1 października 2018, 09:00:BlockchainTech Congress - The Westin Warsaw Hotel, Al. Jana Pawła II 21, 00-854 Warszawa

Koniec wojny o domenę .africa

Ponad 30 lat od uruchomienia Internetu kontynent afrykański w końcu doczekał się domeny najwyższego poziomu (Top-Level- Domain). Domena .africa została finalnie zaprezentowana przez Unię Afrykańską.

Po wieloletniej batalii w końcu udało się – domena .africa będzie dostępna od 4 lipca 2017 roku. Wg ekspertów to ważny dzień dla wszystkich afrykańskich firm z branży internetowej.

– Dzięki domenie .Africa kontynent afrykański w końcu dorobił się swojej cyfrowej identyfikacji – Nkosazana Dlamini-Zuma, były przewodnicząca Komisji Unii Afrykańskiej.

UA od dawna zabiegała w ICANN (Internetowa Korporacja ds. Nadanych Nazw i Numerów) o stworzenie .africa. Przypomnijmy, że ICANN to organizacja non-profit o statusie firmy zarejestrowanej w Kalifornii, której rząd USA przekazał czasowo prawo nadzoru nad systemem DNS, przydziałem puli adresów IPv4 oraz IPv6 .

Wielka wojna o dotAfrica

Historia sporu w ICANN o domenę .africa zasługuje na osobny wpis. W dużym skrócie spór dotyczył organizacji rejestrującej, czyli tego, kto powinien reprezentować Afrykę przed ICANN (i mieć z tego sławę i pieniądze). Pierwsze skrzypce w wojnie o .africa grała kenijska DCA (DoConnectAfrica) i południowoafrykańska ZACR (ZA Central Registry).

Sprawa, chociaż wydaje się błaha, ciągnęła się latami (w zasadzie od 2000 roku). Przedstawiciele Unii Afrykańskiej są wniebowzięci – przekonują, że pojawienie się domeny .africa nie tylko poprawi identyfikację biznesu z kontynentem, pozytywnie wpłynie na rozwój Internetu, ale także obniży koszty funkcjonowania firm. Afryka ma wbrew pozorom spory problem, bo o ile każdy rozpoznaje domeny .de, .uk. fr, .ru o tyle domena Mali (.ml) lub Gwinei (.gn) może powodować spore zamieszanie.

DotAfrica będzie dostępna publicznie od 4 lipca 2017 roku. Jakby ktoś nie wiedział jest to Dzień Niepodległości w USA. Zarządcą domeny będzie ZA Registry z Republiki Południowej Afryki.

Dla Afryki to ważny krok do promocji tutejszego sektora internetowego, który rozwija się bardzo dynamicznie. Wystarczy wspomnieć o nigeryjskich fintechach (nie, nie przekrętach) tudzież o południowoafrykańskim Naspers, które jeszcze do niedawna był właścicielem Allegro.

Entuzjazm Afryki ma bardziej symboliczny charakter. Praktyka pokazuje, że domeny kontynentalne np. .asia lub .eu cieszą się umiarkowaną popularnością.