Kategorie partnerskie znikają z Facebooka

Asia Stankiewicz
Asia Stankiewicz
#Facebook
Opublikowano: 29 marca 2018, 14:02 Aktualizacja: 19 lutego 2019, 20:19

Facebook zablokował dostęp do swojej platformy aplikacjom trzecim, czyli podmiotom zewnętrznym. Dodatkowo wyłączona została możliwość targetowania reklam na Facebooku z użyciem danych podmiotów trzecich. Zabiegi te mają ułatwić wprowadzenie zmian w ochronie danych użytkowników.

Kilka dni temu pisaliśmy o przeprosinach Marka Zuckerberga w związku z aferą wokół Facebooka i firmy analitycznej Cambridge Analytica. Więcej na ten temat możesz przeczytać tutaj. Problemy Facebooka na tym się jednak nie skończyły. Firma wprowadza zmiany, które utrudnią targetowanie reklam z serwisu. O sprawie informuje serwis The Verge.

Reklamodawcy, którzy chcą trafić do określonej grupy docelowej na Facebooku, muszą czasem nieźle pogłówkować. Firmy, które nie posiadają w swoich szeregach specjalistów, mają dodatkowo utrudnione zadanie. Facebook utrudnia je teraz jeszcze bardziej i rezygnuje z kategorii partnerskich. Zagranie jest odpowiedzią na ostatnią aferę związaną z nieodpowiednim wykorzystaniem danych. Co na to użytkownicy?

Czytaj także: Facebook blokuje reklamy promujące kryptowaluty

Czym są kategorie partnerskie?

Kategorie partnerskie to opcja, która umożliwia zawężenie targetowania na podstawie informacji, sporządzanych przez partnerów. Należą do nich m.in. dane demograficzne czy informacje o zachowaniach użytkowników. Jest to opcja bardzo wygodna głównie dla firm, które nie mają dostępu do danych klientów, a chcą utworzyć niestandardowe grupy odbiorców.

Teraz nie będzie to możliwe, co dla wspomnianych firm może być sporym utrudnieniem. Należy jednak zaznaczyć, że kategorie partnerskie nie są główną częścią systemu reklamowego Facebooka, a jedynie jedną z opcji. Opcja kategorii partnerskich dostępna była w Australii, Brazylii, Francji, Japonii, Niemczech, USA i Wielkiej Brytanii.

Czytaj także: Kolejne zmiany na Facebooku. Więcej lokalnych treści

Akcja #deletefacebook

Brain Acton – założyciel WhatsApa, opublikował kilka dni temu wpis na Twitterze zachęcający do usunięcia Facebooka. Akcja #deletefacebook przybrała ogromne rozmiary. Do grona buntowników dołączył również Elon Musk – jego firma SpaceX faktycznie zniknęła z serwisu społecznościowego.

Cała akcja rozpętała się kilka dni temu i jest o niej głośno w całym internecie i mediach. Użytkownicy nagle obudzili się, że ich dane mogą wpaść w niepowołane ręce i mogą zostać wykorzystane bez ich zgody. Czy akcja faktycznie może zagrozić Facebookowi? Niekoniecznie. Wśród użytkowników nie tylko Facebooka, ale i całego Internetu wciąż panuje mała świadomość bezpieczeństwa, szczególnie wśród ludzi młodych, którzy bardzo często wrzucają do sieci wiele informacji na swój temat.

Czytaj także: Gadu-Gadu wraca na polski rynek!

deletefacebook

Facebook, jako platforma społecznościowa jest darmowa, z czego więc bierze pieniądze? Oczywiście z reklam. Oficjalnie Facebook przyznaje się do zbierania 98 różnych danych użytkowników, jednak może być ich wiele więcej – chociażby tych uzyskiwanych z aplikacji z quizami.

Czy użytkownicy mając świadomość, w jakim celu wykorzystywane są ich dane zrezygnują z posiada z Facebooka? My w to wątpimy – serwis zbyt wrósł w naszą codzienność.

Czytaj także: Twitter wprowadzi zakaz reklam kryptowalut?


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

kategorie-partnerskie-znikaja-z-facebooka