Jak wyglądają inwestycje w polskie startupy?

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Start up
Opublikowano: 3 października 2018, 16:17 Aktualizacja: 19 lutego 2019, 21:40

Od 2011 roku fundusze VC Krajowego Funduszu Kapitałowego zainwestowały łącznie ponad 550 mln złotych w około 200 polskich startupów. 20% z nich już nie działa.

Takie dane prezentuje dzisiejsza Rzeczpospolita, opierając się na udostępnionym im raporcie startupu GdziePoLek.pl, który przeanalizował znaczną część inwestycji KFK. Z raportu wynika między innymi, że 20% firm, wspartych przez fundusze wysokiego ryzyka (VC) KFK już nie prowadzi działalności, a 52% wciąż działa, ale nie notuje wzrostów. Pełny raport i komplet informacji można znaleźć na stronie GdziePoLek.

Tylko 18% startupów notuje wzrosty…

W sumie jako „wzrostowe” startupy zakwalifikowano tylko 18% ze 171 sprawdzonych podmiotów. Mowa tutaj o inwestycjach dokonywanych w latach 2011-2017. W sumie fundusze VC Krajowego Funduszu Kapitałowego do końca 2017 r. zainwestowały łącznie 553 mln PLN w 213 startupów – podaje Rzeczpospolita. Wspomniane startupy otrzymały dofinansowanie między innymi w ramach programu „Innowacyjna gospodarka”.

Właścicielem KFK jest Polski Fundusz Rozwoju, który stara się tonować negatywne nastroje. Gazeta przywołuje stanowisko PFR, w którym przedstawiciele uspokajają krytyków, twierdząc, że kompletne efekty inwestycji będzie można ocenić dopiero po zakończeniu horyzontu inwestycyjnego funduszy – czyli w 2023 roku.

Fakt, wtedy część z tych 52% nierosnących startupów może zacząć notować wzrosty, ale także może zwiększyć się liczba podmiotów, które zakończą działalność. W sumie nie powinno to nikogo dziwić, ponieważ taka jest specyfika zakładania i prowadzenia startupu – początkowo firma przynosi straty i istnieje duże ryzyko, że jej działalność szybko się zakończy. Potem przychodzi etap rozwoju biznesu – wciąż na stracie, żeby na końcu wyjść na ścieżkę wzrostu.

Najcenniejszy jednorożec na świecie wciąż notuje miliardowe starty

Ten proces może trwać dosyć długo, szczególnie patrząc na przykłady takich gigantów, jak Uber, czy Tesla, które wciąż notują gigantyczne straty, ale ich wartość (szczególnie Ubera) jest szacowana na dziesiątki miliardów dolarów. Oczywiście to porównanie może się wydawać nieco na wyrost, ale trzeba pamiętać, że co do zasady inwestycje w startupy są wysoce ryzykowne. Angażując się w tego typu działalność musimy brać pod uwagę, że 90% dofinansowanych firm nie przetrwa nawet jednego roku, ale inwestycja w pozostałe 10% może się nam zwrócić z nawiązką. W końcu każdy fundusz liczy na wyhodowanie swojego własnego jednorożca.

W lipcu na świecie było 258 jednorożców, czyli firm wycenianych na ponad 1 miliard amerykańskich dolarów. Pierwsze miejsce na liście CB Isights zajmuje wspomniany Uber z wyceną na poziomie 68 mld USD. Najwięcej jednorożców pochodzi z USA – stanowią one ponad 50% wszystkich firm w zestawieniu. Polska wciąż nie doczekała się swojego jednorożca. Co jest tego przyczyną? Naszym zdaniem chodzi przede wszystkim o brak dużych inwestycji, ponieważ bez pieniędzy nie ma szans na rozwój. Więcej na temat problemów z finansowaniem polskich startupów można przeczytać tutaj –  Polski fintech potrzebuje pieniędzy jak ogień tlenu.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

jak-wygladaja-inwestycje-w-polskie-startupy