Fintechy idą mocno w faktoring. Najnowsze dane NBP

Narodowy Bank Polski opublikował raport o rozwoju systemu finansowego w Polsce w 2017 roku. Z analizy NBP (oraz GUS-u) wynika, że coraz więcej fintechów zaczyna oferować usługi faktoringu.

– Według danych GUS w 2017 r. wartość wierzytelności wykupionych przez krajowe podmioty świadczące usługi faktoringowe wzrosła o 17%, osiągając wartość 222,5 mld zł. W analizowanym okresie krajowi faktorzy wykupili 10,1 mln faktur, tj. 1,5 mln więcej niż rok wcześniej – czytamy w raporcie NBP.

Pełny raport Narodowego Banku Polskiego można pobrać tutaj.

Rośnie liczba fintechów zajmujących się faktoringiem

Powiększ

Faktoring-NBP
Wartość wierzytelności wykupionych przez firmy faktoringowe.

W ciągu roku liczba podmiotów korzystających z usług faktoringu zwiększyła się z 11,3 tys. w 2016 r. do 12,4 tys. w roku 2017. Blisko 60% faktorantów stanowiły przedsiębiorstwa, których obroty z faktorem nie przekraczały 5 mln zł. Przeciętna wartość pojedynczej faktury przekazanej do sfinansowania nie zmieniła się w porównaniu z poprzednim rokiem i wyniosła w 2017 r. około 22 tys. zł.

Wśród podmiotów oferujących usługę faktoringu od lat dominują banki oraz spółki z bankowych grup kapitałowych. Według danych GUS banki wykupiły w analizowanym okresie faktury o wartości 76,1 mld zł, tj. około 1/3 wartości wierzytelności objętych faktoringiem. W grupie pięciu największych podmiotów świadczących tę usługę (pod względem obrotów) były dwa banki oraz trzy spółki z bankowych grup kapitałowych. Ich łączny udział w obrotach wszystkich faktorów wyniósł około 57%.

Nowa frakcja fintech – startupowy faktoringu online szturmem wchodzą na rynek

Raport NBP zwraca uwagę, że w ciągu ostatnich dwóch lat grupa firm faktoringowych w Polsce powiększyła się startupy fintechowe. Fintechy wykupują wierzytelności przez Internet, świadcząc raczej usługi pożyczkowe, niż faktoringowe. Dla tego typu firm charakterystyczne było stosowanie między innymi faktoringu cichego, ograniczenie formalności, przyjmowanie faktur o niskich wartościach (np. 100 zł) i koncentracji na mikroprzedsiębiorcach.

/Rafał Tomaszewski