24 września 2018, 09:00:VI Polski Kongres Przedsiębiorczości - Poznań

Google Assistant umówi Cię do fryzjera

Google Assistant umówi Cię do fryzjera

Na najważniejszej, corocznej konferencji Google I/O 2018 zaprezentowano, jak Google Assistant sam wykonuje połączenie telefoniczne i umawia wizytę u fryzjera. Zobaczcie jak poradziła sobie sztuczna inteligencja.

Sundar Pichai, CEO Google, przedstawił nagranie, na którym widać jak Google Assistant dzwoni do salonu i rozmawia z konsultantką. Fryzjerka nie miała pojęcia, że rozmawia ze sztuczną inteligencją.

To kolejne nowości w ramach asystenta Google. Niedawno pisaliśmy o możliwości płatności za pomocą głosu. Wystarczy powiedzieć „przelej Markowi 50 dolarów” i przelew zostanie wykonany. Na razie rozwiązanie nie jest dostępne w Polsce, a sam Google Assistant nie mówi w polskim języku.

Zarezerwuj wizytę za pomocą Google Assistant

Głos asystenta Google brzmiał bardzo naturalnie, a maszyna odpowiadała bez zawahania. W pewnym momencie sztuczna inteligencja pozwoliła sobie nawet na bardzo „ludzkie” przytaknięcie „mhm”.

Pichai zapewniał, że był to faktycznie wykonany telefon, a nie demo przygotowane na potrzeby wystąpienia. Technologia wykorzystana w materiale nazywa się Google Duplex i wygląda na poważny przełom w dziedzinie sztucznej inteligencji. CEO Google tonował nastroje – stwierdził, że technologia wciąż jest na etapie testów, a poważny sprawdzian nastąpi już w lato tego roku, gdy Duplex zostanie wykorzystany w ramach Google Assistant – tak jak na filmie powyżej.

Dzięki temu użytkownik będzie mógł zarezerwować stolik w restauracji, umówić się na wizytę do lekarza, albo właśnie do fryzjera. Pichai zdradził, że asystent potrafi inteligentnie zareagować w sytuacji, gdy rozmowa nie idzie tak, jak pierwotnie planowano. Podczas bieżących testów bardzo rzadko dochodzi do sytuacji, w których człowiek musi ingerować w rozmowę przeprowadzaną przez maszynę.

W razie, gdy Duplex nie radzi sobie najlepiej, wysyła sygnał operatorowi, że potrzebna jest interwencja z jego strony. System posiada umiejętność „rozpoznawania swoich umiejętności”, czyli jest w stanie stwierdzić, gdy dane zadanie go przerasta – na przykład podczas umawiania nienaturalnie skomplikowanej wizyty.

Jak wyglądają „lekcje” Google Duplex? Operatorzy nadzorują maszynę, gdy ta wykonuje kolejne rezerwacje i obserwują poziom rozmowy. Jeżeli coś idzie nie tak jak powinno, człowiek interweniuje i poprawia maszynę. Poprawki trwają do momentu, gdy Duplex osiągnie zadowalający poziom. Czy sposób nauki robota nie jest łudząco podobny do sposobu nauki człowieka? Więcej szczegółów na temat Google Duplex można znaleźć na blogu firmy z Mountain View.

/Rafał Tomaszewski