważnym i porywającym tematem, ale 10 lat temu.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

fintech-w-programach-wyborczych-partii-politycznych