Gibraltar licencjonuje płatności w blockchain

dr Mirosław Ciesielski
dr Mirosław Ciesielski
#Blockchain
Opublikowano: 19 stycznia 2018, 11:40 Aktualizacja: 19 lutego 2019, 20:13

Niezależny od brytyjskiego nadzorcy (FCA) urząd kontroli finansowej w Gibraltarze (Financial Services Commission) z początkiem stycznia rozpoczął proces licencjonowania fintechów w zakresie stosowania technologii blockchain w obszarze płatności i przelewów. To pierwsza taka decyzja na świecie związana z polityką przyciągania światowych firm na swoje terytorium po Brexicie.

Gibraltarski regulator opublikował już wytyczne ( 9 kluczowych zasad), które muszą spełnić aplikanci, aby dokonywać operacji finansowych polegających na transmisji środków finansowych i przechowywaniu danych o aktywach na blockchainie.

Czytaj także: Powstanie Digital PLN – polska kryptowaluta [Aktualizacja]

Gibraltar skorzysta na Brexicie?

Jak powiedział Reutersowi Nicky Gomez odpowiadający w nadzorze za obszar ryzyka i innowacji to pierwszy krok w budowaniu otoczenia regulacyjnego dla rozwiązań finansowych uwzględniających technologię rozproszonych rejestrów. Co prawda ponad 20 banków światowych i firma R3 rozwijają już system płatności w obrębie blockchaina, a American Express współpracuje z Ripple, jednak żaden regulator nie wdrożył jeszcze procedury licencjonowania w tym zakresie.

Gibraltarski nadzór ma nadzieję, że tylko w tym roku przyciągnie do enklawy przynajmniej kilkanaście podmiotów, a do momentu przeprowadzenia Brexitu ta liczba jeszcze bardziej wzrośnie. Warto też zaznaczyć, że w lipcu Gibraltar stał się też pierwszą światową jurysdykcją, która dopuściła tworzenie funduszy typu ETF opartych na bitcoinie.

Czytaj także: Rynek blockchain rośnie w błyskawicznym tempie. To większe odkrycie niż Internet?

Czy Gibraltar to raj podatkowy?

Brytyjskie terytorium zamorskie liczące zaledwie 30  tys. mieszkańców znane jest z liberalnego podejścia i zwolnień podatkowych dla biznesów co powoduje, że zarejestrowanych jest tutaj 15 tys. firm. Szczególne preferencje dotyczą również gier hazardu online oraz ubezpieczycieli. Nowe, liberalne zasady licencjonowania firm ubezpieczeniowych zostały wdrożone kilka miesięcy temu i pozwalają na łagodniejsze niż brytyjskie rozwiązania w zakresie zarządzania ryzykiem, co przekłada się bezpośrednio na zyski. W ciągu kilku miesięcy od ogłoszenia nowych regulacji swoje podania o licencję złożyło  prawie 30 towarzystw ubezpieczeniowych.

Preferencyjne traktowanie gier online ma na Gibraltarze dłuższą, bo ponad 20-letnią tradycję. Operatorzy firm hazardowych otrzymują licencję, gwarancję rządowe i zwolnienia podatkowe, a stabilność prawa powoduje, że od początku jego wdrożenia nie upadla, ani nie wycofała się z rynku żadna firma. To bardzo ważna branża dla brytyjskiej enklawy, kreująca 25 proc. jej rocznego dochodu, 40 proc. podatku dochodowego od firm i zatrudniająca 3 tys. pracowników spośród dostępnych 26 tys. stanowisk pracy – zaznacza Albert Isola, gibraltarski minister handlu.

Złagodzony reżim licencjonowania firm finansowych na Gibraltarze ma im dać w przyszłości (dotyczy to podmiotów europejskich) jeszcze jedną korzyść – zagwarantować lepszy dostęp do rynku brytyjskiego po Brexicie. Sfery rządowe i biznesowe maja nadzieję, że terytorium zachowa po nim swój szczególny status. Jeśli by jednak tak się nie stało Gibraltar może doświadczyć exodusu firm, szczególnie hazardowych, a ich terytorium docelowym stałaby się prawdopodobnie Malta, która wydała w Europie najwięcej licencji na ich działalność. Światowy licencjonowany hazard to ponad 40 mld dolarów rocznych przychodów, z czego Europa generuje prawie połowę.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

gibraltar-licencjonuje-platnosci-blockchain