17 kwietnia 2018, 09:00:IoT Poland Show - Centrum Targowo-Kongresowe, Marsa 56c, 04-242 Warszawa, Polska

Kolejny gigant przyznaje się do wycieku danych. 500 mln kont Yahoo zhakowanych

W czwartek Yahoo przyznało się do wycieku danych z co najmniej 500 milionów kont. Do ataku doszło w 2014 roku, a serwis podejrzewa, że stali za nim przedstawiciele obcego państwa. Wygląda na to, że jesteśmy świadkami największego cyberataku w historii.

Parę tygodni temu do wycieku danych przyznała się platforma Dropbox. Przedstawiciele firmy potwierdzili, że w 2012 roku wykradziono prawie 70 mln haseł do ich serwisu.

Co skradziono?

Hakerzy mogli wykraść nazwiska, adresy mailowe, numery telefonów, daty urodzenia oraz częściowo zaszyfrowane hasła – donosi Yahoo. Nie wspomniano o danych z kart płatniczych i kont bankowych, więc możliwe, że przestępcy nie zdobyli najcenniejszych informacji.

Znany kryptolog Bruce Schneiner mówi, że jest to największy atak w historii cyberprzestępczości, jednak z powodu braku wystarczających danych ciężko precyzyjnie ocenić skutki jakie może mieć on dla użytkowników serwisu.

Yahoo radzi

Co powinni teraz zrobić użytkownicy obawiający się o swoje bezpieczeństwo??

  • Przede wszystkim zmienić hasło do swojego konta. Yahoo już rozsyła wiadomości z taką rekomendacją,
  • po drugie warto zastosować dwustopniowy system weryfikacji. Podczas aktualizacji konta Yahoo zapyta nas, czy chcemy to zrobić. Owszem, będzie to trochę męczące, gdyż za każdym razem podczas logowania będziemy otrzymywać SMS-em specjalny kod. Taka jest jednak cena bezpieczeństwa,
  • i wreszcie po trzecie, trzeba uważnie obserwować swoje konto. Czy w skrzynce nadawczej znajdują się maile, których nie wysyłaliśmy? Czy dostajemy wiadomości z prośbą o kliknięcie w podejrzane linki? Trzeba zachować czujność.

Niektóre źródła powołują się nawet na członków amerykańskiego wywiadu, którzy podobno podejrzewają, że za atakiem stoją rosyjskie służby specjalne. Wskazują na to rzekome ślady znalezione na serwerach Yahoo.

Mimo, że podczas włamania wykradziono jedynie mało istotne informacje, stawia ono poważne pytania o poziom zabezpieczeń największych firm na świecie. Yahoo to jeden z najważniejszych graczy na rynku USA i jeden z najpopularniejszych dostawców usług poczty elektronicznej.

/RT

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone