18 listopada 2017, 09:00:LiveChat Hackathon #3 - LiveChat Software, al. Dębowa 3, 53-134 Wrocław, Polska

iPhone 8 bez złącza Lightning. Wyciekły plany Apple

Apple zrezygnuje ze złącza Lightning w iPhone 8? Informatorzy donoszą, że mają pojawić się bardziej uniwersalne porty USB-C.

Wiele wskazuje na to, że jubileuszowy iPhone 8 zostanie pozbawiony złącza Lightning na rzec USB-C. Informacja jest dobra między innymi dla posiadaczy MacBooków, których do tej pory nie dało się połączyć z iPhonem bez specjalnej przejściówki. Glosy niezadowolenia mogą się jednak pojawić u posiadaczy starszego sprzętu z „nadgryzionym jabłkiem”, którzy wyposażyli się w akcesoria ze złączem Lightning.

Takie rewelacje podaje Wall Street Journal, powołując się na swoje źródła w logistyce Apple. Zmiany wydają się dość radykalne, ale czy radyklanym posunięciem nie było zlikwidowanie wejścia na słuchawki w „siódemce”?

Na korzyść WSJ świadczy też historia i fakt, że ich wcześniejsze doniesienia odnośnie smartfonów od Apple zazwyczaj się potwierdzały. W nowym smartfonie od Apple ma pojawić się sporo nowinek, między innymi skaner tęczówki. Jaki będzie iPhone 8?

Lightning vs USB-C

Apple wprowadziło złącze Lightning wraz z premierą iPhone 5, czyli w 2012 roku. Podstawowym problemem z odwracalną wtyczką jest fakt, że port stosowany przez Apple nie jest kompatybilny z innymi popularnymi złączami. Dlatego przejście na bardziej uniwersalne USB-C wydaje się pomysłem trafionym.

Szczególnie, że pozwoli ono połączyć iPhone’a z innym produktem Apple, czyli MacBookiem. Jedynym minusem może być sprzeciw części użytkowników, którzy są w posiadaniu wielu akcesoriów ze złączem Lightning.

W iPhone 8 nie bedzie już złącza Lightning. Zastąpi je bardziej uniwersalne USB-C.
Źródło: pocketnow.com. Po lewej złącze Lightning, a po prawej USB-C.

Apple mocno sygnalizuje, że w bardzo niedalekiej przyszłości widzi świat pozbawiony zbędnych przewodów i kabli. W iPhone 8 mamy przecież spotkać się z funkcją bezprzewodowego ładowania, a już w „siódemce” Tim Cook i spółka uraczyli nas bezprzewodowymi słuchawkami.

Po głębszym zastanowieniu można zatem dojść do wniosku, że zmiana nie jest tak radykalna i trzeba ją ocenić na plus. Nawet jeżeli część użytkowników sprzętu firmy z Cupertino widzi to jako krok do tyłu, to warto pamiętać, że lepiej zrobić jeden krok do tyłu i potem dwa do przodu, niż stać w miejscu przez cały czas. W końcu będą to 10 urodziny iPhone’a, a wielu jego zwolenników twierdzi, że Apple zrewolucjonizowało świat.

Co jeszcze zobaczymy w iPhone 8?

Wall Street Journal potwierdza rewelacje na temat ekranów OLED (lepszy od dotychczasowej matrycy LCD) i dodaje, że nie będą to panele płaskie, a zakrzywione.

W „ósemce” ma pojawić się również skaner tęczówki i wspomniane już bezprzewodowe ładowanie. Skaner tęczówki może okazać się przydatny na przykład przy autoryzacji płatności za pośrednictwem Apple Pay, które wkrótce zapewne pojawi się w Polsce.

Cena iPhone 8 jest równie gorąco komentowana, co nowinki w nim zawarte. Według wielu źródeł może przekroczyć nawet 1000 dolarów, co w przeliczeniu na złotówki daje ponad 4 tysiące. A narzekaliśmy, że iPhone 7 był drogi

„Ósemka” to jednak wydanie jubileuszowe, ponieważ pojawi się na rynku 10 lat po wypuszczeniu pierwszego smartfona od Apple. Swoją drogą to ciekawe jak na przestrzeni tylu lat zmieniał się iPhone. Możliwe, że Tim Cook wszystkich nas jeszcze zaskoczy.

/Rafał Tomaszewski

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone