Kłopoty Wongi w UK. Czy Polscy klienci mają się czym martwić?

Wonga to największy pozabankowy pożyczkodawca w Wielkiej Brytanii. Brytyjski Guardian napisał, że firma jest na skraju upadłości z powodu roszczeń klientów, którzy zwracają się do firmy pożyczkowej o zwrot nienależnie naliczonych opłat przed 2014 rokiem. Udziałowcy dokapitalizowali firmę kwotą 10 mln funtów. Czy problemy w Wielkiej Brytanii będą miały przełożenie na działalność Wonga w Polsce?

Wonga to brytyjski fintech udzielający pożyczek online, który dzisiaj płaci za dawne grzechy. Przed 2014 rokiem firma słynęła z niechlubnych praktyk. W pewnym sensie były one motorem zmian w brytyjskim prawie, które m.in. ograniczyły koszty udzielania kredytów dla konsumentów. Ponadto Wonga została zobowiązana do umorzenia kredytów udzielonych tym klientom, którzy z powodu swojej kiepskiej sytuacji materialnej i finansowej, nigdy tych kredytów nie powinni otrzymać. Wówczas sprawa dotyczyła 330 tys. kredytobiorców, którym łącznie udzielono pożyczek na kwotę 220 mln funtów.

To odbiło się na wynikach finansowych

W 2015 roku firma odnotowała 80 mln funtów straty, a w 2016 roku – kolejne 66 mln funtów. Niegdyś Wonga wyceniana była na 1 mld dolarów – dzisiaj w mediach pojawiły się plotki, że brytyjski zarząd przygotowuje spółkę do ewentualnej upadłości. Jej przyczyną nie jest brak popytu na kredyt ze strony klientów, ale przede wszystkim działalność kancelarii odszkodowawczych, które „poczuły krew” – w imieniu klientów masowo wysyłają wnioski o umorzenie i zwrot opłat za pożyczki udzielone z czasów sprzed brytyjskiej reformy pozabankowego kredytu konsumenckiego, która obowiązuje od 2015 roku*.

Wonga od czasów sprzed reform przeszła długą drogę od pożyczkodawcy o wątpliwej opinii do firmy odpowiedzialnej społecznie. Wyraźnie widać to np. w Polsce, gdzie Wonga znana jest z tego, że pożycza odpowiedzialnie – weryfikuje klientów sprawdzając ich wiedzę finansową. Ponadto edukuje ich za pośrednictwem platformy Kapitalni.org. Czy zatem sytuacja firmy matki w Wielkiej Brytanii może doprowadzić do kłopotów firmy w Polsce?

Blisko 6 mln zł zysku w 2017 roku

Ze sprawozdania finansowego Wonga w Polsce wynika, że firma w 2017 roku odnotowała zysk w kwocie 5,9 mln zł przy 108 mln zł przychodów netto ze sprzedaży. Dla porównania – w 2016 roku strata wynosiła 5,6 mln zł przy 81,5 mln zł przychodów, a w 2015 roku strata wyniosła aż 14,6 mln zł przy 53,4 mln zł przychodów.

Wonga w Polsce w zasadzie odcięła się od tego, co było w UK przed 2014 rokiem. W ich ofercie dominują kredyty udzielane na dłuższe okresy i na wyższe kwoty.

W maju 2017 roku Marcin Borowiecki, prezes Wongi w Polsce informował rynek, że Grupa Wonga przeznaczy na rozwój spółki w Polsce 75 mln zł. Ponadto firma wskazywała, że jakość portfela kredytowego nad Wisłą jest porównywalna do jakości portfeli bankowych w segmencie consumer finance – straty w udzielanych pożyczkach były poniżej 3 proc. Aż 90% portfela stanowiły pożyczki ratalne i to na nich głównie koncentruje się spółka.

Finansowanie z rynku krajowego?

Spółka przesłała do nas oświadczenie, z którego wynika, że sytuacja Wongi w Polsce jest stabilna i niezagrożona wydarzeniami w Wielkiej Brytanii. W tym roku firma zaczęła oferować kredyty w wysokości do 20 tys. zł na 60 miesięcy, z RRSO od 6,76 proc. Dodatkowo strategia Wonga zakłada dalsze zwiększanie kwot kredytów w cenach porównywalnych do bankowych. Firma podkreśla, że klienci w Polsce nie mają się czym martwić.

No dobrze, a skąd finansowanie, bo jeśli Wonga w UK nie zrobi przelewu, to firma nie będzie miała co pożyczać w Polsce. Z uzyskanej przez nas odpowiedzi wynika, że Wonga jest przygotowana na pozyskanie finansowania na rynku krajowym. Taka informacja pierwszy raz w mediach pojawiła się w maju 2017 roku. Prawdopodobnie mowa o emisji obligacji. Pozyskanie finansowania z rynku obligacji stało się trudniejsze i droższe, w wyniku nadszarpnięciu zaufania inwestorów przez Getback. Jednakże na rynek powoli wraca optymizm.
—–
*
W Polsce rynek pozabankowego kredytu konsumenckiego reguluje przede wszystkim ustawa o kredycie konsumenckim, której duża reforma weszła w życie w marcu 2016 roku. Wówczas ustalono maksymalne limity kosztów pozaodsetkowych. Wprowadzono też wymogi organizacyjno-prawne np. firma pożyczkowa może działać tylko w formie sp. z o.o. lub s.a. a jej minimalny kapitał zakładowy musi wynosić co najmniej 200 tys. zł w całości pokryty ze środków pieniężnych. W ramach ustawy o kredycie hipotecznym, która weszła w życia w połowie 2017 roku przy KNF utworzono rejestr instytucji pożyczkowych. Dodatkowo firmom pożyczkowym zabroniono udzielania kredytów hipotecznych – te oferować mogą tylko banki i SKOK-i.